Ostatnie dni, to niestety w rejonie Płocka, Sierpca i Gostynina codziennie po kilka osób z potwierdzonymi zakażeniami koronawirusem. O małym, ale jednak, nawrocie pandemii, sporej liczbie osób w domowej kwarantannie, mówił także podczas dzisiejszej telekonferencji dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Płocku Stanisław Kwiatkowski, podając codzienną statystykę pacjentów ze szpitalnego oddziału zakaźnego. - Jeszcze dziś wysyłamy do wojewody mazowieckiego pismo, aby płocki oddział ponownie był oddziałem przeznaczonym do leczenia pacjentów z koronawirusem - informował Stanisław Kwiatkowski.
Przypomnijmy, że od ponad tygodnia ( dokładnie od 15 czerwca br.) oddział zakaźny płockiego szpitala funkcjonuje tak jak przed pandemią, czyli nie jest dedykowany wyłącznie do leczenia pacjentów z COVID - 19. Takiego oddziału nie ma także szpital w Ostrołęce i Ciechanowie. Najbliższy to Warszawa. A tylko przez weekend sanepid informował o sześciu zakażeniach.
W płockim szpitalu obecnie przebywają 3 osoby z potwierdzonym koronawirusem. - To osoby starsze, z innymi schorzeniami, z terenu gmin: Mała Wieś, Słubice i Gostynin. Są w dobrym stanie, ale wymagają hospitalizacji. Na razie są leczone u nas, ale będziemy podejmowali próby przewiezienia ich do Warszawy. Ale nie wiadomo czy pacjenci będą przyjęci i jakie wytyczne mają tamte placówki. Obecnie na oddziale jest 13 pacjentów, wszyscy są hospitalizowani z powodu potwierdzenia lub podejrzenia występowania koronawirusa. Nie ma pacjentów z innymi chorobami - informował dyrektor Kwiatkowski, dodając, że w miniony weekend na oddziale zakaźnym wykonano aż 20 pobrań pod kątem koronawirusa. To największa liczba wykonanych badań w takim krótkim okresie czasu. A w całym szpitalu łącznie od początku pandemii wykonano ich 1031. - Obserwując sytuację jeszcze dziś wyślemy do wojewody pismo dotyczące przywrócenia decyzji mówiącej o tym, że nasz oddział zakaźny jest oddziałem przeznaczonym do leczenia COVID-19. - informował dyrektor płockiego szpitala. - Jesteśmy technicznie i merytorycznie do tego przygotowani. Oddział ma 18 izolatek. Personel przez kilka miesięcy miał do czynienia z chorobą i zajmował się leczeniem pacjentów. Przywrócenie decyzji wojewody oznacza ułatwienie pracy szpitala i komfort dla pacjentów, których nie musimy transportować do innych placówek. Leczenie pacjentów obecnie jest dla nas trudniejsze niż w chwili, kiedy jest to oddział dedykowany do leczenia COVID-19 - dodawał szef płockiego szpitala, podkreślając, że są to także inne kwestie finasowania pracy oddziału.
Odnosząc się do wzrostu liczby osób zakażonych w naszym rejonie dyrektor Kwiatkowski dodawał, że jego zdaniem jest to efekt zbyt lekkiego podejścia do kwestii stosowania środków ostrożności. - Dużo, zwłaszcza młodych osób chodzi bez maseczek, nie stosują zaleceń dotyczących zachowania odległości. A zbyt wcześnie jest jeszcze na tak dużą swobodę.Uważam, że młodzi ludzie przechodzą zakażenie bezobjawowo, ale niestety dochodzi do zakażeń osób starszych. Dlatego apeluje o większą rozwagę i ostrożność z troski o siebie i o innych, słabszych, - mówił Stanisław Kwiatkowski.
W niedzielę do szpitalnego oddziału ratunkowego zgłosiło się 120 osób, z czego 38 przyjęto do szpitala.
rad
D.Ossowski
Kup e-wydanie Tygodnika Płockiego .
Działamy i piszemy dla Ciebie. W czasie utrudnionego dostępu do punktu sprzedaży gazet pomóż nam przetrwać pandemię koronawirusa.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze