Reklama

Kto uwolnił Orkę?

12/02/2014 08:23
Ta historia skończyła się happy endem, ale początkowo nikomu nie było do śmiechu. 1 lutego sprzed sklepu Auchan zniknęła maskotka, a jednocześnie czworonożna ratowniczka WOPR-u. Mowa o Orce, rocznym psiaku, szkolonym do ratowania tonących ludzi. W jej poszukiwanie zaangażował się cały Płock. Apel na Facebooku w ciągu doby miał kilkadziesiąt tysięcy odsłon.
Jej właściciel na moment zostawił suczkę przed sklepem. Gdy wrócił po Orce nie było ani śladu. Istniało duże prawdopodobieństwo, że została skradziona. Młody, śliczny, zadbany nowofunland mógł być dla wielu łakomym kąskiem.
Wieści o zaginięciu szczeniaka i poszukiwaniach rozeszły się błyskawicznie. Orka waży 60 kilo. To dość charakterystyczny, duży rasowy pies, ale też góra czarno-białej sierści i niesamowite spojrzenie smutnych brązowych oczu. Nie sposób przeoczyć takiego zwierzaka na swojej drodze.
Ratownicy WOPR-u fachowo zabrali się do akcji poszukiwawczej. Właściciel Orki od ochrony Auchan dowiedział się, że na parkingu widziano osoby, które wołały psa. Wkrótce apel w sprawie zguby pojawił się nie tylko na Facebooku, ale też w mediach. W mieście rozlepione zostały plakaty. O zaginięciu Orki powiadomiona została także policja. Jeśli faktycznie ktoś ją zabrał sprzed sklepu, nie miał szans, by ją ukryć. A jeśli ktoś ją znalazł, to bez problemu wiedział, gdzie zgubę oddać. Przewidywania się sprawdziły. Nie minęła doba, a Orka się znalazła.
– Osoba, która zabrała Orkę spod sklepu, zadzwoniła do nas. Tłumaczenie było pokrętne. Ktoś rzekomo myślał, że ten pies zabłądził. Suczka została zwabiona jedzeniem do samochodu i zabrana kilkanaście kilometrów od Płocka. Na szczęście w związku z tą eskapadą straciła wyłącznie obrożę – dowiadujemy się w płockim WOPR-ze.
Po tej historii pojawiły się komentarze, dlaczego taki pies pozostawiony został bez opieki pod Auchanem. Skąd też taka ufność Orki w stosunku do ludzi? Zawiniła tu trochę łatwowierność młodego psiaka. Z drugiej strony Orka życzliwość ma zapisaną w genach. Nowofunlandy uważane są bowiem za jedną z najbardziej przyjacielskich ras. To łagodny olbrzym, który jeśli przewróci człowieka, to po to, by się z nim bawić, a nie atakować. Poza tym Orka brała już udział w szkoleniach z ratowania ludzi. A skoro ma ludzi ratować, musi być nastawiona do nich przyjaźnie.
Orka należy do Łukasza Lewandowskiego. – Dowiedziałem się o tej rasie u moich znajomych. Mieli w domu trzy takie pupilki – opowiada ratownik płockiego WOPR-u. Ze względu na swoją pasję stwierdził, że pies kochający wodę, doskonale pływający, wykorzystywany do ratowania ludzi, będzie dla niego doskonałym towarzyszem. Kupił ją dla siebie, ale postanowił włączyć do wodniackiej braci. Małego szczeniaka zabrał po raz pierwszy na spotkanie wodniaków w marcu ubiegłego roku. Czarno-biała Orka szybko zyskała sympatię grupy. Potem trafiła na szkolenia dla psów ratowników.
– Choć była najmłodsza w swojej grupie, okazało się, że ma spore predyspozycje do ratownictwa wodnego. Tutaj pies musi być nie tylko dobrze wyspecjalizowany, ale też wyselekcjonowany. Przed Orką jeszcze długa droga i sporo nauki, ale ważne, że ma potencjał – cieszy się jej właściciel.
Obecnie Orka jest psem asekurującym ratownika. Mogliśmy ją oglądać podczas pokazu na Sobótce. Służby ratownicze przygotowały pozorowaną akcję. Na środku zbiornika wywrócił się kajak z ludźmi. Orka sama przyciągnęła wtedy sprzęt do brzegu. A nowofunlandy potrafią wyciągnąć z wody znacznie większe jednostki pływające, np. w sytuacji gdy popsuje się silnik.
Orka bywa też w przedszkolach i szkołach, w których ratownicy opowiadają o bezpiecznych zachowaniach nad wodą. Jest wtedy niewątpliwą gwiazdą spotkań. – To ulubienica dzieci i bardzo lubi się z nimi bawić. Potrafi też wykazać się ogromnym spokojem i opanowaniem – mówi właściciel. Cieszy się, że Orka wróciła do domu i cała przygoda ma swój pozytywny finał. Cała sytuacja dość zestresowała zwierzę, ale ulubiony przysmak – wędzona ryba, a do tego długi spacer z panem sprawiły, iż w końcu Orka uznała, że wszystko wróciło do normy.     BeeS
fot. WOPR
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości