Czy rodzice mogą bez spotkania z nauczycielem poznać oceny dziecka? Oczywiście, wystarczy, że wejdzie się do internetu i już wszystko wiadomo. Na razie, niestety, z takiego ułatwienia mogą skorzystać rodzice uczniów klasy IIa1.Wszystko dzięki trzem zapaleńcom z tej klasy. Piotr Piątkowski, Bartosz Łoś i Paweł Brach zaczęli od zrobienia strony internetowej szkoły, później pojawiły się inne pomysły. - Już w ubiegłym roku szkolnym zrobiliśmy stronę internetową szkoły. Później pomyśleliśmy o czymś nowym i od 1 września zaczęliśmy robić dziennik internetowy, gdzie rodzice mogą znaleźć nasze oceny. Wszystkim w klasie pomysł się spodobał. Oczywiście na stronę klasy nie ma możliwości wejścia osoba niepowołana – powiedział Piotr Piątkowski. – Teraz chcemy zamieszczać między innymi wykresy frekwencji uczniów. - Jest to bardzo dobry pomysł na przybliżenie kontraktu rodziców ze szkołą. Wprawdzie są firmy, które proponują nauczycielom internetowe dzienniki, ale przecież nie każdy nauczyciel dysponuje własnym laptopem. Dlatego sami spróbowaliśmy zrobić coś takiego. Docelowo planujemy umieszczenie jednego komputera w pokoju nauczycielskim, żeby wszyscy nauczyciele sami dokonywali edycji ocen. Dzięki temu uczniowie będą mogli je poznawać dużo wcześniej – powiedział nauczyciel informatyki Andrzej Nadwodny. Rzeczywiście jest to dobry pomysł. Uczniowie będą mogli się miedzy innymi szybciej przygotowywać do poprawek po nienajlepiej napisanych pracach klasowych. Na razie jednak funkcjonuje dziennik internetowy jednej klasy. - Obecnie mamy w szkole 31 komputerów z podłączeniem do internetu w trzech pracowniach: dwóch komputerowych i jednej multimedialnej. Skomputeryzowana jest też między innymi biblioteka. Pomysł zrobienia strony internetowej szkoły wyszedł od nauczyciela informatyki. O zrobieniu dziennika internetowego pomyśleli sami uczniowie – powiedział dyrektor LO Janusz Bazela. (jac) Fot. DarO
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze