Reklama

Przed meczem Ligi Mistrzów z Paris Saint Germain

28/09/2016 11:25
W historii spotkań drużyn piłki ręcznej Orlen Wisły i Paris Saint Germain w Lidze Mistrzów to najlepsza francuska ekipa wychodziła zwycięsko. Do tej pory obydwa zespoły spotkały się dwa razy. W poprzednim sezonie, w pierwszym meczu w Paryżu płocczanie przegrali 24:29, w Płocku – 22:27.
Pierwszy mecz został rozegrany w Paryżu, w obecności kilkuset płockich kibiców, którzy oglądali bardzo przyzwoite spotkanie. Podopieczni, wówczas trenera Manolo Cadenasa, byli skazani na porażkę, ale do 52. min i wyniku 26:24 rozgrywali wyrównane spotkanie. Niestety w końcówce formą błysnął bramkarz Thierry Omeyer, który do ostatniego gwizdka nie dał się już pokonać.
A szansa na lepszy wynik była. Chociaż płocczanie rozpoczęli spotkanie nerwowo i w siedem minut stracili pięć goli, zdobywając jedną bramkę, to szybko się otrząsnęli. Cadenas wziął czas, uspokoił grę i – jak się okazało – jego uwagi przyniosły rezultat. W 11. min PSG prowadziło 5:3, w 16 min Tiago Rocha zdobył kontaktowego gola z karnego, a chwilę później był remis 7:7.
Od tego momentu pojedynek był wyrównany, Orlen Wisła skuteczniej zagrała w obronie, lepszy był Rodrigo Corrales w bramce. Nawet usunięcie w 19. min na ławkę kar Dana Racotea, Angela Montoro i Valentina Ghionei, kiedy płocczanie musieli grać ponad minutę trzema zawodnikami przeciwko sześciu rywalom, nie zaszkodziło drużynie. Po ich powrocie na parkiet, w 23. min było tylko 11:10. Niestety goście nie ustrzegli się błędów i przegrali I połowę trzema bramkami.
Po przerwie nadzieje na zwycięstwo były wielkie, dwukrotnie był remis. Jeszcze w 52. min była tylko 2-bramkowa różnica 24:26, ale Dimitri Żitnikow w tym momencie strzelił ostatniego gola dla płockiej ekipy. Do końca pojedynku trafiali tylko gospodarze, a piłki gości wybijał Omeyer.
Po tym meczu płocczanie ostrzyli sobie zęby na dobry wynik w rewanżu, który rozegrany został 27 lutego 2016 roku w Orlen Arenie. I znów początek dla Orlen Wisły był kiepski, ale w 8. min był remis 3:3, a w 10 – 5:5. Od tej chwili goście zaczynali powoli wypracowywać sobie przewagę, a potem kontrolować przebieg spotkania. Zwyciężyli po raz drugi, a jak kibice dobrze pamiętają, wygrali grupę A. Po dobrej fazie pucharowej, dotarli do Final Four, gdzie przegrali z późniejszym triumfatorem – Vive Tauron Kielce.
Mistrz Francji to chyba najdroższy zespół w Europie. Drużyna z Paryża ma w swoim składzie mnóstwo gwiazd światowego formatu. Największymi są bez wątpienia: Mikkel Hansen i Thierry Omeyer. W tym sezonie w barwach PSG zagrają także Uwe Gensheimer i Luka Stepancić. Przed rokiem PSG musiało zadowolić się III miejscem w rozgrywkach, w tym sezonie na pewno powalczy o więcej.
Mecz w Paryżu rozegrany zostanie 2 października. Początek wyznaczono na godz. 17.30.     Jol.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości