W sobotni wieczór, w Blaszak Arenie, siatkarze KPS Płock podjęli drużynę SwK Kartpol Kobyłka. Rywale byli faworytem spotkania i choć, gospodarze zagrali bardzo dobrze, to jednak drużyna z Kobyłki nie dałą szans gospodarzom.
Pierwszy set płocczanie przegrali 22:25, ale walczyli dzielnie i starali się sprawić niespodziankę. Niestety się nie udało, podobnie jak w drugim secie, który płocczanie przegrali 21:25.
Dopingujący kibice wierzyli, że jeszcze będzie można odwrócić losy spotkania, ale goście byli pewni siebie. W trzecim secie płocczanie prowadzili 9:6, rywale doprowadzili do remisu 11:11, ale nadal zespół z Kobyłki nie oddawał prowadzenia.
Końcówka należała do zespołu przyjezdnego, który nie pozwolił, by gospodarze wygrali trzeciego seta. Był remis 21:21, potem 22:22, 23:24 i za chwilę - koniec meczu. Drużyna z Kobyłki wygrała 25:23 i cały mecz 3:0
Fot. Dawid Góralski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze