Reklama

Książnica Płocka przypomniała Gustawa Herlinga-Grudzińskiego

14/11/2019 15:36

W Neapolu Festiwal Literacki „Napoli di Herling”, w Kielcach – czytanie utworów pisarza w autobusach, w Płocku – wystawa prezentująca jego biografię. Kończący się Rok Gustawa Herlinga-Grudzińskiego obfitował w wydarzenia. Przyniósł dwujęzyczne wydania dzieł znakomitego twórcy oraz dostęp do obiektów z neapolitańskiego archiwum, które w formie cyfrowych kopii będzie można czytać w Bibliotece Narodowej. Przypomniał pisarza, który poszukiwał odpowiedzi na pytanie, co się stało z człowiekiem w I połowie XX wieku.

Grudziński podawał, że urodził się 20 maja 1919 roku w Kielcach. Według metryki miejscem jego urodzenia był należący do ojca folwark Skrzelczyce. Pochodził z zasymilowanej rodziny żydowskiej. Dzieciństwo i wczesną młodość spędził w Kielcach, gdzie mieszkał z rodzeństwem i matką. Ona wolała życie w mieście niż Berezów - majątek z młynem, stawem i dworkiem, który po sprzedaży Skrzelczyc nabył ojciec. W wieku 16 lat Gustaw został uczniem kieleckiego gimnazjum im. Mikołaja Reja (dziś liceum im. Żeromskiego). Zadebiutował w piśmie ówczesnej młodzieży szkolnej o zasięgu ogólnopolskim „Kuźnia młodych”. – Już tam można zobaczyć pewnego typu przesłanie. To było przekonanie, że człowiek wyrasta z jakiegoś miejsca, że ma swoje korzenie: rodzinne, geograficzne, kulturowe. Tym miejscem, z którym Herling się identyfikował, była Kielecczyzna. Gdziekolwiek był i cokolwiek pisał, zawsze powracał do tego punktu wyjścia. Jego twórczość to bardzo piękna opowieść o człowieku, który oddalając się od swojego miejsca urodzenia, nieustannie o nim pamięta i wzbogaca się tym, skąd wyszedł – mówił w Książnicy Płockiej badacz twórczości Grudzińskiego, prof. Włodzimierz Bolecki.
Po zdaniu matury Gustaw Herling-Grudziński rozpoczął wbrew woli ojca studia polonistyczne w Warszawie. Szybko stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych młodych krytyków literackich. Pisał o Miłoszu, Gombrowiczu, Marii Dąbrowskiej. Gdy wybuchła wojna, przerwał naukę. Od października 1939 roku działał w konspiracyjnej organizacji PLAN (Polska Ludowa Akcja Niepodległościowa). Pełnił funkcję szefa sztabu i współredaktora „Biuletynu Polskiego”. W listopadzie wysłano go na Zachód. Nie mógł wydostać się przez granicę zachodnią, próbował na Wschodzie, dotarł do Lwowa i Grodna. W 1940 r., gdy chciał przedostać się do Wilna, wpadł w ręce NKWD.  Z powodu nielegalnego usiłowania przekroczenia granicy i ze względu na nazwisko, które policja polityczna NKWD uznała za niemieckie, oskarżono go o szpiegostwo. Po więzieniach w Witebsku, Leningradzie, Wołogdzie trafił do łagru w Jercewie. Został zwolniony w 1942 roku na mocy układu Sikorski-Majski i po protestacyjnej głodówce. Wstąpił do Armii Andersa. Przeszedł cały szlak bojowy przez Irak, Palestynę, Egipt aż do Włoch. W maju 1944 r. jako radiotelegrafista 3. Dywizji Strzelców Karpackich walczył pod Monte Cassino. Otrzymał Order Wojenny Virtuti Militari.
 

Z Broniewskim w Palestynie

Reklama

Warto w tym miejscu przypomnieć spotkanie pisarza z Władysławem Broniewskim.

(lesz)
fot. Marta Kunavar

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości