W poprzednich numerach pisaliśmy o tym, że przed płocki sąd trafiło trzech młodych płocczan za znęcanie się nad kilkutygodniowymi kociakami. Mężczyźni kopali je, chodzili po nich i rzucali psom do zabawy. Kociaki miały potrzaskane szczęki i przetrącone kręgosłupy. Tę scenę rozgrywającą się w sierpniu przy ul. Krótkiej widziały dzieci. Dorośli poszli ze skargą do płockiego koła Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. O zajściu dowiedziała się też prokuratura. Na podstawie dochodzenia przed płocki sąd trafił akt oskarżenia przeciwko oprawcom. Pod koniec grudnia zapadł wyrok. Jeden z mężczyzn, biorących udział w incydencie, dostał cztery miesiące bezwarunkowego pozbawienia wolności. Wcześniej był notowany. Drugi z kolei cztery miesiące pozbawienia wolności z zawieszeniem na cztery lata. W przypadku trzeciego, nieletniego, decyzję podejmie sąd rodzinny. Wyrok jest nieprawomocny. Żaden z oskarżonych nie przyznaje się do winy. To pierwszy przypadek tego typu sprawy w Płocku. To także pierwszy wyrok i być może ostrzeżenie dla innych, którym do głowy przyjdą tak głupie „zabawy”. Znęcanie się nad zwierzętami w naszym kraju jest karalne. Według litery prawa, „kto ze szczególnym okrucieństwem znęca się nad zwierzętami, podlega karze pozbawienia wolności do dwóch lat”. Jeśli ktoś był świadkiem znęcania się nad zwierzętami, sprawę powinien zgłosić na policję lub do straży miejskiej. Sprawą mogą się też zająć członkowie Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. BeeS
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze