Poseł Piotr Zgorzelski zarzuca władzom Płocka, że nie zrozumiały filozofii Regionalnego Instrumentu Terytorialnego i zarzuca brak znajomości „geografii administracyjnej”. Prezydent Andrzej Nowakowski uważa jego zarzuty za bezzasadne i odpowiada, że poseł powinien najpierw zapoznać się z przygotowanym przez Urząd Miasta projektem Planu Działań RIT.
W tym roku rozpoczyna się nowa perspektywa finansowa Unii Europejskiej. Podział środków będzie się odbywał na trochę innych zasadach niż dotychczas. Na Mazowszu unijne miliony popłyną z dwóch źródeł: w ramach programów krajowych oraz za pośrednictwem Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Mazowieckiego. Nowością są również ZIT i RIT, czyli Zintegrowane Inwestycje Terytorialne (Warszawa z obszarem metropolitalnym) i stworzony na ich wzór Regionalny Instrument Terytorialny (indywidualnie dopasowany do każdego z subregionów – Radomia, Ciechanowa, Płocka, Ostrołęki i Siedlec). Mają to być narzędzia, które pozwolą podejść do pewnych inwestycji w sposób ponadsamorządowy. Są takie obszary, w których liczy się porozumienie między samorządami i wspólna inicjatywa – np. przy projekcie kanalizacyjnym czy drogowym przebiegającym przez kilka gmin.
Podczas grudniowej sesji Rada Miasta Płocka przyjęła uchwałę w sprawie przystąpienia do partnerstwa i współpracy w ramach Obszaru Funkcjonalnego m. Płocka powołanego na potrzeby Regionalnego Instrumentu Terytorialnego. Zgodnie z tą uchwałą władze Płocka mają podpisać porozumienie z siedmioma gminami: Starą Białą, Słupnem, Radzanowem, Gąbinem, Nowym Duninowem, Wyszogrodem i Łąckiem. Przedmiotem współpracy samorządów ma być uzgadnianie wspólnych inwestycji w ramach RIT i pozyskiwanie środków unijnych na ich realizację. Samorządowcy mają wspólnie ustalić jakie są najistotniejsze problemy i potrzeby do rozwiązania w ciągu najbliższych lat. Jednak działania Płocka jako lidera regionu skrytykował ostro poseł Polskiego Stronnictwa Ludowego Piotr Zgorzelski. „Obserwując sposób postępowania Płocka w odniesieniu do jego roli, jaką nakreśla mu nowa perspektywa programowania funduszy UE na lata 2014–2020, trudno oprzeć się wrażeniu, że płoccy decydenci samorządowi albo nie zrozumieli kompletnie nic z filozofii i ram Regionalnego Instrumentu Terytorialnego dla Mazowsza, albo wyszli z założenia, że jeśli pojawia się możliwość, to należy z niej skorzystać i stworzyć formułę, w której zamiast liderować, będą dzielić i rządzić według sobie tylko wiadomych przesłanej i limitować możliwości rozwojowe innych” – pisze w liście do prezydenta Płocka Piotr Zgorzelski.
Poseł zarzuca, że przygotowane przez Płock projekty „nakierowane są tylko na załatwienie problemów lidera, a nie subregionu” i jedynie wybiorczo konsultowane z partnerami, którzy pasują do wizji „płockiego RIT-u”. „Widać, aż nadto, że albo urzędnicy płockiego magistratu słabo uczyli się geografii administracyjnej, albo wyszli z założenia, że Drobin czy Sierpc trzeba autorytatywnie wypchnąć do strefy oddziaływania Ostrołęki lub Ciechanowa” – dodaje P. Zgorzelski.
Według posła do podziału Mazowszu będzie 130 mln euro, które trafia do pięciu ośrodków subregionalnych. Jego zdaniem w regionie płockim z unijnych pieniędzy skorzystają jedynie gminy, które podpiszą porozumienie z Płockiem. – Pomijam aspekt uczciwości, ale taka polityka zaprzecza całej idei zrównoważonego rozwoju od lat stosowanej na Mazowszu. Miasto Płock jako lider miało scalać i spajać obszar, a nie go dzielić – pisze P. Zgorzelski i dodaje, że „płocki RIT ma małą szansę na uznanie go przez władze województwa za zintegrowany, rozwojowy i subregionalny”.
Adresat dowiedział się z mediów
Zanim list posła dotarł do prezydenta, w minioną środę otrzymali go dziennikarze i to od nich Andrzej Nowakowski dowiedział się o zarzutach i obawach Piotra Zgorzelskiego. Odpowiedź władz miasta została przygotowana po kilku godzinach. „Osobista rozmowa z urzędnikami i zapoznanie się z przygotowywanym w Urzędzie Miasta projektem Planu Działań Regionalnego Instrumentu Terytorialnego pozwoliłaby Panu na pełną ocenę dokumentów i uniknięcie oczywistych pomyłek, które zawiera Pańskie pismo. Nie pozostałby Pan skazany na formułowanie ocen projektów „publikowanych w skrawkach”, ale na wyrobienie sobie prawdziwej opinii. Jako poseł, podobnie jak każdy obywatel, ma Pan do tego pełne prawo” – pisze prezydent Andrzej Nowakowski. „Marszałek Mazowsza adresuje RIT do miast-liderów tej formy wsparcia. Miasta-liderzy skupiają wokół siebie i wskazanych dla regionu kluczowych problemów inne samorządy. Definiują problemy, określają sposób ich rozwiązania, wskazują wiodące regionalne inwestycje, a także odpowiadają za ich realizację oraz to liderzy się z nich rozliczają”.
Prezydent miasta wyjaśnia, że płocki samorząd przygotował szereg przedsięwzięć, które dotyczą miasta i siedmiu gmin leżących na terenie płockiego powiatu ziemskiego. Podobnie postąpiły Ciechanów, Ostrołęka i Siedlce. Przypomina też posłowi, że dokumenty strategiczne dla rozwoju kraju wskazały Płock jako ośrodek regionalny, a nie subregionalny. Filozofia tych dokumentów określa, że w oparciu o RIT należy budować rdzenie generujące rozwój regionów. Mają być nimi miasta, a nie gminy. „Władze Płocka zachowały pełną otwartość w budowaniu obszaru funkcjonalnego, który może powstać w ramach RIT-u. Na spotkaniu, które odbyło się w kwietniu ubiegłego roku w auli ratusza, byli przedstawiciele 27 gmin i 3 powiatów z terenu byłego województwa płockiego. Do wszystkich uczestników spotkania została wysłana ankieta z pytaniem, w jakich dziedzinach widzą możliwość współpracy z Płockiem. W terminie odpowiedziało zaledwie 8 samorządów. Ponowiliśmy próbę nawiązania współpracy w grudniu. Odzew był równie słaby” – tłumaczy Andrzej Nowakowski.
Prezydent odpiera również zarzuty o braku współpracy miasta ze Związkiem Gmin Regionu Płockiego. Przypomina, że to on jest przewodniczącym związku. Do związku należą także wszystkie gminy, które znalazły się w planie RIT-u. Zdaniem Andrzeja Nowakowskiego nie ma możliwości, by pozostałe samorządy, zarówno gminne, jak i powiatowe nie miały dostępu do środków unijnych w latach 2014–2020. „Nic bardziej mylnego, nikomu Płock nie zabiera pieniędzy. Do podziału w tym okresie na całe Mazowsze jest 2,08 mld euro. Z tej kwoty na projekty przygotowane w ramach RIT-u w całym województwie (a więc także dla Ciechanowa, Radomia, Siedlec, Ostrołęki) przypadnie 130 mln euro. Łatwo przeliczyć, że ponad 90 procent pozostałych środków (z tych 2 mld euro) jest do zdobycia przez samorządy w ramach konkursów. Wszystko zależy od inwencji oraz zaangażowania ich władz” – pisze w odpowiedzi na zarzuty posła Zgorzelskiego.
21 stycznia mija termin przekazywania uwag do planu działania RIT-u. Kolejnym etapem będą konsultacje w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Mazowieckiego. Prezydent zaznacza, że przygotowany przez miasto dokument był wielokrotnie konsultowany ze służbami marszałka i jeśli do jego oceny wkradną się elementy pozamerytoryczne czy polityczne, to nie Płock straci pieniądze, a region i siedem gmin powiatu płockiego. Gra idzie o miliony złotych. „Jeszcze raz podkreślam, że plan działań RIT-u to tylko jedna z możliwości pozyskania funduszy w nowej perspektywie UE. Jako prezydent Płocka i lider regionu zapewniam Pana, że każde działanie ma na celu zapewnienie zrównoważonego rozwoju nie tylko gmin powiatu płockiego, ale również sierpeckiego i gostynińskiego. Na ostatnim spotkaniu, które odbyło się w UMP, poinformowaliśmy przedstawiciela starostwa płockiego jak i naszych partnerów o dalszych krokach postępowania w ramach obszarów funkcjonalnych, które pod moim przewodnictwem będziemy zawiązywać” – kończy swoją odpowiedź Andrzej Nowakowski.
Gminy nie wiedziały?
Co o sprawie sądzą samorządowcy z gmin, które nie znalazły się w projekcie porozumienia w sprawie utworzenia obszaru funkcjonalnego? – Wiem, że zostały pominięte trzy gminy. Z nami nikt nie rozmawiał – mówi Józef Rozkosz, wójt gminy Bielsk. Nie było także rozmów miasta z gminą Staroźreby. – Jestem zbulwersowany tą sytuacją. Przygotowałem już pismo do prezydenta Płocka, starosty płockiego i posła Zgorzelskiego – mówi wójt Józef Stradomski. Sekretarz miasta i gminy Drobin twierdzi, że rozmowy były na pewno prowadzone w ramach Związku Gmin Regionu Płockiego.
Głos w sprawie postanowił zabrać także powiat płocki. W czwartek starosta zaprosił do siebie wójtów i burmistrzów z całego powiatu. Jak poinformowała nas rzeczniczka prasowa starostwa, spotkanie zostało zwołane w trybie pilnym.
Jacek Danieluk
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze