13 prawdopodobnych lobbystów farmaceutycznych ewakuowało się z Rady Medycznej przy Premierze po wniosku Konfederacji do ABW o sprawdzenie powiązań członków „Rady” z przemysłem farmaceutycznym. Ta ucieczka, oficjalnie inaczej motywowana, potwierdza dawno formułowane podejrzenia, że na sposób walki z pandemią mają ogromny wpływ ludzie pozostający w konflikcie interesów. Ich niewiarygodność podważa wiarygodność rządu. Na szczęście zaczyna się zrzucanie masek, spod których wyłażą konszachty „łże-ekspertów” skierowane przeciw rodakom. Na tym nie koniec odsłaniania pandemicznych podłości. Oto ujrzała światło dzienne informacja, że światowy ekspert sanitarny i szczepionkowy, papież Franciszek, potajemnie spotykał się z prezesem Pfizera. To by tłumaczyło, dlaczego tak natarczywie lobbuje na rzecz szczepień i jako jeden z pierwszych na świecie zaprowadza podłą segregację sanitarną. Media donoszą, że Franciszek zwalnia z pracy od 1 lutego wszystkich niezaszczepionych pracowników dykasterii watykańskich. Do tak radykalnych rozwiązań nie posunął się dotąd żaden rząd na świecie. Papież daje haniebny przykład nielogicznych i nieludzkich rozwiązań. Niestety ma on i u nas wielu zwolenników, którzy także są na bakier z logiką.
Cóż bowiem na to logika dwuwartościowa, dla której kategorie „prawdy” i „fałszu” są rozstrzygające? Ano mówi, że skoro zaszczepieni, podobnie jak niezaszczepieni, zarażają się i chorują (a tak po prostu jest), a przy tym transmitują wirusa (zarażają innych), to w takim samym stopniu są niebezpieczni dla otoczenia jak osoby niezaszczepione, a w tej chwili nawet bardziej, bo więcej im wolno. A skoro zaszczepieni są tak samo niebezpieczni dla otoczenia jak niezaszczepieni, to zwalnianie z pracy niezaszczepionych jest po prostu nielogiczne, a przez to nikczemne. Szczepienia z pewnością są dobre i bardzo chronią ludzi, ale nie przed zachorowaniem i przekazywaniem wirusa dalej, stąd segregacja sanitarna jest niedorzeczna i nieuzasadniona naukowo. A skoro jest nielogiczna, to musi mieć drugie dno. A kiedy jest drugie dno, to musi przykryć je niedorzeczna propaganda. My Polacy po pół wieku życia w komunizmie dobrze wiemy, czym jest propaganda. Stąd tyle nieufności i wobec naszych polityków, jak i wobec lobbysty Franciszka.
Sensacją ostatnich dni jest wystąpienie w Parlamencie Europejskim prof. Christiana Perronne, wieloletniego doradcy rządów francuskich w sprawie szczepień i pracownika WHO. Tego, o czym mówił uczony, nie dowiemy się ani z reżimowych, ani z wolnych mediów, ani z mediów ojca Rydzyka. Także YouTube skasował jego wystąpienie, bo „zagraża” jego „społeczności” . Czym tak zaniepokoił francuski profesor pandemicznych „ekspertów”? Przypomniał o tym właśnie konflikcie interesów, który oznacza po prostu kpinę z nauki w walce z pandemią. Dowodził także, że od dwóch lat w konflikcie interesów pozostają media głównego nurtu, w których niemożliwa jest otwarta debata ludzi o różnych poglądach, obowiązuje jednostronna, propagandowa narracja (płyną na to ogromne rządowe dotacje). Za „największy skandal tej epidemii” uznał „szczepionki”, które według niego nie są szczepionkami, gdyż „nie działają, nie powstrzymują zakażeń ani powikłań”, a zostały dopuszczone do użytku warunkowo z pominięciem wymaganych procedur („10 lat badań przed autoryzacją i komercjalizacją”), a „warunkowe dopuszczenie do obrotu można uzyskać tylko wtedy, jeżeli wykażemy, że nie ma skutecznego leczenia” (to dlatego wszędzie na świecie zwalcza się odkryte przypadkowo leki na tę chorobę). W normalnym kraju takie wystąpienie wywołałoby szaloną dyskusję. Co robi się z takim wystąpieniem u nas i w Europie? Daje to Państwu do myślenia czy nie daje, a jeśli nie daje, to dlaczego
Wiesław Kopeć
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Co to za kretyn pisał
Co to za kretyn pisał