Po kilku miesiącach przerwy znowu mamy naszą stałą atrakcję w płockim zoo. To dwa małe słoniątka indyjskie, mające po 5 lat. Różnią się wagą. Jeden waży 1300, drugi – 1700 kg.
Na wielkim powitaniu były obrazki, plakaty i życzenia wykonane m.in. przez uczniów płockiej Szkoły Podstawowej nr 6. Wierszyk o słoniu w składzie porcelany przygotował nawet prezydent Płocka Andrzej Nowakowski. – Oczywiście chciałbym, aby nasze słonie w płockim zoo czuły się dobrze oraz by cieszyły swą obecnością dzieci płockie i te, które przyjadą z Mazowsza, Polski, a nawet Europy – zaznaczył prezydent. Nowi mieszkańcy będą z nami przez 6 lat. Zajęli miejsce po Letso i Mio, którzy w listopadzie ubiegłego roku wyjechali do Attica Zoological Park w Atenach. Dodajmy, że słonie w naszym zoo praktycznie od zawsze były atrakcją. Wszystko zaczęło się od słynnej Petry. Mieszkała w płockim zoo przez 30 lat!
Kosztami transportu słoni podzieliły się PKN ORLEN i Urząd Miasta Płocka. – W ogrodach zoologicznych panują zasady, że zwierzęta przekazywane są za darmo, ale koszty ich transportu ponosi strona obdarowana. Bardzo dziękujemy za pomoc naszym sponsorom – podkreślał Krzysztof Kelman, dyrektor zoo. Wioletta Kulpa reprezentująca PKN Orlen przypomniała, że Koncern pomagał również w zeszłym roku przy transporcie do zoo panter śnieżnych oraz tygrysów. – Cieszymy się, że teraz mogliśmy pomóc przy sprowadzeniu słoni – przypomniała Wioletta Kulpa. A słonie miały do pokonania trasę o długości 1500 km.
Dyrektor zoo zachęca do odwiedzin słoniątek nawet codziennie. Może wtedy łatwiej będzie zapamiętać ich imiona. Są naprawdę bardzo trudne. To Shwe Mar i Mong Tine. BeeS
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze