Najważniejszy był pierwszy mecz. Gdyby płocki zespół zagrał na najwyższych obrotach, dziś cieszyłby się z awansu do grona najlepszych europejskich zespołów. Niestety nie udało się, kilku zawodników wyraźnie zawiodło i w efekcie Wisła została pokonana przez niemieckich rywali. Ostatecznie to HSV Hamburg cieszył się ze zwycięstwa, bo drugiego dnia zawodów po dogrywce pokonał zespół gospodarzy i po raz szósty z rzędu będzie występował w Lidze Mistrzów. Wiśle pozostanie EHF Cup.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze