Reklama

Książnica Płocka - Maria i Aleksander Macieszowie

21/06/2002 10:58
Ona była córką lekarza Marcina Erlicha, pochodzącego z Kurlandii. Wyszła za mąż za bogatego ziemianina z Drobina Eugeniusza Kunkla. Dużo podróżowała. Mieszkając w Drobinie prowadziła pracę oświatową, zajmowała się działalnością kulturalną, publikowała artykuły do płockich czasopism (Echa Płockie i Łomżyńskie, Echa Płockie i Włocławskie).On urodzony na Syberii, syn zesłańców, przybył do Płocka jako lekarz więzienny. W 1909 r. odbył się ich ślub (Maria była już wtedy wdową). Całe życie mieszkali w Płocku. Stanowili niezwykłe małżeństwo, byli przykładem postaw obywatelskich, ludzi, którzy poświęcili się służeniu innym. W Książnicy Płockiej czynna jest wystawa poświęcona przypominająca Marię i Aleksandra Macieszów. - Idea była taka, żeby pokazać w cyklu “Pamięć musi trwać” ludzi, którzy wiele znaczyli w historii Płocka – powiedziała na otwarciu Maria Mikulska. Zapoczątkowała ten cykl wystawa przygotowana w 80-tą rocznicę obrony Płocka, kiedy na tle wydarzeń roku 1920 r. została pokazana Marcelina i rodzina Rościszewskich. W 2001 r. przypomnieliśmy rodzinę Betleyów i Radomyskich. Na rok przyszły dział oświatowy Książnicy ma w projekcie sylwetkę Kazimierza Meisnera i Klubu Artystycznego Płocka. Aleksander Maciesza znalazł się w Płocku przypadkowo. Przebywając w Petersburgu przeczytał ogłoszenie w tygodniku “Kraj”, że w mieście gubernialnym nad Wisłą wolne jest stanowisko lekarza więziennego i lekarza w szpitalu św. Aleksego. Złożył dokumenty, przyjęto go, i odtąd związał swój los z miastem, któremu poświęcił całą wiedzę, energię, społeczną pasję. W 1907 r. reaktywował Towarzystwo Naukowe Płockie. Był inicjatorem wielu akcji społecznych i socjalnych: Zapoczątkował kolonie letnie dla dzieci z najuboższych rodzin, dożywianie niemowląt w ramach akcji “Kropla mleka”, tanie kuchnie. Należał do wielu towarzystw: Lekarskie, Higieniczne, Dobroczynności. Z jego inicjatywy powstała Macierz Szkolna a w efekcie rozpoczęła się budowa gmachu Gimnazjum Polskiego (dzisiaj Liceum im. Władysława Jagiełły). Bez przesady można go uznać za jednego z twórców pojęcia regionalizmu i badań regionalnych. Uważał, że poprzez regionalizm dochodzi się do miłości ojczyzny. Nie do przecenienia jest jego “Historia fotografii polskiej” czy “Atlas Mazowsza Płockiego” gdzie zawarł całą wiedzę dotyczącą naszego regionu w dziedzinie oświaty, religii, szkolnictwa, nawet gleb. Opublikował wiele cennych prac w dziedzinie antropologii, był nawet członkiem Towarzystwa Antropologicznego w Paryżu. Maria doskonale go rozumiała i wspierała we wszystkich działaniach. W domu przy ul. Sienkiewicza, w którym Macieszowie mieszkali do wojny, powstały zbiory przekazane później do biblioteki TNP. Maria Macieszyna była nauczycielką biologii i higieny w “Reginkach”. Pisała artykuły (wiele z tych publikacji jest na wystawie), wydała “Katedrę Płocką” i Sztukę Płocką a w 1914 r. “Przewodnik po Płocku” z bardzo szczegółowym opisem tras. Razem z mężem wiele zdziałała w dziedzinie etnografii. Bardzo ważną pozycją w jej opracowaniu jest książka “Powstanie listopadowe w Płocku” wydana w 1921 r. W zbiorach Towarzystwa Naukowego Płockiego znajduje się rękopis “Pamiętnika Płocczanki” Marii Macieszyny, wydanego w 1996 r. przez Annę Marię Stogowską i Towarzystwo Opieki nad Zabytkami. Ta bezcenna kronika wydarzeń miasta Płocka z lat 1916 – 1919 mówi wiele o prywatnym życiu Macieszów, o ich pasji społecznej, niezależnie od nienajłatwiejszych warunków, w jakich przyszło im żyć. 9 stycznia 1919 r. Maria pisze: - Pończochy moje i Olesia skarpetki reperuję, wstawiając łaty z innych, bardziej zniszczonych pończoch. Obuwie mam już do tego stopnia dziurawe, że woda dostaje mi się, na wierzchu też dziury i łatwy. Ale nigdy nie mogę sobie odłożyć na nowe obuwie, zawsze mam niedobór, który muszę pokrywać z kapitału, którego mi się pozostało już tak niewiele, że starość miałabym skąpo zabezpieczoną, nawet gdyby się czasy poprawiły. A tu ciągle trzeba coś dawać, opłacać składki towarzystw, komuś pomagać. Dodajmy, że na budowę Jagiellonki Maria przeznaczyła 300 rubli. W czasie wojny Marię wywieziono do obozu, ponieważ nie chciała podpisać volkslisty. Aleksander został wysiedlony z domu i przeniesiony do znacznie gorszych warunków. Zmarł w 1945 r. Maria kontynuowała pracę męża w TNP porządkując zbiory, zmarła 30 lipca 1953 r. Cały majątek w postaci domu przy ul. Sienkiewicza, bibliotekę i archiwum rodzinne przekazała Towarzystwu Naukowemu Płockiemu. Lena Szatkowska Fot. z katalogu
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości