Odbywają się każdego dnia przed blokiem przy ul. Kochanowskiego 1a. W konsekwencji trawnik już dawno przestał wyglądać jak trawnik, mieszkańcy bloku skarżą się, że przez okna do ich mieszkań dostaje się kurz, a administracja Osiedla Kochanowskiego tłumaczy, że to dlatego, iż wśród mieszkańców bloku nie ma zgodności co do tego, czy dzieci mogą grać w piłkę nożną na trawniku, czy też nie.
Jedno wiadomo na pewno - dzieci gdzieś grać muszą, bo taki jest przywilej ich wieku. Kwestia tylko, gdzie? Jeden z mieszkańców bloku przy Kochanowskiego 1a tłumaczy, że dzieci niszczą nie tylko trawnik, ale i rosnący dookoła żywopłot:
- Zgłaszałem ten problem do administracji osiedla. Uważam, że dzieci powinny grać w piłkę na boisku, a nie na trawniku. Mogą na przykład chodzić na boisko szkoły nr 11. Dlaczego robią to na trawniku? Czy żeby zapobiec dewastacji trawnika nie można na nim posadzić drzewa i krzewów? - zastanawia się nasz rozmówca
Kierownik Osiedla Kochanowskiego wyjaśnia, że dzieci grają w piłkę na trawniku, ponieważ pozwalają im na to ich dorośli opiekunowie: - Chyba kilkanaście razy wbijaliśmy na tym trawniku tabliczkę zakazującą gry w piłkę, ostatnio w ubiegłym tygodniu przy ogrodzeniu pobliskiego placu zabaw. Ale nikt jej nie respektuje, ponieważ babcie i dziadkowie zgadzają się na to, żeby ich wnuki bawiły się akurat w tym miejscu w piłkę.
Dzieciom najbliżej byłoby grać mecze na stadionie miejskim, ale ten dla zwykłych mieszkańców miasta jest na co dzień zamknięty. Poza tym, jest boisko przed szkołą nr 11, ale trzeba do niego przejść przez jezdnię. Najprościej jest więc uczyć się gry w piłkę nożną przed blokiem, czyli na trawniku. Kierownik mówi, że zwracał uwagę opiekunom dzieci, ale wtedy słyszał pytanie “To gdzie one mają się bawić?”. I pytanie okazywało się być retoryczne.
Jakimś wyjściem z sytuacji byłyby nasadzenia drzew i krzewów w tym miejscu, ale żeby problem rozwiązać definitywnie, potrzebna jest współpraca samych mieszkańców i Straży Miejskiej. Dopóki będzie różnica zdań na ten temat, nigdy nie uda się wyegzekwować zakazu gry w piłkę nożną na trawniku przed blokiem. A z drugiej strony wiadomo, że zieleni w przemysłowym mieście raczej nigdy za dużo.
(eg)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze