Reklama

Kronika policyjna

19/04/2001 12:04
Zadyma po meczu - Sąd Rejonowy w Płocku zastosował dozór policyjny wobec „kibica” Orlenu, który po meczu 7 kwietnia Orlen – Pogoń rozbijał policyjne radiowozy. W ten sposób młody człowiek demonstrował swoje niezadowolenie z wyniku spotkania.W ubiegłym tygodniu policjanci przeglądali taśmy z monitoringu stadionu. Na ich podstawie ustalono jeszcze jednego wandala uważającego się za kibica, który jest obecnie poszukiwany. Do zadymy doszło, kiedy publiczność wychodziła ze stadionu. Przez kilkadziesiąt minut jeżdżące na sygnałach radiowozy patrolowały płockie osiedla, zanim szalikowcy zrozumieli, że niewarto robić „zadymy”. Włamanie Nieznany sprawca włamał się do jednego z mieszkań na ulicy Czwartaków w Płocku. Jego łupem padły pieniądze, sprzęt radiowotelewizyjny oraz biżuteria. Łączne straty oszacowano na około 10 tysięcy złotych. Przenośna fabryczka Na ulicy Słowackiego policjanci zatrzymali mężczyznę, przy którym zabezpieczono sprzęt do produkcji bimbru oraz pojemnik z zacierem. Pirat Kolejny sprzedawca nielegalnych płyt kompaktowych został zatrzymany przez płockich policjantów na jednym z targowisk. Przy 54-letnim Ormianinie znaleziono także papierosy bez znaków akcyzy. Słup „wyrósł” na drodze Na ulicy Armii Krajowej kierowca Fiata 126p uderzył w słup energetyczny, który nagle „pojawił się” na drodze auta. W samochodzie oprócz kierowcy była także jego żona i dziecko, którzy zostali ranni. Uderzenie było na tyle silne, że słup się złamał i upadając uszkodził Renaulta Megane. Kierowca „maluszka” zbiegł z miejsca wypadku. Kiedy został zatrzymany przez policjantów, nie można było sprawdzić jego stanu trzeźwości na alkomacie, ponieważ w czasie wypadku doznał obrażeń ust. Przyznał się jedynie, że zanim usiadł za kierownicę, wypił około litra alkoholu. Pijani rowerzyści Dwóch pijanych rowerzystów zatrzymali policjanci w Świniarach i Potoku Białym, w gminie Słubice. Papierosy Nieznani mężczyźni weszli do sklepu przy ulicy Kazimierza Wielkiego w Płocku. Chcieli kupić papierosy. Sprzedawczyni podawała im kolejne paczki, które były od razu pakowane do torby. Kiedy towaru uzbierało się za blisko 500 złotych mężczyźni poprosili o kolejne. Kiedy sprzedawczyni schyliła się, żeby podać papierosy, złodzieje uciekli ze sklepu. (jac)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości