Reklama

Koronawirus artystycznie

30/09/2020 17:40

Mieszkańcy Bodzanowa oraz wszyscy odwiedzający miejscowość od niedawna mogą podziwiać zupełnie nową formę artystyczną w swoim najbliższym otoczeniu. To mural, który znajdą w miejscowym parku ze stawem. Tym razem to nie są zwykłe bohomazy, które z pewnością widzieli nie raz, ale pełnowymiarowy obraz, który niesie ze sobą ważne przesłanie i jest swoistą „pamiątką” czasów pandemii. Powstał po to, by przypominać o tym wszystkim, co przeżyliśmy i uświadomiliśmy sobie w czasie izolacji. O tym, jak zmieniło się nasze życie i odczucia.

„Mural – izolacja poza murami” to projekt, którego inicjatorami jest grupa „Pełni słów” działająca w Bibliotece Centrum Kultury w Bodzanowie. To właśnie tutaj narodził się pomysł na upamiętnienie okresu pandemii koronawirusa i pozostawienie namacalnego śladu po sytuacji, która w znacznym stopniu odmieniła wielu z nas. 
–Głównym celem projektu jest pozostawienie „pomnika” po tak ważnym wydarzeniu, jakie ma miejsce w roku 2020. Epidemia koronawirusa objęła swoim obszarem cały świat. To zjawisko, które połączyło wszystkie narodowości, wszystkie religie, wszystkie kultury. Bardzo ważne wydaje się pozostawienie w naszej przestrzeni symbolu upamiętniającego ten moment – wyjaśnia dyrektor Biblioteki Centrum Kultury w Bodzanowie Barbara Jachura. 
Mural powstał na budynku należącym do Urzędu Gminy, obok parku ze stawem, placem zabaw i parkiem. – Kwarantanna, w jakiej pozostawaliśmy na wiosnę, zmieniła nasze patrzenie na rodzinę, na zdrowie, na nasze marzenia o przyszłości. Mural, który powstał właśnie w tym miejscu, również niesie zmianę, zmianę otoczenia i naszego krajobrazu – mówi Barbara Jachura. 
Dlaczego grupa wybrała właśnie taka formą artystyczną? Z pewnością duży wpływ na to miała jego przystępność dla odbiorców. Każdy, kto chce, może bez problemu go znaleźć. - Mural to niewątpliwie dzieło sztuki. Kiedyś zaklasyfikowany zostałby jako czyn wandalizmu, ale dzisiaj wiemy, że może być pięknym symbolem, obrazem w przestrzeni publicznej. To nie odbiorca będzie szukał tej zmiany, która pojawiła się w jego przestrzeni, to mural znajdzie swojego odbiorcę – wyjaśnia dyrektor. 
Wykonawcą muralu została artystka, malarka, twórczyni Wedad A. Jej prace prezentowały m.in. Galeria Art. Saloon w Rzymie, Grupa Selfie d`artista w scrizione collettiva d`artista w Rzymie, Swissartexpo Kunstler Tack w Szwajcarii i innych państwach Europy. Jej twórczość stanowi dwoistość natury. Ból miesza się z nadzieją. To właśnie połączenie, które idealnie komponuje z zaistniałą sytuacją. 
Grupa nieformalna „Pełni słów” działająca przy Instytucji Kultury chce promować kulturę w szerokim tego słowa znaczeniu. – Mural będzie nową formą wyrazu. Jako obraz, symbol, sprawa społeczna, twórczość. Takich działań na terenie naszej gminy jeszcze nie było. Cieszymy się, że za aprobatą pana wójta – Jerzego Staniszewskiego mogliśmy podjąć takie działania – wyjaśniają inicjatorzy powstania muralu. – Świat niewątpliwie się zmienił. My zmieniamy świat. Pozostawimy po sobie symbol czasu. Nadamy codzienności kolorytu. Zamknięci uwolnimy wyobraźnię, poruszymy zmysły. Namalujemy nadzieję i pozostawimy ją innym. I jak to z nadzieją i sztuką bywa, może zdarzyć się tak, że nie każdy posiada nadzieję, a sztuka pozostaje niezrozumiana – dodają. 
Zadanie sfinansowano ze środków Programu „Działaj Lokalnie” Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności realizowanego przez Akademię Rozwoju Filantropii w Polsce - Działaj Lokalnie oraz środków Ośrodka DL Fundacji Fundusz Lokalny Ziemi Płockiej – „Młodzi Razem” i powiatu płockiego. Zadanie dofinansowano ze środków z budżetu województwa mazowieckiego.

(ek)
fot. Biblioteka Centrum Kultury w Bodzanowie

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Bodzanowiak - niezalogowany 2020-11-22 15:31:47

    Generalnie to przypał raczej na cały powiat, województwo, a nawet świat. Suche majtki na dnie morza normalnie. Wstyd. Stringi na tafli pseudozbiornika. Przy pseudo parku sportowym. Nie ma na co pie iedzy wydać? To może by ktoś łaskawie zrobił chodnik przy ulicach prowadzących do kościoła i w rynku. Bo nogi idzie połamać i jaka to wizytówka wsi? Koszy na śmieci mało we wsi. Na placach zabaw syf po łykendzie, potłuczone butelki i stos śmieci. Biedne panie z gminy muszą później sprzątać po szlachcie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości