Już dwukrotnie spełzły na niczym próby stworzenia przy gostynińskim basenie kawiarni. Dwa pierwsze przetargi okazały się nieudane. Nic dziwnego: za wynajem miasto zażądało 2 tys. zł na miesiąc.
Ogłoszono więc trzeci przetarg i jest nadzieja, że będzie udany, ponieważ wysokość czynszu obniżono do 800 zł netto. Miasto liczy, że ktoś się zaktywizuje i przy basenie wreszcie zacznie działać wyczekiwana od września ubiegłego roku (kiedy basen zaczął funkcjonować) baro-kawiarnia. Warunki są dobre, ponieważ przyszła kawiarnia jest tak usytuowana, że widać z niej obie niecki basenu. Zatrudnienie mogłyby w niej znaleźć nawet 4 osoby, oczywiście zależnie od woli i możliwości przedsiębiorcy, który poprowadziłby kawiarnię.
W ferie na gostynińskim basenie frekwencja jest duża. Uczniowie w godz. 9.00-14.00 mają wstęp wolny, pływają pod opieką ratowników i instruktorów. Miasto wolało zwiększyć pulę środków na basen niż płacić nauczycielom za zajęcia prowadzone podczas ferii w szkołach (w okresie pozaferyjnym dziennie z pływalni miejskiej korzysta około 300 osób).
W Urzędzie Miasta Gostynina powiedziano nam, że i tak na oświatę miasto przeznacza prawie połowę swojego budżetu. Poza tym dużo kosztują modernizacje szkół, na przykład całkowita (wraz z wymianą okien) termomodernizacja SP nr 3 przy ul. Bema. Modernizacja objęła też łazienki i sanitariaty. Wcześniej gruntownie za bardzo duże pieniądze wyremontowano chylącą się niemal ku upadkowi SP nr 1 przy ul. Ozdowskiego. Dziś w szkole tej uczy się ponad 700 dzieci (w SP nr 3 około 600).
(eg)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze