W przeddzień pierwszego spotkania po urlopach i rozpoczęcia okresu przygotowawczego do sezonu 2024/25 Nafciarzy, odbyła się pierwsza konferencja prasowa nowego trenera Wisły Mariusza Misiury.
Szkoleniowiec zdradził, że niezbyt długo zastanawiał się, czy podjąć pracę w Płocku. W podjęciu decyzji pomogły mu rozmowy z prezesem klubu i dyrektorem sportowym, którzy jasno przedstawili swoją wizję. - To mi się podobało, ten profesjonalizm. Szybko doszliśmy do porozumienia – zapewnił.
Trener nie zamierzał oceniać swoich poprzedników, ale przyznał, że dwa ostatnie sezony były dla wszystkich w Płocku mocno rozczarowujące. - Od pierwszego dnia wierzę, że moi piłkarze są świadomi oczekiwań. Ja zrobię wszystko, by ta drużyna miała swoją tożsamość – zapowiedział.
Jak zespół prezentować się będzie na boisku, zobaczymy 20 lub 21 lipca, w 1.kolejce rozgrywek 1.ligi. Na razie wiadomo, że drużyna ma w ofensywie połączyć szybki i pozycyjny atak, a w defensywie, radzić sobie w pojedynkach jeden na jeden i nauczyć się szybko wracać pod swoją bramkę. Trener preferuje system 3-5-2.
Wraz z Mariuszem Misiurą, ze Znicza Pruszków przyszedł, a właściwie wrócił do Wisły wychowanek klubu, Krystian Pomorski. Zawodnik zapewnił, że w ten sposób spełnił swoje młodzieńcze marzenia, by nie tylko zagrać w pierwszym zespole, ale także by odegrać w nim znaczącą rolę. Zdradził, że klub rozpoczął z nim rozmowy już zimą 2023 roku, teraz tylko negocjowane były szczegóły kontraktu. - Szybko poszło – zapewnił.
Więcej w papierowym wydaniu Tygodnika Płockiego.
Fot. Dariusz Ossowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze