Lista dolegliwości Sandry Szelągowskiej jest długa. Chorować zaczęła w wieku 4 lat, wtedy pojawił się pierwszy atak padaczki. Z biegiem lat zamiast lepiej było gorzej. Okazało się, że dwie półkule mózgu dziewczynki rozwijały się w różnym tempie, co powodowało między innymi utratę przytomności. Sandra nie chodziła do szkoły, miała indywidualne nauczanie, ale bardzo chciała żyć jak jej koledzy i koleżanki. I kiedy wydawało się, że wszystko idzie w dobrym kierunku, badania wykazywały poprawę, a lekarze planowali kończyć leczenie, bo ataki były coraz rzadsze, przyszedł cios. 2 sierpnia 2010 roku wątroba przestała pracować, organizm stawał się coraz bardziej zatruty, a dziewczynka trafiła do szpitala z uszkodzeniem centralnego układu nerwowego. Lekarze nie potrafili powiedzieć, dlaczego doszło do ostrej niewydolności wątroby, ale wiadomo było, że potrzebny będzie przeszczep. Szczęśliwie znalazł się dawca i 6 sierpnia była już po operacji. Niestety dziewczynka się nie wybudziła. Zapadła w śpiączkę.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze