Reklama

Śmierć wizjonerki z Fatimy

23/02/2005 14:49

„Z pewnym zaskoczeniem przyjęliśmy wiadomość o śmierci siostry Łucji. Niewielu Portugalczyków pozostało nieporuszonych”. To zdumiewające słowa arcybiskupa Lizbony o Lucii dos Santos, ostatniej żyjącej do 13 lutego br. wizjonerce z Fatimy, zważywszy na jej długie, prawie 98-letnie życie. Przeżyła je prawie całe w ukryciu za klasztorną furtą, w ciszy i pokorze, z dala od zgiełku świata, ale jakby stale w nim obecna za sprawą misji, jaką Niebo wyznaczyło jej do spełnienia. Kiedy umarła, hołd oddała jej cała Portugalia, także, co niezwykłe, na szczeblu państwowym. Ogłoszono żałobę narodową, flagi opuszczono do połowy, partie polityczne zawiesiły na dwa dni kampanię wyborczą. Dla laickiego świata to znak, że wydarzyło się coś niezwykłego.Mogła być może oddać jej hołd, jako swej córce, cała Europa głosem swoich instytucji, ale pech chciał, że akurat wypadła przerwa w pracach Parlamentu. Mogły jej może poświęcić nieco więcej uwagi polskie media, głównie te publiczne o największym zasięgu. Ale tak się akurat złożyło, że w tym samym mniej więcej czasie konfrontowano czołowych aktorów afery orlenowskiej, akurat w fazę szczególnego zawirowania weszło odczytywanie wielesetstronicowego oskarżenia w aferze FOZZ-u, akurat rządząca koalicja zajęta była forsowaniem w Sejmie projektu ustawy znoszącej odpowiedzialność prawną za pozbawienie życia ludzkiego płodu bez żadnych ograniczeń i na każde życzenie. Nie może więc dziwić, że w głównym wydaniu „Wiadomości” nie zmieściła się choćby najkrótsza wzmianka o pogrzebie, choć wielu poruszonych Polaków na nią czekało.
Kiedy odeszła na progu Wielkiego Postu w 13 dniu lutego, odczytano to szybko, i chyba słusznie, jako znak. Tak mocno wiąże się ta data z wydarzeniami w Cova da Iria z 1917 roku, które, jak pamiętamy, miały miejsce każdego 13 dnia miesiąca, że nie sposób wobec tego faktu przejść obojętnie. Całe zresztą jej życie zostało podarowane nam jako znak, niezwykły znak realnego spotkania człowieka z Tajemnicą, i to nie jakąś abstrakcyjną, ale konkretną, dobrze znaną od wczesnego dzieciństwa z lekcji religii, z opowiadań matki.
Odeszła pozostawiając świat już na zawsze z tajemnicami z Cova da Iria, które być może nie pozwolą Europie tak łatwo rozprawić się z ostatnim zabobonem starego kontynentu, jak zwykło się tu często nazywać religię. Pozostawiła świat z tajemnicami, aby zdumiewał się tak, jak kiedyś dzieci zdumiały się widokiem „Pięknej Pani świecącej blaskiem światła na niewielkim drzewie. Nie przestraszyły się, albowiem nadprzyrodzoność nie wywołuje lęku; powoduje jedynie miłe zdumienie fascynującym widokiem” – napisała po latach o tym spotkaniu. Pozostawiła skupiony na życiu doczesnym świat z wyraźnym orędziem o istnieniu nieba, czyśćca i piekła oraz z przerażającą wizją tego ostatniego (tzw. pierwsza tajemnica fatimska), darowaną dzieciom 13 lipca 1917 roku. Pozostawiła wezwanie Pięknej Pani do okazywania czci Jej Niepokalanemu Sercu (druga tajemnica fatimska), do pokuty, do odmawiania różańca, do modlitwy wynagradzającej za grzechy świata.
Opatrzność zechciała, by przypomniane zostały przez nią światu sprawy znane, objawione od wieków, ale albo zapomniane, albo odrzucone rozmyślnie; teraz powracające, aby świat odnalazł na nowo „drogę prawdy, drogę życia, drogę nadziei i pokoju” (jak sama to nazwała w swoich zapiskach), a wyrzekł się drogi kłamstwa, którą wydaje się z coraz większym upodobaniem podążać. Siostra Łucja wypełniła już do końca swą ziemską misję zwiastunki orędzia Pięknej Pani z Fatimy. Pozostawiła je nam jako impuls do refleksji i działania, pozostawiła jako aktualne wciąż to samo pytanie, które kiedyś skierowała do Niej: „Kim jesteś? Czego ode mnie oczekujesz?”.

Wiesław Kopeć

* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości