W Neapolu Festiwal Literacki „Napoli di Herling”, w Kielcach – czytanie utworów pisarza w autobusach, w Płocku – wystawa prezentująca jego biografię. Kończący się Rok Gustawa Herlinga-Grudzińskiego obfitował w wydarzenia. Przyniósł dwujęzyczne wydania dzieł znakomitego twórcy oraz dostęp do obiektów z neapolitańskiego archiwum, które w formie cyfrowych kopii będzie można czytać w Bibliotece Narodowej. Przypomniał pisarza, który poszukiwał odpowiedzi na pytanie, co się stało z człowiekiem w I połowie XX wieku.
Grudziński podawał, że urodził się 20 maja 1919 roku w Kielcach. Według metryki miejscem jego urodzenia był należący do ojca folwark Skrzelczyce. Pochodził z zasymilowanej rodziny żydowskiej. Dzieciństwo i wczesną młodość spędził w Kielcach, gdzie mieszkał z rodzeństwem i matką. Ona wolała życie w mieście niż Berezów - majątek z młynem, stawem i dworkiem, który po sprzedaży Skrzelczyc nabył ojciec. W wieku 16 lat Gustaw został uczniem kieleckiego gimnazjum im. Mikołaja Reja (dziś liceum im. Żeromskiego). Zadebiutował w piśmie ówczesnej młodzieży szkolnej o zasięgu ogólnopolskim „Kuźnia młodych”. – Już tam można zobaczyć pewnego typu przesłanie. To było przekonanie, że człowiek wyrasta z jakiegoś miejsca, że ma swoje korzenie: rodzinne, geograficzne, kulturowe. Tym miejscem, z którym Herling się identyfikował, była Kielecczyzna. Gdziekolwiek był i cokolwiek pisał, zawsze powracał do tego punktu wyjścia. Jego twórczość to bardzo piękna opowieść o człowieku, który oddalając się od swojego miejsca urodzenia, nieustannie o nim pamięta i wzbogaca się tym, skąd wyszedł – mówił w Książnicy Płockiej badacz twórczości Grudzińskiego, prof. Włodzimierz Bolecki.
Po zdaniu matury Gustaw Herling-Grudziński rozpoczął wbrew woli ojca studia polonistyczne w Warszawie. Szybko stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych młodych krytyków literackich. Pisał o Miłoszu, Gombrowiczu, Marii Dąbrowskiej. Gdy wybuchła wojna, przerwał naukę. Od października 1939 roku działał w konspiracyjnej organizacji PLAN (Polska Ludowa Akcja Niepodległościowa). Pełnił funkcję szefa sztabu i współredaktora „Biuletynu Polskiego”. W listopadzie wysłano go na Zachód. Nie mógł wydostać się przez granicę zachodnią, próbował na Wschodzie, dotarł do Lwowa i Grodna. W 1940 r., gdy chciał przedostać się do Wilna, wpadł w ręce NKWD. Z powodu nielegalnego usiłowania przekroczenia granicy i ze względu na nazwisko, które policja polityczna NKWD uznała za niemieckie, oskarżono go o szpiegostwo. Po więzieniach w Witebsku, Leningradzie, Wołogdzie trafił do łagru w Jercewie. Został zwolniony w 1942 roku na mocy układu Sikorski-Majski i po protestacyjnej głodówce. Wstąpił do Armii Andersa. Przeszedł cały szlak bojowy przez Irak, Palestynę, Egipt aż do Włoch. W maju 1944 r. jako radiotelegrafista 3. Dywizji Strzelców Karpackich walczył pod Monte Cassino. Otrzymał Order Wojenny Virtuti Militari.
Z Broniewskim w Palestynie
Warto w tym miejscu przypomnieć spotkanie pisarza z Władysławem Broniewskim.

(lesz)
fot. Marta Kunavar
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze