Jak to się stało, że ten niezwykły dramat mógł powstać? Co legło u jego genezy – mówił wybitny znawca romantyzmu historyk literatury prof. Zbigniew Sudolski podczas sesji w Książnicy Płockiej dowodząc, że każdy z wielkiej romantycznej trójcy marzył, żeby napisać czwartą część Boskiej Komedii Dantego.Powiodło się Zygmuntowi Krasińskiemu, którego Nie-Boska Komedia jest jakby czwartą częścią dzieła Dantego, poświęconą ziemi. - U genezy Nie-Boskiej legły przeżycia Krasińskiego związane z wielką rewolucją francuską, która dla Europy była również wstrząsającym wydarzeniem, jak to w którym uczestniczyliśmy w zeszłym roku we wrześniu – przekonywał prof. Sudolski. U progu były też wydarzenia rodzinne związane z przemarszem Napoleona ku Moskwie i wielką karierą wojskową ojca Zygmunta, który poparł Napoleona i otrzymał tytuł generała cesarstwa francuskiego. Na cześć Napoleona młody Zygmunt otrzymał pierwsze z pięciu imion. Jako dwulatek bawił się w Paryżu z synem Napoleona i był wychowywany w jego kulcie. Generał Wincenty Krasiński przestał być jednak później rozumiany przez społeczeństwo i przez własnego syna. Jego poczucie patriotyzmu nie mieściło się w latach dwudziestych XIX wieku. Przeorientował się politycznie, opowiedział za cesarzem Rosji, uważając, że patriotyzm to wierność familii i monarchii. Monarchą był właśnie car Aleksander I, później Mikołaj. Pozycja Zygmunta była więc dziwna i smutna, ponieważ myślał tak, jak myślała większość akademików Uniwersytetu Warszawskiego. Młody poeta wzrastał w atmosferze ciągłego ścierania się z ojcem i zupełnego niezrozumienia przez ojca pojęcia nowożytnego patriotyzmu. Z trudem, tłumacząc się chorobą, uniknął przedstawienia swojej osoby u dworu carskiego w Petersburgu i robienia kariery dyplomatycznej, o której marzył ojciec. To wszystko wpłynęło na kształt Nie-Boskiej Komedii i przedstawione tam wielkie starcie obozu demokratycznego i konserwatywnego. Konflikt z ojcem pogłębiła też różna interpretacja powstania listopadowego. Drugie zagadnienie, które nurtowało Zygmunta i rzutowało na jego życie prywatne, dotyczyło pytania, jak powinien żyć i kochać poeta romantyczny. Czy poecie romantycznemu wolno założyć rodzinę? Powstała z tego dość swoista teoria, która niestety była przez Zygmunta Krasińskiego realizowana. W jego koncepcji wielka absolutna miłość kłóci się z małżeństwem. Natomiast życie rodzinne to jest to, na co musi poeta romantyczny skazać się. Życie rodzinne nie ma nic wspólnego z miłością, twierdził Krasiński w liście do przyjaciela Henryka Reeva, pisząc: „Jeśli się kiedykolwiek ożenię, to moja żona będzie mi parzyła ziółka i cerowała moje skarpety”. Prof. Zbigniew Sudolski całe życie naukowe poświęcił na badanie twórczości romantyków. Wydał fundamentalne monografie o Krasińskim, Mickiewiczu, i Słowackim i wielką korespondencję Zygmunta Krasińskiego oraz listy filaretów i filomatów. W Książnicy Płockiej czynna jest rocznicowa, okolicznościowa wystawa poświęcona Zygmuntowi Krasińskiemu. Jej autorka Maria Mikulska zaprasza na lekcje literatury romantycznej, a przede wszystkim lekcję Nieboskiej Komedii oraz Irydiona. Fragmenty tych dramatów recytował na wieczorze poświęconym Zygmuntowi Krasińskiemu – Zygmunt Marek Mokrowiecki. (lesz) Fot. Dariusz Ossowski Podpis pod zdjęciem: prof. Zbigniew Sudolski, Maria Mikulska, Marek Mokrowiecki.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze