W sobotę, płoccy policjanci zatrzymali mężczyznę z powiatu płockiego, który okradł dwie kobiety na jednym z płockich cmentarzy. - Sposób działania sprawcy był taki sam - kiedy kobiety porządkowały groby bliskich, 29-latek wykorzystywał ich nieuwagę i skradł torebki wraz z zawartościami pieniędzy, dokumentów i rzeczy osobistych. Podczas zatrzymania mężczyzna był nietrzeźwy, a swoje zachowanie tłumaczył potrzebą zakupu alkoholu – tłumaczy Marta Lewandowska, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Płocku. Kobiety szybko zgłosiły kradzież. Dzięki temu policjanci mogli błyskawicznie zareagować i ująć sprawcę.
Sytuacja powtórzyła się w niedzielę. Oficer dyżurny płockiej komendy otrzymał informację, że z jednego z kościołów w Płocku wyszedł podejrzanie zachowujący się mężczyzna, z damską torebką w ręku. Patrol policji zauważył złodzieja na ul. Mostowej. Na widok radiowozu wyrzucił torebkę w krzaki i zaczął uciekać. Po zatrzymaniu okazało się, że 30-latek był nietrzeźwy.
I tym razem torebka z pieniędzmi i dokumentami wróciła do właścicielki. Złodzieje damskich torebek, usłyszeli już zarzuty. Teraz czeka ich sprawa w sądzie.
BeeS
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
O wy homofoby jedne. To tranwestyta był, a nie żaden złodziej. To co? To już chłop, któremu szajba odbiła i uważa się za babę nie może sobie z babską torebką połazić po ulicy? Skandal. Co te homofobiczne i transfobiczne PO robi z ludźmi. Hahaha
O wy homofoby jedne. To tranwestyta był, a nie żaden złodziej. To co? To już chłop, któremu szajba odbiła i uważa się za babę nie może sobie z babską torebką połazić po ulicy? Skandal. Co te homofobiczne i transfobiczne PO robi z ludźmi. Hahaha