Reklama

Migawki z Limnos

27/07/2011 10:17
Kolory tej greckiej wyspy to przede wszystkim kolory ziemi i morza, życie płynie tu wolno i leniwie. Ludzie chętnie pozują do zdjęć, uśmiechają się młodzi i starsi, tylko dzieci jakieś smutne. Na fotograficzną podróż po Grecji zapraszają autorzy wystawy w Domu Darmstadt: Marek Konarski i Artur Kras.
– Na zdjęciach Artura Krasa i moich grecka wyspa Limnos jawi się jako jedno z niewielu miejsc, do których całkiem nie dotarła macdonaldyzacja. Można spotkać tam prawdziwą kulturę, zwyczaje, tradycje, kuchnię. To rzeczy, dla których warto odwiedzać takie miejsca – mówi fotograf Marek Konarski. – Tutaj raczej trafiają turyści indywidualni. Plaża nad Morzem Egejskim wieczorami gościła tylko nas. Popołudniami było troszkę więcej ludzi. Cisza, dużo ciszy i szum fal – opowiada.
Autorzy trafili na wyspę dzięki spotkaniu z Jarosławem Dorobkiem, byłym wójtem gminy Bodzanów. To on zaproponował fotografom udział w projekcie unijnym Grundvik. Na wyspie przebywali od 24 do 29 czerwca. Mieszkali w miasteczku Mudros, burmistrzem którego jest Kostas Adamidne – gospodarz spotkania, który nadzorował projekt w Grecji. Prócz polskiej delegacji przyjechali także Portugalczycy, Hiszpanie i Bułgarzy. Każdy zaprezentował coś wyjątkowego ze swojej kultury. Płocczanie przygotowali prezentację dotyczącą czołowych przedstawicieli art brut (m.in. Tadeusza Głowali, Władysława Szymczyka, Radka Pytelewskiego, Adama Dembińskiego). Artur Kras pokazał fotografie regionu oraz miejsca związane z Chopinem (był to rok kompozytora).
Nasi fotografowie polecieli do Grecji w kilka dni po pierwszych zamieszkach ulicznych. Spotykali się z serdecznością fotografowanych osób. Nikt nie odmawiał zrobienia zdjęcia. Tylko czasami zawstydzone kobiety na chwilę zasłaniały twarze. – Często byliśmy zapraszani i częstowani różnościami. Mnie zaproszono np. na greckie wesele. Mogłem być tylko ok. 30 minut – pozostanie dłużej mogłoby skutkować utratą kontroli – żartuje Marek Konarski. – Z ciekawszych osób poznaliśmy Ninę – artystkę zajmującą się ceramiką, tworzącą kopie starożytnej sztuki greckiej na potrzeby narodowych galerii. Xena – malarka pisząca piękne ikony, również pokazała nam pracownię. U Aleksa jedliśmy najlepszą grecką fetę. O Aleksandrasie miejscowi mówili „Zorbas”. Gdy zjawiał się w tawernie, zawsze było wolne miejsce dla niego, dostawał szklaneczkę ouzo i papierosa. Z minuty na minutę przybywało mu kompanów. To była jedna z niezapomnianych twarzy na Limnos – opowiada Konarski.
Na zdjęciach Marka Konarskiego jest więcej obrazków z codziennego życia i architektury. Fotografie Artura Krasa przedstawiają np. ciekawe ujęcia zwierząt oraz krajobrazy. Fotografie zostały nieprzypadkowo pozbawione „pocztówkowości”. Grecja jest tu piękna, ale i surowa. Na fotografiach oglądamy starsze damy pogodzone z losem, ubrane, jak to na południu, w czarne suknie. Obiektyw dostrzegł i ciekawe krzesło, i karmienie kur. Na innej fotografii są białe amfory i błękitne kolory drzwi i okien. Górska droga, którą wędrują owce, ale pasterz siedzi w samochodzie. Inne zdjęcia przedstawiają księży z monastyru i greckie wesele. A na weselnym stole: szampan, sałatki i bułeczki. Może to tylko przystawka i za chwilę pojawi się udziec z barana, a może Grecja oszczędza? Panna młoda z dekoltem, w białej sukni, młody włożył garnitur biały, ale koszula nowoczesna, różowa. Co prawda na wyspie była według legendy słynna kuźnia Hefajstosa, ale w dzisiejszych czasach trudno znaleźć przedstawiciela takiego zawodu. Artur Kras uchwycił inną pracę, a może pasję – lepiącą garnki rzeźbiarkę.
Podczas pobytu fotografowie wykonali kilka tysięcy zdjęć. Premiera wystawy Limnos Folk & People odbyła się w Dworku w Borowicach koło Płocka. Był to kameralny pokaz zdjęć, przy okazji spotkania z zagranicznymi delegacjami. Wystawa w Domu Darmstadt jest otwarta dla szerokiej publiczności. Na wernisażu, ubrana w białą tunikę, przewiązaną niebieskim troczkiem, zjawiła się Piękna Helena. Wysypała z amfory piasek z plaży egejskiej. Usypana w Domu Darmstadt wyspa pozwoliła pokazać zebranym, jak wspaniale się w Grecji wypoczywa. Zebranych gości autorzy zdjęć zaprosili na oliwki, fetę oraz greckie wino. Dla nich samych niestety zabrakło. Wystawa Limnos Folk & People czynna będzie do 9 sierpnia.     (lesz)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości