Na mlecznym rynku trwa hossa. Producenci mleka, zwłaszcza ci, którzy produkują go dużo, nie tylko nie narzekają na cenę, ale wręcz mówią, że jest dobrze. Taka opinia to w środowisku wiejskim coś niespotykanego.Dobrze, bo 99 gr za litr mleka w klasie “Ekstra” płaci zakład mleczarski w Łowiczu. Trochę mniej kosztuje mleko klasy 1, mleko pozaklasowe to 48 gr za litr. Producenci, którzy akurat tej mleczarni sprzedają swoje mleko, są zadowoleni: - Wiemy, że od maja musimy mieć atest obory, w innym razie mleko będzie skupowane po tańszej cenie.
Andrzej Rajewski, wiceprezes zarządu Spółdzielni Mleczarskiej “Zorina” w Kutnie (od niedawna ma nową bazę przy ul. Józefów 2 i zamierza ubiegać się o środki z SAPARD-u) mówi, że zimą mleko jest droższe, ponieważ z reguły jest wtedy lepszej jakości: - Cena mleka wzrasta, zapotrzebowanie rośnie, płacimy średnio 1 zł za litr mleka w klasie “Ekstra”, pozaklasowe kosztuje zaledwie 40 gr za litr, ale o tej porze roku mleka pozaklasowego jest znacznie mniej niż latem.
W zdecydowanie gorszym nastroju są rolnicy, którzy sprzedają mleko firmie Danone. Firma ma swoje bazy surowcowe w 8 województwach, kilkuset dostawców (dokładna liczba objęta jest tajemnicą), za litr mleka w najwyższej klasie płaci niecałą złotówkę: - Danone chce podnieść w styczniu lub lutym cenę mleka o 3-4 grosze, ale to nas nie satysfakcjonuje - mówi jeden z dostawców. Toczą się wprawdzie pertraktacje, ale dostawcy sądzą, że i tak nic z nich nie wyjdzie. Na razie przedstawiciele francuskiej firmy nie powiedzieli zdecydowanie “nie”, przekonują, że wszystko jest jeszcze w trakcie pertraktacji.
Co ciekawe, rolnikom za mleko płaci się różnie (zależnie od klasy mleka), a ono potem i tak trafia do wspólnego “kotła”. Tak było zawsze, ponieważ wyniki badań laboratoryjnych jakości mleka znane są dopiero po kilku tygodniach. Tak więc bez względu na to, z jakiego mleka wyprodukowano jogurt czy maślankę, generalnie produkty te uznawane są za posiadające tę samą jakość.
Do maja 2004 r. wszyscy producenci mleka będą musieli się postarać o atesty swoich obór (zrezygnowano z certyfikatów) - dopuszczenie do produkcji. Każda obora musi spełniać trzy warunki: musi posiadać twarde podłoże, obok umiejscowiony zbiornik schładzający mleko, które będzie skupowane tylko wówczas, jeśli znajdzie się w klasie “Ekstra”. Ostatecznie zrezygnowano z wymogu badań wody - stwierdzono, że skoro nie bada się wody używanej do produkcji żywności, to niby dlaczego trzeba badać wodę używaną w oborze? Prezes A. Rajewski jest dobrej myśli: - To standardowe normy, każdy może je spełnić. Przyznawaniem atestów powinny się zająć służby weterynaryjne, ale, zdaniem Rajewskiego, i tak pewnie obowiązek organizacji tej akcji spocznie na Spółdzielni.
Co się stanie, jeśli producent nie będzie miał mleka w klasie “Ekstra”? Dostanie trzy miesiące na poprawienie jakości mleka. W innym razie zakład mleczarski przestanie od niego kupować mleko. Przypomnijmy, że klasa 1 i mleko pozaklasowe nie będą kupowane.
(eg)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze