Na 80-lecie Lasów Państwowych dyrekcja postanowiła wpuścić doń artystów. Nie tych od pejzaży, lecz od rysunku satyrycznego. Wspólnie z Muzeum Karykatury w Warszawie ogłoszono więc kolejny IV Salon Karykatury, a tematem konkursu był las. Efektem jest wystawa „Leśne żywoty i żywioły”, którą prezentuje (do 17 sierpnia) Płocka Galeria Sztuki. Z czego śmieją się artyści? Z myśliwych, wszak polskie zamiłowanie do łowów jest legendarne, a myślistwo było ongiś szkołą dzielności i przytomności. Polowały także panie, podglądając jak żubr jęczy, jeleń beczy, kuropatwa gdaka. Teraz myśliwi na rysunkach „eliminują tylko zwierzęta chore i słabe” (praca Marka Raczkowskiego Ja jestem tylko przeziębiony”). Dostało się inwentaryzatorom leśnego runa i drzew, których nie ma. Grafika Macieja Michalskiego (II nagroda), przedstawia już tylko Zakodowany las.
Ale artyści karykatury m.in. Zbigniew Jujka, Jerzy Flisak, Edward Lutczyn, Henryk Sawka i Janusz Stanny nie tylko śmieją się. Wędrująca po kraju wystawa spełnia swą funkcję edukacyjną, wskazuje na różnorakie zagrożenia cywilizacyjne, przede wszystkim zanieczyszczenia. Na wystawie można oglądać również rysunki Jacka Frankowskiego. Prezes Stowarzyszenia Polskich Artystów Karykatury sportretował „krzywym ołówkiem” dyrektorów państwowych jeszcze lasów.
(lesz)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze