Piękna, młoda dziewczyna i ciężka choroba. Pewnego dnia Julia straciła przytomność w swoim mieszkaniu. Po przewiezieniu jej do szpitala została wprowadzona w stan śpiączki farmakologicznej, a lekarze stwierdzili wielonarządową niewydolność i wylew do mózgu.
- 19 grudnia otrzymaliśmy telefon, iż stwierdzono śmierć pnia mózgu. Nikt nie może sobie wyobrazić co przeżywaliśmy. Ból po stracie dziecka jest nie do opisania. A następnego dnia stał się CUD. Kiedy Julka już miała być odłączona od aparatury, jej źrenica zareagowała na światło! CUD, inaczej tego nie możemy nazwać - opowiada rodzina Julii.
Dziewczyna wybudziła się. Mimo, że lekarze nie dawali jej zbyt dużych szans, okazało się, że Julka wróciła - otwiera oczy, uśmiecha się. Niestety wymaga dializowania, ma też czterokończynowy niedowład. Potrzebuje intensywnej terapii neurorehabilitacyjnej. A jeszcze bardziej potrzebuje pomocy ludzi dobrej woli, którzy zechcą wesprzeć zbiórkę pieniędzy na jej leczenie. Zbiórka znajduje się tutaj. Liczy się każda złotówka - a pamiętajcie, że dobro wraca!
(jb)
Fot. Siepomaga.pl
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze