Jeśli ktoś lubi zakupy i potrafi godzinę przed imprezą wyskoczyć do markowego butiku, by kupić kreację, ten na pewno cieszyłby się z bliskiego sąsiedztwa galerii handlowej. Inne zdanie na ten temat mają mieszkańcy bloków przy ul. Szarych Szeregów 1, 3, 4 i 6. Od kilku miesięcy przeżywają gehennę, a teraz, zdeterminowani, przysłali do redakcji list, w którym proszą o interwencję „w sprawie kuriozalnego zaprojektowania drogi wjazdowej do największej galerii handlowej w Płocku, przed budynkiem mieszkalnym, tuż przy drzwiach do klatki schodowej i pod oknami 7-piętrowego bloku, w którym mieszka kilkuset mieszkańców”. Zwracają także uwagę na dewastację chodników, trawników i miejsc parkingowych dla kilku bloków przez pracowników budowy Galerii Mazovia i ich podwykonawców. Z prośbą o weryfikację decyzji dotyczącej wjazdu do Galerii wystąpili do prezydenta miasta Płocka. „Obecnie (wjazd) jest na drodze osiedlowej, przed klatkami budynków mieszkalnych, przebiega przez parking osiedlowy oraz drogę dojazdową do garaży. Znajduje się tu też wejście i jedyne miejsce do zaopatrzenia dużego sklepu, w którym codziennie zakupów dokonują okoliczni mieszkańcy. Niewygody dotyczą wszystkich mieszkańców pięciu bloków, około 300 rodzin”. Wszyscy zgodnie zapewniają, że wyjście z klatki bloku, ze sklepu, zaparkowanie samochodu jest niemal niemożliwe i pochłania mnóstwo czasu, bo duże samochody dostawcze i auta pracowników budowy blokują całą drogę oraz nieliczne małe parkingi. - Naszym zdaniem jest to zupełnie niezgodne z obowiązującymi przepisami oraz podstawowym prawem do wypoczynku po pracy - mówi Jacek Piecyk w imieniu swoim i sąsiadów. - Proszę wskazać, gdzie w Polsce tak wielka Galeria usytuowana jest przed dużym blokiem mieszkalnym. Może odpowiednie służby sprawdziłyby odległość drogi wjazdowej od ściany bloku. Sprowadzili się na Podolszyce na początku lat osiemdziesiątych. Dziś żałują tamtych decyzji, żałują również, że wykupili mieszkania. Jeszcze niedawno nie było większych problemów z miejscami parkingowymi. Można było zostawić samochód w odległości najwyżej 20 m od domu. Teraz jeżdżą po okolicy, szukając wolnego miejsca. Niestety, większość zajęta jest przez samochody związane z budową. Nie rozumieją, dlaczego te pojazdy nie parkują na istniejącym już parkingu podziemnym. Mają problemy teraz i zastanawiają się, co będzie kiedy Galeria zostanie otwarta. A co ich czeka, kiedy dodatkowo oddany zostanie do użytku duży salon meblowy? Przecież już teraz, żeby skręcić z ul. Wyszogrodzkiej na Podolszyce Północ, trzeba przeczekać kilka zmian świateł. A jeśli do tego dojdą samochody klientów Galerii i salonu meblowego, wtedy całe osiedle będzie cierpiało. Mieszkańcy ul. Szarych Szeregów obiecują, że o swój spokój i bezpieczeństwo będą walczyć do końca, do zmiany decyzji przez prezydenta. – Kilka miesięcy temu odwiedzali nas w domach strażnicy miejscy i pytali o ewentualne uciążliwości. Wszyscy się wtedy skarżyliśmy i co, dziś prezydent nie wie, jaki horror nam zgotował? Przecież kilka miesięcy temu można było zmienić te decyzje. I niech nikt nam nie wmawia, że powstająca droga od dawna była w planie zagospodarowania przestrzennego. Blok MTBS został zbudowany kilka lat temu, a teraz jest przebudowywane wejście do garaży. To co, został zaprojektowany i wybudowany wbrew planowi? Podczas rozmowy padają gorzkie słowa. Mieszkańcy zarzucają władzom miasta brak troski o tych, którym źle się dzieje nie z ich winy. - Muszę wyjeżdżać do pracy godzinę wcześniej z domu, by wydostać się z osiedla - tłumaczy jedna z mieszkanek. - Przecież do Galerii przyjeżdża około 200 dostawczych samochodów dziennie, wiele z nich blokowało wyjazd z garażu, rozjeżdżało parkingi, trawników to już tam dawno nie ma. Po drodze, którą dzieci chodzą do szkoły, jeździ koparka. To cud, że tam się jeszcze nic nie stało. Szkoda, że nikt się z nami nie spotkał, nie posłuchał naszych racji i nie doprowadził do zmian. Bo my sobie nie wyobrażamy życia, gdy pod oknami będziemy mieć trzypasmową drogę. Przecież nikt z nas nie otworzy latem okna! Największy żal mieszkańcy mają do prezydenta, że obiecał ustosunkować się do ich listu za 30 dni, czyli praktycznie po dokończeniu inwestycji. Magda Grodecka, rzeczniczka prezydenta, obiecała, że mieszkańcy otrzymają odpowiedź tak szybko, jak to będzie możliwe. Przypomniała także, że droga do Galerii była od dawna w planie zagospodarowania przestrzennego, a parkingi były prowizoryczne i nie na terenie MTBS, a należącym do Zarządu Dróg. 60 ogólnodostępnych miejsc parkingowych Rzecznik prasowy Galerii Mazovia Artur Giel przekazał nam stanowisko inwestora. – Miejsce, które od lat służyło okolicznym mieszkańcom jako parking, zgodnie z planem zagospodarowania przestrzennego przewidziane jest na drogę miejską. Inwestor Mazovii zobowiązał się wraz z realizacją inwestycji komercyjnej do zabudowania tego terenu zgodnie z jego przeznaczeniem. Dzięki temu przepustowość dróg będzie odpowiednia także po otwarciu Mazovii. Chcemy po prostu zapewnić mieszkańcom sąsiadujących z nami bloków komfort dojazdu do ich domów. Dodatkowo inwestycje towarzyszące zmianie układu komunikacyjnego znacznie poprawią estetykę zaniedbanego dotychczas miejsca: powstanie zieleń, chodniki itp., a miasto zyska kolejną realizację planu zagospodarowania. Otwarta pozostaje kwestia parkowania mieszkańców, którzy zwyczajowo wykorzystywali tę część w celu pozostawiania swoich aut. Na parkingu zewnętrznym Mazovii, otwartym dla wszystkich, będzie 60 ogólnodostępnych miejsc parkingowych. Poza godzinami funkcjonowania galerii będą one służyć okolicznym mieszkańcom. Ponadto wraz z mieszkańcami czekamy na inicjatywę gospodarzy miejsca, tj. władz miasta oraz MTBS, będącego właścicielem budynków. Oczywiście jesteśmy otwarci na wszelkie rozmowy i gotowi do uczestniczenia czy wręcz współorganizowania konsultacji z przedstawicielami samorządu osiedlowego na ten temat. Chcemy być przyjaznym i odpowiedzialnym partnerem mieszkańców. Galeria zostanie oficjalnie otwarta 24 kwietnia. Po rozpętaniu burzy inwestor spotkał się z Zarządem Dróg i powstały wstępne decyzje, które mają znacznie poprawić układ komunikacyjny w tym miejscu. Niestety, realizacja planów nie nastąpi szybko. Mieszkańców Podolszyc czeka więc kilka miesięcy wyjątkowo trudnych powrotów do domu. Jol.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze