Reklama

Kto się nie uczył geografii?

22/01/2014 12:50
Poseł Piotr Zgorzelski zarzuca władzom Płocka, że nie zrozumiały filozofii Regionalnego Instrumentu Terytorialnego i zarzuca brak znajomości „geografii administracyjnej”. Prezydent Andrzej Nowakowski uważa jego zarzuty za bezzasadne i odpowiada, że poseł powinien najpierw zapoznać się z przygotowanym przez Urząd Miasta projektem Planu Działań RIT.
W tym roku rozpoczyna się nowa perspektywa finansowa Unii Europejskiej. Podział środków będzie się odbywał na trochę innych zasadach niż dotychczas. Na Mazowszu unijne miliony popłyną z dwóch źródeł: w ramach programów krajowych oraz za pośrednictwem Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Mazowieckiego. Nowością są również ZIT i RIT, czyli Zintegrowane Inwestycje Terytorialne (Warszawa z obszarem metropolitalnym) i stworzony na ich wzór Regionalny Instrument Terytorialny (indywidualnie dopasowany do każdego z subregionów – Radomia, Ciechanowa, Płocka, Ostrołęki i Siedlec). Mają to być narzędzia, które pozwolą podejść do pewnych inwestycji w sposób ponadsamorządowy. Są takie obszary, w których liczy się porozumienie między samorządami i wspólna inicjatywa – np. przy projekcie kanalizacyjnym czy drogowym przebiegającym przez kilka gmin.
Podczas grudniowej sesji Rada Miasta Płocka przyjęła uchwałę w sprawie przystąpienia do partnerstwa i współpracy w ramach Obszaru Funkcjonalnego m. Płocka powołanego na potrzeby Regionalnego Instrumentu Terytorialnego. Zgodnie z tą uchwałą władze Płocka mają podpisać porozumienie z siedmioma gminami: Starą Białą, Słupnem, Radzanowem, Gąbinem, Nowym Duninowem, Wyszogrodem i Łąckiem. Przedmiotem współpracy samorządów ma być uzgadnianie wspólnych inwestycji w ramach RIT i pozyskiwanie środków unijnych na ich realizację. Samorządowcy mają wspólnie ustalić jakie są najistotniejsze problemy i potrzeby do rozwiązania w ciągu najbliższych lat. Jednak działania Płocka jako lidera regionu skrytykował ostro poseł Polskiego Stronnictwa Ludowego Piotr Zgorzelski. „Obserwując sposób postępowania Płocka w odniesieniu do jego roli, jaką nakreśla mu nowa perspektywa programowania funduszy UE na lata 2014–2020, trudno oprzeć się wrażeniu, że płoccy decydenci samorządowi albo nie zrozumieli kompletnie nic z filozofii i ram Regionalnego Instrumentu Terytorialnego dla Mazowsza, albo wyszli z założenia, że jeśli pojawia się możliwość, to należy z niej skorzystać i stworzyć formułę, w której zamiast liderować, będą dzielić i rządzić według sobie tylko wiadomych przesłanej i limitować możliwości rozwojowe innych” – pisze w liście do prezydenta Płocka Piotr Zgorzelski.
Poseł zarzuca, że przygotowane przez Płock projekty „nakierowane są tylko na załatwienie problemów lidera, a nie subregionu” i jedynie wybiorczo konsultowane z partnerami, którzy pasują do wizji „płockiego RIT-u”. „Widać, aż nadto, że albo urzędnicy płockiego magistratu słabo uczyli się geografii administracyjnej, albo wyszli z założenia, że Drobin czy Sierpc trzeba autorytatywnie wypchnąć do strefy oddziaływania Ostrołęki lub Ciechanowa” – dodaje P. Zgorzelski.
Według posła do podziału Mazowszu będzie 130 mln euro, które trafia do pięciu ośrodków subregionalnych. Jego zdaniem w regionie płockim z unijnych pieniędzy skorzystają jedynie gminy, które podpiszą porozumienie z Płockiem. – Pomijam aspekt uczciwości, ale taka polityka zaprzecza całej idei zrównoważonego rozwoju od lat stosowanej na Mazowszu. Miasto Płock jako lider miało scalać i spajać obszar, a nie go dzielić – pisze P. Zgorzelski i dodaje, że „płocki RIT ma małą szansę na uznanie go przez władze województwa za zintegrowany, rozwojowy i subregionalny”.

Adresat dowiedział się z mediów

Zanim list posła dotarł do prezydenta, w minioną środę otrzymali go dziennikarze i to od nich Andrzej Nowakowski dowiedział się o zarzutach i obawach Piotra Zgorzelskiego. Odpowiedź władz miasta została przygotowana po kilku godzinach. „Osobista rozmowa z urzędnikami i zapoznanie się z przygotowywanym w Urzędzie Miasta projektem Planu Działań Regionalnego Instrumentu Terytorialnego pozwoliłaby Panu na pełną ocenę dokumentów i uniknięcie oczywistych pomyłek, które zawiera Pańskie pismo. Nie pozostałby Pan skazany na formułowanie ocen projektów „publikowanych w skrawkach”, ale na wyrobienie sobie prawdziwej opinii. Jako poseł, podobnie jak każdy obywatel, ma Pan do tego pełne prawo” – pisze prezydent Andrzej Nowakowski. „Marszałek Mazowsza adresuje RIT do miast-liderów tej formy wsparcia. Miasta-liderzy skupiają wokół siebie i wskazanych dla regionu kluczowych problemów inne samorządy. Definiują problemy, określają sposób ich rozwiązania, wskazują wiodące regionalne inwestycje, a także odpowiadają za ich realizację oraz to liderzy się z nich rozliczają”.
Prezydent miasta wyjaśnia, że płocki samorząd przygotował szereg przedsięwzięć, które dotyczą miasta i siedmiu gmin leżących na terenie płockiego powiatu ziemskiego. Podobnie postąpiły Ciechanów, Ostrołęka i Siedlce. Przypomina też posłowi, że dokumenty strategiczne dla rozwoju kraju wskazały Płock jako ośrodek regionalny, a nie subregionalny. Filozofia tych dokumentów określa, że w oparciu o RIT należy budować rdzenie generujące rozwój regionów. Mają być nimi miasta, a nie gminy. „Władze Płocka zachowały pełną otwartość w budowaniu obszaru funkcjonalnego, który może powstać w ramach RIT-u. Na spotkaniu, które odbyło się w kwietniu ubiegłego roku w auli ratusza, byli przedstawiciele 27 gmin i 3 powiatów z terenu byłego województwa płockiego. Do wszystkich uczestników spotkania została wysłana ankieta z pytaniem, w jakich dziedzinach widzą możliwość współpracy z Płockiem. W terminie odpowiedziało zaledwie 8 samorządów. Ponowiliśmy próbę nawiązania współpracy w grudniu. Odzew był równie słaby” – tłumaczy Andrzej Nowakowski.
Prezydent odpiera również zarzuty o braku współpracy miasta ze Związkiem Gmin Regionu Płockiego. Przypomina, że to on jest przewodniczącym związku. Do związku należą także wszystkie gminy, które znalazły się w planie RIT-u. Zdaniem Andrzeja Nowakowskiego nie ma możliwości, by pozostałe samorządy, zarówno gminne, jak i powiatowe nie miały dostępu do środków unijnych w latach 2014–2020. „Nic bardziej mylnego, nikomu Płock nie zabiera pieniędzy. Do podziału w tym okresie na całe Mazowsze jest 2,08 mld euro. Z tej kwoty na projekty przygotowane w ramach RIT-u w całym województwie (a więc także dla Ciechanowa, Radomia, Siedlec, Ostrołęki) przypadnie 130 mln euro. Łatwo przeliczyć, że ponad 90 procent pozostałych środków (z tych 2 mld euro) jest do zdobycia przez samorządy w ramach konkursów. Wszystko zależy od inwencji oraz zaangażowania ich władz” – pisze w odpowiedzi na zarzuty posła Zgorzelskiego.
21 stycznia mija termin przekazywania uwag do planu działania RIT-u. Kolejnym etapem będą konsultacje w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Mazowieckiego. Prezydent zaznacza, że przygotowany przez miasto dokument był wielokrotnie konsultowany ze służbami marszałka i jeśli do jego oceny wkradną się elementy pozamerytoryczne czy polityczne, to nie Płock straci pieniądze, a region i siedem gmin powiatu płockiego. Gra idzie o miliony złotych. „Jeszcze raz podkreślam, że plan działań RIT-u to tylko jedna z możliwości pozyskania funduszy w nowej perspektywie UE. Jako prezydent Płocka i lider regionu zapewniam Pana, że każde działanie ma na celu zapewnienie zrównoważonego rozwoju nie tylko gmin powiatu płockiego, ale również sierpeckiego i gostynińskiego. Na ostatnim spotkaniu, które odbyło się w UMP, poinformowaliśmy przedstawiciela starostwa płockiego jak i naszych partnerów o dalszych krokach postępowania w ramach obszarów funkcjonalnych, które pod moim przewodnictwem będziemy zawiązywać” – kończy swoją odpowiedź Andrzej Nowakowski.

Gminy nie wiedziały?

Co o sprawie sądzą samorządowcy z gmin, które nie znalazły się w projekcie porozumienia w sprawie utworzenia obszaru funkcjonalnego? – Wiem, że zostały pominięte trzy gminy. Z nami nikt nie rozmawiał – mówi Józef Rozkosz, wójt gminy Bielsk. Nie było także rozmów miasta z gminą Staroźreby. – Jestem zbulwersowany tą sytuacją. Przygotowałem już pismo do prezydenta Płocka, starosty płockiego i posła Zgorzelskiego – mówi wójt Józef Stradomski. Sekretarz miasta i gminy Drobin twierdzi, że rozmowy były na pewno prowadzone w ramach Związku Gmin Regionu Płockiego.
Głos w sprawie postanowił zabrać także powiat płocki. W czwartek starosta zaprosił do siebie wójtów i burmistrzów z całego powiatu. Jak poinformowała nas rzeczniczka prasowa starostwa, spotkanie zostało zwołane w trybie pilnym.
Jacek Danieluk
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości