Reklama

Kurczak z KFC i pasterz w toalecie. Nietypowe tradycje świąteczne w różnych krajach

Co naturalne, jako mieszkańcy regionu płockiego i ogólnie Polski w kontekście świąt Bożego Narodzenia myślimy o tradycjach takich jak choinka, spotkania z rodziną, opłatek, wieczerza wigilijna z postnymi potrawami oraz oczywiście o prezentach. Trudno nam wyobrazić sobie, że te święta mogłyby wyglądać zupełnie inaczej. Jednak to, co jest nam doskonale znane, w innych częściach świata jest czymś zupełnie obcym, a okres kończący rok kalendarzowy wiąże się z zupełnie innymi tradycjami i sposobami na spędzenie tego czasu. W tym artykule przedstawiamy kilka krajów, w których bożonarodzeniowe tradycje są zgoła odmienne od tych, do których przywykliśmy.

Nietypowe tradycje świąteczne na świecie

Hiszpania. Loteria i pasterz w... toalecie

Niezorientowanym może się wydawać, że skoro Hiszpania to kraj europejski, a religią tam dominującą jest katolicyzm, to świętowanie Bożego Narodzenia nie odbiega w swoich zwyczajach od tego, co dobrze znamy w Polsce. Tymczasem tradycje okresu świąteczno-noworocznego w tym kraju mogą zaskoczyć.

Otwarciem świątecznego czasu jest organizowana 22 grudnia loteria bożonarodzeniowa, w której nagroda główna (zwana El Gordo, co można tłumaczyć jako „tłusty” czy „grubas” - odnosi się to do tego, jak „tłusta”, czyli olbrzymia jest kwota do zdobycia) sięga milionów euro. Każdy chciałby wygrać tak wielką kwotę, dlatego Hiszpanie licznie biorą udział w loterii, a potem śledzą losowanie, które jest transmitowane w telewizji. Tradycja organizowania Loteríi de Navidad sięga XIX w., co czyni ją najstarszym tego typu przedsięwzięciem na świecie. Wylosowywane numery są wyśpiewywane przez wyznaczone dużo wcześniej dzieci, a cała „ceremonia” rozpoczyna się o 9.00 i trwa ok. 4 godziny.

Reklama

W Hiszpanii – podobnie jak w Polsce – istnieje tradycja konstruowania szopek z figurkami przedstawiającymi Świętą Rodzinę i inne postaci, które towarzyszą nowonarodzonemu Jezusowi leżącemu w żłóbku. Hiszpańskie szopki mają jednak to do siebie, że bywają dużo bardziej kreatywne, a wręcz zabawne. W Katalonii tradycją jest umieszczanie w szopce figurki caganera – pasterza z opuszczonymi spodniami, który wystawia pośladki w celu... wypróżnienia się na oczach podziwiających szopkę. Zwyczaj ten, choć może się wydawać kontrowersyjny dla tych, którzy nie są zaznajomieni z kulturą Katalończyków, bynajmniej nie ma na celu obrazić czyichś uczuć religijnych. Caganer to po prostu symbol dobrobytu, a niezbyt elegancka czynność, której się oddaje, oznacza użyźnianie ziemi poprzez zwrócenie jej tego, co zostało z niej wzięte. Tradycyjne figurki caganera mają postać pasterza w białej koszuli i czerwonej czapce, jednak w ostatnich latach caganerami w szopkach często zostają postaci znane z popkultury, w tym najsławniejsi piłkarze (w Barcelonie z pewnością znajdziemy figurkę kucającego do tzw. „dwójki” Roberta Lewandowskiego).

figurka caganer w Katalonii

Reklama

Warto też wiedzieć, że hiszpańskim dzieciom podarki przynoszą Trzej Mędrcy (hiszp. Reyes Magos). To właśnie do nich, a nie do świętego Mikołaja, dzieci piszą wcześniej listy z prośbami o prezenty. A że święto Trzech Króli obchodzimy dopiero 6 stycznia, wychodziłoby na to, że najmłodsi z Półwyspu Iberyjskiego muszą czekać na prezenty znacznie dłużej niż ich rówieśnicy z Polski. Ale to nie do końca prawda, bowiem w dzień Bożego Narodzenia dzieci także zostają obdarowywane, z tym że są to raczej drobne upominki (to trochę jak z naszymi mikołajkami), zaś w święto Trzech Króli prezenty są już bardziej kosztowne.

Z kolei tradycją związaną z powitaniem Nowego Roku jest zjedzenie dwunastu winogron w takt 12 dzwonów wybijanych przez zegar na placu Puerta del Sol w Madrycie 31 grudnia o północy. Liczba winogron jest oczywiście nieprzypadkowa i symbolizuje 12 miesięcy. Temu, komu uda się zjeść wszystkie owoce we właściwym czasie, nowy rok przyniesie szczęście.

Reklama

Turcja. Skąd pochodził prawdziwy św. Mikołaj

Oficjalnie świecka Turcja jest krajem, w którym religią dominującą jest islam, mało kto zatem spodziewałby się tam jakichkolwiek bożonarodzeniowych akcentów. Tymczasem są one w różny sposób „przemycane”. A to przez obcokrajowców odwiedzających ten kraj, a to przez zachodnią popkulturę, która uczyniła z jednego z najważniejszych chrześcijańskich świąt komercyjny produkt.

Jak wiemy, Turcja to kraj, w którym przeplatają się ze sobą dwie ścieżki – europejska i azjatycka. I właśnie tam, gdzie bardziej widoczne są wpływy europejskie, prędzej odnajdziemy wszystko to, co kojarzy się z Bożym Narodzeniem. Dotyczy to szczególnie dużych miast i miejsc, do których najchętniej przybywają turyści z Europy. Niech nie zdziwi was zatem widok gwiazdkowych ozdób, choinek czy świecących girland, zwłaszcza w centrach handlowych. A widzowie tureckich seriali zobaczą te świąteczne akcenty także w odcinkach swoich ulubionych produkcji, których akcja rozgrywa się w wielkim mieście (na ogół jest to Stambuł). Co ważne, choinki czy święty Mikołaj kojarzą się Turkom przede wszystkim ze zbliżającym się Nowym Rokiem. Sylwester jest tam hucznie świętowany i to właśnie ostatniego dnia starego roku wielu Turków obdarowuje się prezentami.

Reklama

Na pewno wartym przypomnienia jest fakt, że to właśnie z terenów dzisiejszej Turcji pochodzi postać, która dała początek tradycji obdarowywania się prezentami w Boże Narodzenie. To oczywiście św. Mikołaj – biskup Miry w Licji (południowo-zachodnie tereny prowincji Antalya), święty katolicki i prawosławny, który wsławił się cudami oraz pomocą biednym i potrzebującym, o którym najstarsze przekazy pochodzą z VI w. Niestety, ta właściwa postać świętego została mocno zniekształcona w popkulturze (do czego przyczyniły się reklamy Coca-Coli rozpowszechniające wizerunek Santa Clausa jako jowialnego starszego pana z długą siwą brodą i w czerwonym stroju), przez co wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, kim naprawdę był „ten prawdziwy” święty, który pomagał ubogim. Dlatego warto z okazji nadchodzących świąt dowiedzieć się o nim więcej.

Korea Południowa. Święta bardziej dla zakochanych

Korea Południowa jest krajem o jednym z najwyższych wśród państw azjatyckich odsetku mieszkańców wyznających chrześcijaństwo. Jednak tradycja Bożego Narodzenia nie jest tam długa, bowiem święto to zostało oficjalnie wprowadzone na Półwyspie Koreańskim dopiero w 1884 r. 25 grudnia jest dniem ustawowo wolnym od pracy (choć w najlepsze działają wtedy m.in. lokale gastronomiczne, nie ma też zakazu pracy w ten dzień), nie świętuje się za to Wigilii ani też nie obchodzi drugiego dnia świąt.

Reklama

Tak jak w Polsce Boże Narodzenie ma szczególny, bardzo rodzinny wymiar, tak w Korei Południowej jest to bardziej czas dla zakochanych par. Zamiast ucztowania w rodzinnym gronie Koreańczycy raczej wybierają się tego dnia na miasto, zapraszając ukochaną osobę na randkę, np. do kawiarni, w której można zjeść pyszny, świąteczny tort.

Religijny aspekt świąt nie jest w Korei szczególnie mocno widoczny, za to dobrze przyjął się tam aspekt popkulturowy, a wręcz komercyjny. Z Zachodu na Daleki Wschód dotarły m.in. wielkie udekorowane choinki i iluminacje rozświetlające ulice miast, na których można spotkać niejednego świętego Mikołaja, czy raczej Santa Haraboji (w dosłownym tłumaczeniu „święty dziadek”).

Reklama

Bożonarodzeniowe jarmarki także należą do rzadkości, a najczęściej organizowane są przed galeriami handlowymi, by jeszcze bardziej zachęcić ludzi do wydawania pieniędzy.

Bardziej niż Nowy Rok kalendarzowy Koreańczycy świętują Nowy Rok Księżycowy, zwany Seollal. Jest to jedno z dwóch najważniejszych świąt obchodzonych w tym kraju, a do tego ruchome, to znaczy, że jego data co rok się zmienia i jest uzależniona od kalendarza księżycowego (tak jak nasza Wielkanoc). W 2025 roku święto Seollal wypada 29 stycznia. Nowy Rok Księżycowy obchodzi się w Korei hucznie i na bogato. Wielu Koreańczyków decyduje się wrócić na ten czas do swojego rodzinnego domu, dlatego kilka dni przed tym świętem na lotniskach czy dworcach panuje tłok i chaos, a drogi stają się jeszcze bardziej zakorkowane. Wszyscy chcą spędzić Seollal w rodzinnym gronie i nic nie jest w stanie ich powstrzymać. W tym czasie przygotowuje się specjalne posiłki, a ważnym elementem świętowania jest udział w rytuale zwanym Jesa, w którym oddaje się cześć zmarłym przodkom. Następnie młodsi członkowie rodziny oddają pokłon starszyźnie (ten rytuał nazywany jest Sebae, zaś sam pokłon – Jeol). Seollal to święto, w którym podkreślane jest, jak ważne są rodzinne więzy, które trwają nawet po śmierci.

Reklama

Japonia – tradycyjny kurczak z KFC

Właściwie pierwsze, co przychodzi na myśl w kontekście tradycyjnych potraw świątecznych, jest to, by były one przygotowane własnoręcznie, w domu, okupione wysiłkiem, a niekiedy i nerwami kucharza. I raczej nie postawilibyśmy na świątecznym stole fast-foodu. A jednak jest takie miejsce na świecie, gdzie z Bożym Narodzeniem najbardziej kojarzy się złocisty, wysmażony na głębokim tłuszczu... kurczak z popularnej sieci serwującej szybkie i niezdrowe frykasy.

Tradycja (o ile wolno w ogóle użyć tego określenia) jedzenia kurczaka z KFC właśnie na Boże Narodzenie sięga w Japonii lat 70. XX w. W tamtym czasie Boże Narodzenie nie było jeszcze powszechnie obchodzone w Japonii, a tradycje znane w krajach chrześcijańskich były w tym kraju obce. Jedne źródła podają, że wszystko zaczęło się w pewnym chrześcijańskim przedszkolu, które chcąc umilić podopiecznym świąteczne przyjęcie, zrobiło zamówienie na zestawy kurczaka w KFC i poprosiło pracownika sieci, by ten przebrał się za Świętego Mikołaja i życzył dzieciom wesołych świąt. Inna wersja głosi, iż zaczęło się od obcokrajowców, którzy nie mogąc dostać w Kraju Kwitnącej Wiśni tradycyjnego świątecznego indyka, udawali się do KFC po zwykłego kurczaka. Tak czy inaczej, sieć szybko zwęszyła temat i niebawem ruszyła z kampanią reklamową promującą spędzenie świąt z kurczakiem KFC. Okazało się to strzałem w dziesiątkę, kampanie promocyjne co rok powracały, aż chrupiący kurczak z głębokiego tłuszczu na dobre zakorzenił się w japońskiej kulturze i jest w niej do dziś.

Reklama

Owies na świętego Szczepana

Oczywiście to zaledwie kilka spośród ogromu tradycji świątecznych ze świata, które pokazują, jak różnorodnie można celebrować Boże Narodzenie. Każda kultura ma swoje unikalne zwyczaje, które łączą ludzi w tym wyjątkowym czasie. Dodajmy, że dziś (26 grudnia) obchodzimy w Polsce wspomnienie świętego Szczepana – pierwszego męczennika. Tego dnia w wielu kościołach, zwłaszcza na wsiach, wierni obsypywani są poświęconymi ziarnami owsa. Ziarno ma służyć zwierzętom domowym za pokarm i lekarstwo, powinien również zostać zasiany na wiosnę, by plon był obfity.

 

Reklama

 

fot. caganer (By Roeland P. - Own work, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=23215682)

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 26/12/2024 10:01
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości