W historii spotkań drużyn piłki ręcznej Orlen Wisły i Paris Saint Germain w Lidze Mistrzów to najlepsza francuska ekipa wychodziła zwycięsko. Do tej pory obydwa zespoły spotkały się dwa razy. W poprzednim sezonie, w pierwszym meczu w Paryżu płocczanie przegrali 24:29, w Płocku – 22:27.
Pierwszy mecz został rozegrany w Paryżu, w obecności kilkuset płockich kibiców, którzy oglądali bardzo przyzwoite spotkanie. Podopieczni, wówczas trenera Manolo Cadenasa, byli skazani na porażkę, ale do 52. min i wyniku 26:24 rozgrywali wyrównane spotkanie. Niestety w końcówce formą błysnął bramkarz Thierry Omeyer, który do ostatniego gwizdka nie dał się już pokonać.
A szansa na lepszy wynik była. Chociaż płocczanie rozpoczęli spotkanie nerwowo i w siedem minut stracili pięć goli, zdobywając jedną bramkę, to szybko się otrząsnęli. Cadenas wziął czas, uspokoił grę i – jak się okazało – jego uwagi przyniosły rezultat. W 11. min PSG prowadziło 5:3, w 16 min Tiago Rocha zdobył kontaktowego gola z karnego, a chwilę później był remis 7:7.
Od tego momentu pojedynek był wyrównany, Orlen Wisła skuteczniej zagrała w obronie, lepszy był Rodrigo Corrales w bramce. Nawet usunięcie w 19. min na ławkę kar Dana Racotea, Angela Montoro i Valentina Ghionei, kiedy płocczanie musieli grać ponad minutę trzema zawodnikami przeciwko sześciu rywalom, nie zaszkodziło drużynie. Po ich powrocie na parkiet, w 23. min było tylko 11:10. Niestety goście nie ustrzegli się błędów i przegrali I połowę trzema bramkami.
Po przerwie nadzieje na zwycięstwo były wielkie, dwukrotnie był remis. Jeszcze w 52. min była tylko 2-bramkowa różnica 24:26, ale Dimitri Żitnikow w tym momencie strzelił ostatniego gola dla płockiej ekipy. Do końca pojedynku trafiali tylko gospodarze, a piłki gości wybijał Omeyer.
Po tym meczu płocczanie ostrzyli sobie zęby na dobry wynik w rewanżu, który rozegrany został 27 lutego 2016 roku w Orlen Arenie. I znów początek dla Orlen Wisły był kiepski, ale w 8. min był remis 3:3, a w 10 – 5:5. Od tej chwili goście zaczynali powoli wypracowywać sobie przewagę, a potem kontrolować przebieg spotkania. Zwyciężyli po raz drugi, a jak kibice dobrze pamiętają, wygrali grupę A. Po dobrej fazie pucharowej, dotarli do Final Four, gdzie przegrali z późniejszym triumfatorem – Vive Tauron Kielce.
Mistrz Francji to chyba najdroższy zespół w Europie. Drużyna z Paryża ma w swoim składzie mnóstwo gwiazd światowego formatu. Największymi są bez wątpienia: Mikkel Hansen i Thierry Omeyer. W tym sezonie w barwach PSG zagrają także Uwe Gensheimer i Luka Stepancić. Przed rokiem PSG musiało zadowolić się III miejscem w rozgrywkach, w tym sezonie na pewno powalczy o więcej.
Mecz w Paryżu rozegrany zostanie 2 października. Początek wyznaczono na godz. 17.30. Jol.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze