Reklama

Kurs walut, popyt i podaż, cena ropy... Czemu drożeje paliwo?

16/06/2022 08:00

O tym, że za paliwo płacimy więcej, nie musimy przypominać. Każdy kierowca tankując swoje auto widzi, ile kosztuje napełnienie baku. Całkiem oczywiste jest to, że pojawia się pytanie – dlaczego obecnie  płacimy tyle za paliwo? 

Dwoma podstawowymi czynnikami, które decyzją o cenie paliw na stacjach we wszystkich krajach w Europie są notowania ropy naftowej oraz kurs dolara, bo w tej walucie płaci się firmom wydobywczym za zakup ropy naftowej. Według notowań z  8.06.2022 baryłka ropy kosztuje ok. 121 USD. Natomiast za amerykańską walutę, według średniego kursu NBP płacimy 4,29 zł. Cena ropy – w porównaniu do początku lutego – skoczyła więc o ponad 30%. I rzeczywiście, jest to bardzo dużo.
Trzecim ważnym czynnikiem są ceny gotowych paliw. Nie wszyscy pamiętają, że polskie rafinerie nie są w stanie wyprodukować tyle paliw, aby w 100 proc. pokryć zapotrzebowania polskich kierowców. Nasz kraj importuje istotną część paliw z międzynarodowych rynków. Dlatego na stacjach w Polsce oferowane są gotowe paliwa wyprodukowane za granicą.
Zgodnie z danymi Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego (POPiHN) w pierwszym kwartale 2022 roku polski rynek 3 głównych paliw (benzyn, oleju napędowego oraz LPG) powiększył się o 11% w stosunku do pierwszego kwartału 2021, przy poziomie importu wynoszącym 41%. Prościej mówiąc w pierwszym kwartale 2022 roku z importu pochodziło prawie 3,4 mln m3 paliw. Cenę gotowych paliw w dolarach amerykańskich, jednakową dla wszystkich rafinerii, ustala rynek ARA czyli Amsterdam – Rotterdam – Antwerpia.
Powinniśmy pamiętać, że zarówno benzyna, jak i olej napędowy są zwykłymi towarami, którymi handluje się na międzynarodowych giełdach. Ceny na europejskim rynku paliwowym kształtują się tak, by równoważyć popyt na paliwa z ich podażą. Z powodu niedoboru podaży w stosunku do popytu w ostatnim czasie cena diesla na międzynarodowych rynkach wzrosła dużo bardziej niż cena benzyny, czy nawet samej ropy. Przyczyną tych wzrostów jest trwająca wojna i oczekiwane oraz faktyczne zmniejszenie podaży paliw, które nakłada się na rosnący o tej porze roku popyt na paliwa.
A benzyna czy diesel różnią się zastosowaniem i mają swoją własną specyfikę. Popyt na benzynę tworzą głównie samochody osobowe i lekkie samochody dostawcze, a na diesla ciężki transport, maszyny i pojazdy rolnicze oraz przemysłowe. Ropę naftową zużywają jedynie rafinerie. Dlatego, o czym warto wiedzieć, ich ceny nie zmieniają się proporcjonalnie do kursu ropy.
Wpływ na cenę paliwa, jaką widzimy na dystrybutorach, mają też inne i niestety liczne czynniki zewnętrzne. Przykładem mogą być regulacje unijne, które wymuszają dodawanie biododatków do paliw – a cena biokomponentów wzrosła od 2012 roku trzykrotnie. Do tego dochodzą też rosnące koszty frachtu, czyli transportu paliw drogą morską (wzrost o ok.70%) oraz ceny energii i gazu, potrzebnych do produkcji paliw.
Oczywistym jest fakt, że wojna w Ukrainie nie pozostaje bez wpływu na rynki ropy i paliw. Rynki energetyczne, szczególnie w Europie, balansują na krawędzi poważnych wstrząsów po inwazji Rosji na Ukrainę. W tym momencie pozostaje wiele niepewności co do zakresu i wielkości wpływu. A to wszystko przekłada się na ceny paliw na stacjach w całej Europie.
Patrząc na sytuację w Unii Europejskiej widać, że ceny paliw w Polsce są jednymi z najniższych. Obecnie zarówno za litr benzyny PB95 mniej płacą tylko kierowcy w Bułgarii, Słowenii i na Węgrzech. W przypadku oleju napędowego obecnie taniej jest tylko na Węgrzech. Za litr benzyny w Polsce obecnie płacimy średnio 7,95 zł. Dla porównania za ten sam produkt, Litwini muszą zapłacić 9,32 zł, Słowacy 8,62 zł, Czesi 8,60 zł, a Grecy 10,62 zł (stan na 08.06.2022 – dane e-petrol.pl
Czy są jakieś dobre informacje? Przede wszystkim - w Polsce nie zabraknie ropy naftowej. PKN ORLEN zapewniał wielokrotnie, że jest przygotowany na każdy scenariusz i nawet po embargu na rosyjską ropę tego surowca będzie pod dostatkiem. Z czasem ceny paliw powinny zacząć się stabilizować. Oczywiście ciężko na razie przewidzieć, jak będzie przebiegał ten proces. Wiele zależy tutaj od sytuacji na Ukrainie.

Oprac. (jb)

Reklama

Fot. www.freepik.com

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości