Reklama

LM piłki ręcznej – Sabate zapewnia, że ma w składzie prawdziwych wojowników

28/03/2019 13:15
W pierwszym meczu TOP 16 Ligi Mistrzów Orlen Wisła przegrała z Pick Szeged 20:22. W niedzielę płocczanie rozegrają mecz rewanżowy. Czeka nas niezwykle trudne zadanie. Pick jest faworytem dwumeczu, ale ja mam w składzie prawdziwych wojownikówmówi trener Orlen Wisły Xavi Sabate.
Płocczanie sprawili swoim sympatykom ogromną niespodziankę, wracając po dwóch latach przerwy do TOP 16 Ligi Mistrzów. Na ich drodze do ćwierćfinału stanął mistrz Węgier, Pick Szeged, drużyna budowana przez Juana Carlosa Pastora od sześciu lat, grająca w niezmienionym składzie od trzech sezonów.
Trener Xavi Sabate studząc nastroje kibiców, którzy wierzą w kolejny cud i awans do ćwierćfinału, powtarza przy każdej okazji. – Pick to najlepsza w tym sezonie węgierska drużyna, zespół kompletny, bez słabych stron. Ich celem jest awans do Final Four. Jeśli się gra mecz przeciwko takiej ekipie trzeba zagrać perfekcyjnie od samego początku. Pick Szeged jest zespołem praktycznie nie mającym słabych punktów. Na każdy nasz ruch, na każdą ewentualność, mają przygotowane rozwiązania. Potrafią ustawić swój system gry pod przeciwnika, a potem wykorzystać jego słabe strony – wylicza trener.
Zalety węgierskiego zespołu jedynie mobilizują piłkarzy Orlen Wisły. – Czeka nas niezwykle trudne zadanie. Pick jest faworytem dwumeczu, ale ja mam w składzie prawdziwych wojowników. Jedziemy na mecz rewanżowy odrobić straty. Jesteśmy w TOP 16, przed sezonem mało kto w to wierzył, ale taki jest sport. Tu wszystko jest możliwe – zapewnia szkoleniowiec.
Trener nie ma złudzeń, że Pick też zrobi wszystko, by wykonać krok do Final Four Ligi Mistrzów. – My zdajemy sobie z tego sprawę, żeby myśleć o zwycięstwie, to trzeba zagrać kompletny, w każdym elemencie mecz. Musi być perfekcyjna obrona i atak, kontra, bramka. Nie ma żadnego marginesu błędu, a na dodatek po cichu trzeba liczyć, choć to mało prawdopodobne, na słabszą dyspozycję rywali. Ale jeśli pojawi się taka szansa, to na pewno ją wykorzystamy. Jeśli jednak rywale zagrają na swoim najwyższym poziomie, o zwycięstwo będzie niezwykle trudno – podsumował Xavi Sabate.
Ze zdecydowanie większą wiarą w zwycięstwo wypowiadał się przed meczem rozgrywający Orlen Wisły Tomasz Gębala. – Jeśli miałbym obstawiać wynik, to biorę plus trzy gole w ciemno. Wiemy dobrze, że nasz rywal to bardzo dobry zespół i wygrać z nimi trzema trafieniami będzie bardzo trudno. Ale nie zamierzamy się położyć z myślą, że i tak nie wygramy. Mamy przecież do odrobienia tylko dwie bramki. W poprzedniej rundzie też przeciwnik miał nad nami przewagę, aż czterech goli, którą odrobiliśmy. Walczyliśmy do końca. A może znowu się uda, że zagramy perfekcyjny mecz, a Adam Morawski zagra na 90 proc. skuteczności i spełnimy swoje marzenia. Marzy nam się coś, czego jeszcze nie doświadczyliśmy, awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów i to chcemy osiągnąć – zapowiadał zawodnik Orlen Wisły.
Spotkanie rewanżowe TOP 16 w Szeged zostanie rozegrane 31 marca, początek wyznaczono na godz. 17.00.

Jol.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości