Reklama

List z Australii - 12 skalnych Aposto??w

31/01/2002 13:58
Gdy w okresie ?wi?tecznym odwiedza?am sklepy w Melbourne, widzia?am sterty r?cznik?w, w ciemnoniebieskich kolorach, z napisem blue Pacyfik. Wkr?tce, z kolorem blu Pacyfik zetkn??am si?, stoj?c na pla?y u st?p dw?ch z Dwunastu Aposto??w.Pojechali?my tam po ?wi?tach, poniewa? w Australii, w?a?nie w tym okresie planuje si? wyjazdy i urlopy. Popularno?ci? cieszy si? Wielka Rafa Koralowa - dla tych, kt?rzy lubi? p?ywa? i nurkowa? w oceanie, podziwiaj?c jego pi?kno i cuda. Jechali?my d?ug?, kr?t? i strom? drog?, ci?gn?c? si? wzd?u? oceanu, abym mog?a podziwia? nadzwyczajnej urody widoki. Ze ska?, wprost na pla?? lub do oceanu sp?ywa?y kaskadami ca?e nar?cza nasturcji, wprawiaj?c mnie w zdumienie. Nasturcje wydawa?y mi si? do tej pory wy??cznie polskimi kwiatami, nie spodziewa?am si?, ?e zobacz? je w buszu, w Cockatoo, na ulicach w Berwick, a ju? z pewno?ci? nie nad Pacyfikiem. Nie wiedzia?am, ?e je spotkam, w drodze do Dwunastu Aposto??w. pisz? listy znad Pacyfiku spod ruchomych cieni bia?ych go?dzik?w i r?? o szerokim widnokr?gu ska?ach kwitn?cych w oceanie o nasturcjach sp?ywaj?cych na pla?? o Niebie bli?szym Ziemi, ptakach co zamiast fruwa? chodz? po drodze i w nocy nie ?pi? o tym czego jeszcze nie wiem I w istocie nie wiedzia?am, co zobacz? nad ciemnoniebieskim Pacyfikiem, do kt?rego pod??a?am skalist? drog?, z nasturcjami, przywo?uj?cymi my?li o Polsce. Urzek?y mnie domy po?o?one wysoko na zboczach g?r, szczeg?lnie dom na kurzej ?apce z wielkimi oknami, wychodz?cymi na oceaniczny horyzont, zharmonizowany z kolorem Pacyfiku, kt?rego szum i pot??ny oddech zag?usza? s?owa zachwytu. Gdy dotarli?my do dw?ch pierwszych Aposto??w, bo wszystkich razem nie mo?na od razu zobaczy?, zeszli?my po schodach przylegaj?cych do wysokiej ska?y, na pla??. Za plecami mia?am wysoki brzeg, pionowe, go?e ska?y, rzucaj?ce zaledwie troch? cienia, a przed sob? ciemnoniebieski ogrom oceanu, pulsuj?cego, g?o?no oddychaj?cego. Ostro?nie i wolno podchodzi?am do fal, ale posz?am za daleko, bo nagle Pacyfik ruszy? do przodu, gdy? zaczyna? si? przyp?yw i woda, a? do kostek obmy?a mi nogi. Na butach zosta?y ?lady soli. 12 Aposto??w to dwana?cie ska?, wystaj?cych z oceanu. Nie wiadomo sk?d si? tam wzi??y, mo?e oderwa?y si? od l?du i tak zosta?y. Fale pieczo?owicie i skutecznie obmywaj? podn??a ska?. Dwaj „Aposto?owie” wygl?daj? imponuj?co. 10 pozosta?ych ogl?da?am z g?ry, bo nie ma tam doj?cia. Ska?y tkwi? w oceanie. Na g?rze by?o du?o turyst?w z Japonii. Wszyscy z kamerami i aparatami fotograficznymi. Jedna z kobiet w sztywnym, b?yszcz?cym kapeluszu z kokard?, nieczu?a na silne podmuchy wiatru; zrobi?a kilka zdj?? i natychmiast wsiad?a do samochodu, gdzie czeka? na ni? m?? z dwojgiem dzieci. W?r?d ogl?daj?cych mo?na us?ysze? r??ne j?zyki: polski, rosyjski, francuski, opr?cz angielskiego. Wszyscy mieli kapelusze, chroni?ce od zdradliwego i niezbyt bezpiecznego dla ludzi australijskiego s?o?ca. Na szcz??cie od oceanu wia? silny i ch?odny wiatr, co stanowi?o znaczn? ulg? w upalny dzie?. Widok ska? i Pacyfiku nieustannie przyci?ga? oczy i nie chcia?o si? z tego miejsca odej??. Gdy ?egna?am 12 Aposto??w, zachodzi?o s?o?ce, kt?re r??owym blaskiem obla?o ska?y, uparcie tkwi?ce i na zawsze zwi?zane i z?yte z pot??nym Pacyfikiem. Gdy tak sz?am pla?? i ucieka?am przed doganiaj?cymi mnie falami, gdy z do?u patrzy?am na 2 pot??nych Aposto??w, pomy?la?am, ?e w ten spos?b, lini? l?du i wody mog?abym obej?? ca?? Australi?, od Melbourne do Darwin, od Darwin do Perth, od Perth do Adelajde i do Melbourne. Kiedy ?egna?am si? ze ska?ami i z oceanem, znalaz?am pod?u?n? muszl? i na piasku napisa?am: „Dzi?kuj? za Pacyfik i 12 Aposto??w, wracam nad Wis??”. Nadbiegaj?ca fala szybko zmy?a napis, zostawiaj?c niewielkie wg??bienia na miejscu liter. Synek Tamary i J?zka, ma?y Maksio pr?bowa? dogoni? fal?, tak niecierpliw?, jak jego r?czki, ale fale Pacyfiku nie da?y za wygran? i uciek?y, w g??b niezmordowanego oceanu. W drodze powrotnej na poboczach szosy zdumia? mnie kolor ziemi, kt?ra dwoma czerwonymi pasami ci?gn??a si? wzd?u? asfaltu. Zebra?am troch? tej ziemi do du?ego pude?ka po zapa?kach, dla mojej kuzynki Heni. Wraz z li??mi z eukaliptusa i pluszow? maskotk? z napisem Melbourne, b?dzie mi przypomina? daleki kontynent. Wanda Go??biewska Fot. z archiwum
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości