„M. Zimińska” autorstwa Leny Szatkowskiej i Marty Kunavar od listopadowej premiery na Scenie Kameralnej Teatru im. Jerzego Szaniawskiego nie schodzi z afisza.
Teatr Impresaryjny we Włocławku i Muzeum Romantyzmu w Opinogórze, a już niebawem – Festiwal Art Energy w Gostyninie. Spektakl „M. Zimińska”, w którym rolę tytułową gra aktorka Magda Tomaszewska, kontynuuje tournée po Mazowszu.
Opowieść o płocczance, gwieździe kabaretu, niezrównanej parodystce i dyrektor Zespołu „Mazowsze” nie jest biografią Zimińskiej w skali jeden do jednego. Przypomina najważniejsze „role” Miry w życiu i na scenie, a przede wszystkim uwodzi wspaniałymi piosenkami, które dla artystki tworzyli najznakomitsi poeci epoki: Marian Hemar i Julian Tuwim.
Spektakl przenosi widzów do międzywojnia, kiedy po opuszczeniu Płocka młoda, utalentowana aktorka staje się gwiazdą kabaretu Qui pro Quo. Jej dowcip i błyskotliwość iskrzą w duetach z Dymszą, parodiach pań z towarzystwa, także w konferansjerce, do której przemyca nie umieszczone przez autorów treści. Monologi oraz wspaniałe interpretacje piosenek sprawiają, że nazwisko Zimińskiej wkracza do pierwszej ligi artystów.
Mira chciała, żeby pisano teksty wyłącznie dla niej i tak też się stało. Hemar podarował jej „Krzyżówkę”, Tuwim napisał nie mieszczący się w jej emploi „Pokoik na Hożej”. I z tej piosenki zrobiła przebój. Wylansowała też wiele innych, które w spektaklu znakomicie wykonuje Magdalena Tomaszewska i towarzyszący jej zespół w składzie: Edward Bogdan (autor aranżacji, pianista), Tomasz Krawczyk (kontrabas), Jakub Krawczyk (perkusja).
Ale Zimińska nie chciała być tylko gwiazdą kabaretu. Z tej szufladki ucieka do ról dramatycznych w teatrze, a jej nazwisko wielokrotnie ratuje finanse poważnych scen. Gra w farsach, ale i sztukach Zapolskiej. „Najszczęśliwsza byłam, kiedy śpiewałam piosenki i grałam w teatrze z Jaraczem” – powie po latach.
Po wojnie Mira wraca do Kamilli z „Żołnierza Królowej Madagaskaru”. Występuje z Sempolińskim najpierw w Łodzi, potem w Warszawie. Przygotowuje nowy recital z piosenkami. Jego premiera jednak się nie odbywa. Sławna Mira wybiera „Mazowsze”. Szefem zespołu został Tadeusz Sygietyński, przyjaciel, potem mąż, któremu obiecała pomoc jeszcze w czasach powstania.
Przez pierwsze lata Zimińska nie miała etatu ani pensji. Dopiero po śmierci Tadeusza w 1955 roku, zostaje dyrektorką „Mazowsza”. Znowu jej talent, smak artystyczny i intuicja sprawiają, że zespół rozsławia polski folklor na scenach świata. Ogromną wagę przykłada do interpretacji tekstu. Widzów olśniewa kolorami ludowych strojów. „Mazowsze” to jej kolejny sukces.
Reżyserem spektaklu jest Karol Suszka. Za scenografię odpowiada Dorota Cempura. Na najbliższe spotkanie z „M. Zimińską” twórcy spektaklu zapraszają 23 sierpnia o godz. 20.00 do Gostynina. Sztuka zostanie zagrana podczas Festiwalu Art Energy. Do Płocka „Mira” wraca we wrześniu.
(m.a.)
fot. Waldemar Lawendowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze