O największym w regionie ognisku zakażenia informowaliśmy przed kilkoma dniami, kiedy potwierdzono pierwszy przypadek zakażenia u mieszkańca podczas rutynowego badania przed planowanym zabiegiem operacyjnym. Na dziś sytuacja wygląda tak, że dodatnie wyniki potwierdzające COVID 19 ma 17 mieszkańców placówki i 3 pracowników. Wczoraj rano zmarł pacjent, którego wynik był dodatni, ale jak informuje starosta płocki Mariusz Bieniek, jego stan był ciężki. Od dwóch tygodni rodzina pacjenta była informowana o jego ciężkim stanie. Pacjent ten poddany był badaniu z uwagi na to, że przebywał w pokoju z inną osobą potencjalnie zagrożoną. Wynik był pozytywny.
Przypomnijmy, że pierwszy przypadek zakażenia potwierdzono w minioną sobotę. Dodatni wynik był u pacjenta kierowanego na planowany zabieg operacyjny, gdzie obligatoryjnie wykonywane jest badanie w kierunku COVID-19. Pacjent był bezobjawowy. A wynik dodatni był zaskoczeniem, gdyż jak mówi starosta płocki, pacjent bardzo mało poruszał się, rzadko opuszczał swój pokój. Zaraz po otrzymaniu wyniku, już w sobotę wprowadzone były pierwsze procedury reżimu sanitarnego obowiązujące w takiej sytuacji. Lekarz pierwszego kontaktu z Nowego Miszewa opiekujący się placówką wytypował 25 potencjalnie narażonych na zakażenie osób do badań. Tu wskazaniem była przede wszystkim podwyższona temperatura. – Jak się okazuje, był to trafny wybór. Bo z tych osób 17 mieszkańców i 3 pracowników miało wynik dodatni – mówił Mariusz Bieniek.
Obecnie mieszkańcy z dodatnim wynikiem są odizolowani w wyznaczonej części placówki, tak zwanym pałacu, aby nie mieli kontaktu z innymi osobami. Personel zapewniający im opiekę funkcjonuje według zasad reżimu sanitarnego. – Nikt z mieszkańców, u których potwierdzono COVID 19, nie przebywa w szpitalu. Ich stan jest stabilny. Występują u nich objawy takie jak przy lekkiej grypie. Są pod stałym nadzorem medycznym. Obecnie dodatkowo 12 mieszkańców jest pod szczególną obserwacją, z uwagi na możliwość zakażenia. Ale także u pozostałych mieszkańców ten nadzór jest stały. Temperatura jest kontrolowana co 2 – 3 godziny, Prowadzone są rejestry pomiarów już od 37 stopni – informował Mariusz Bieniek.
Starosta dodał, że wczoraj w związku z ogniskiem zakażenia w DPS „Nad Jarem” spotkał się sztab kryzysowy. Zapadły decyzje mające wyprzedzić sytuację, w której doszłoby do ewentualnego wzrostu osób zakażonych czy sytuacji wymagającej hospitalizacji mieszkańców. – Rozpatrując wszystkie ewentualne warianty wystąpiliśmy do wojewody mazowieckiego o wyznaczenie szpitala, do którego lekarz będzie kierował pacjentów. Chodzi o to, by w chwili konieczności hospitalizacji nie szukać szpitala, tylko transportować jak najszybciej mieszkańca do dedykowanego szpitala. Kolejna sprawa, to kwestia zabezpieczenia personelu. Także na wypadek, gdyby doszło do sytuacji, że spora grupa będzie w kwarantannie czy izolacji. I trzecia sprawa, to zabezpieczenie środków na wypadek gdyby zaszła potrzeba wykonania masowych testów u mieszkańców i personelu – przedstawiał przyjęte na wczorajszym sztabie kryzysowym ustalenia Mariusz Bieniek.
W placówce obecnie przebywa 174 pensjonariuszy, opiekę zapewnia im 140 pracowników.
rad
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze