Mieszkańcy ulic Puchalskiego i św. Wojciecha bezskutecznie czekają na wymianę uschniętych drzew. Choć o problemie wiedzą już od dawna odpowiednie wydziały ratusza, suche drzewka nadal „rosną” przy chodniku.
O tym problemie pisaliśmy już na łamach „Tygodnika Płockiego” w październiku 2014 roku i do tej pory, choć przyszła wiosna – pora nasadzeń, nic się nie zmieniło. Wtedy tłumaczono, że ulica Puchalskiego to nowa inwestycja objęta gwarancją, także na zieleń, i albo Miejski Zarząd Dróg zgłosi do wykonawcy nasadzeń reklamację, albo wymianą będą musiały zająć się służby miejskie. – Wszystko zależy od tego, czy można jeszcze prowadzić nasadzenia. Zwyczajowo robi się to jesienią, na przełomie października i listopada oraz wiosną na przełomie marca i kwietnia – tłumaczył wtedy Konrad Kozłowski z zespołu spraw medialnych Urzędu Miasta. Mamy przełom kwietnia i maja, a uschnięte drzewa zamiast cieszyć oko świeżą zielenią, straszą przechodniów. (lesz)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze