Prezydent Płocka Mirosław Milewski oraz prezes Komunikacji Miejskiej Mieczysław Magierski i jego żona otrzymali anonimowe listy z groźbami pozbawienia życia. Sprawą zajęła się prokuratura.Anonimy na adres domowy prezesa Magierskiego, do niego do pracy oraz do Urzędu Miasta zostały wysłane jeszcze w sierpniu. Prezydent Milewski ręcznie pisany list z groźbami pod adresem swoim i i rodziny znalazł w codziennej poczcie i zdecydował się o sprawie powiadomić prokuraturę, podobnie prezes Magierski.
Oficjalnie o sprawie nikt nie chce mówić, odsyłając jedynie do prokuratury, która sprawę już przekazała policji.
– Na polecenie prokuratury wyjaśniamy sprawę – zastępca komendanta miejskiego policji nadkom. Andrzej Wochowski również nie wdaje się w szczegóły.
Jedynie z nieoficjalnych spekulacji można wywnioskować, że sprawa może mieć związek z innym śledztwem prokuratury dotyczącym fałszowania faktur za wczasy i uzyskiwania w ten sposób nienależnych pieniędzy przez pracowników Komunikacji Miejskiej. Ta sprawa wypłynęła kilka tygodni temu i zarząd spółki poinformował o tym organa ścigania.
Wiadomo jedynie, że wszystkie anonimy były pisane ręcznie, dlatego sprawa może zostać szybko wyjaśniona, oczywiście pod warunkiem, że adresaci gróźb mogli wskazać krąg podejrzanych. W takiej sytuacji zebranie próbek pisma i ich ekspertyza nie powinna trwać długo.
(jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze