Nie takiego pojedynku spodziewali się kibice. Orlen Wisła w niemal pełnym składzie miała zmieść z powierzchni ziemi rywali, pokazać, że jest lepszą drużyną i dopisać sobie komplet punktów. Udało się spełnić tylko jedno, ale za to najważniejsze marzenie - wygrać.
Płocczanie prowadzili niemal przez całe spotkanie. Tylko na chwilę oddali prowadzenie w pierwszej połowie. Po trzech kwadransach wygrywali tylko 20:19, ale wtedy wzięli się mocno do pracy i zwiększyli przewagę do czterech goli w 51 min. Potem mieli z czego tracić. Ostatecznie pojedynek zakończyli zwycięstwem 27:25 i zdobyli komplet punktów w czwartym rozegranym w Lidze Europy meczu.
Orlen Wisła - Fenix Toulouse 27:25 (12:9)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze