Skoro Stefan mógł iść na wagary, to czemu inni nie mogli iść za jego przykładem? To były jednak wagary w pełni kontrolowane. W czwartek w ramach festiwalu Themersonów uczniowie wybrali się śladami Stefana Themersona. Szukali śladów jego bytności m.in. w muzeum, teatrze czy w Tygodniku Płockim. To wszystko w ramach gry miejskiej przygotowanej przez Książnicę Płocką. Było kilka zagadek do odgadnięcia, ale też szansa na to, by poznać bliżej ciekawy życiorys tego awangardowego artysty rodem z Płocka. W zabawie wzięli m.in. udział uczniowie Zespołu Szkól Centrum Edukacji – Zachęcamy młodzież do udziału w takich wydarzeniach. Pozwalają one uczestniczyć w życiu miasta, a także poznać je bliżej – tłumaczy Dagmara Knieć, nauczycielka języka francuskiego. Nie miała problemów ze zorganizowaniem chętnych do udziału w tej grze. W klasie II o profilu europejskim szybko utworzyła się drużyna, choć wiadomo było, że potrzebne będzie przygotowanie i dodatkowe wertowanie książek. Ale jak przekonywali uczniowie tej klasy, gry miejskie warte są poświęceń. Na swoim koncie mają już udział w grach miejskich poświęconych Fryderykowi Chopinowi oraz Unii Europejskiej. W grze „Stefan na wagarach” wzięli również udział uczniowie Zespołu Szkół Usług i Przedsiębiorczości, gimnazjów nr 4, 5 i 6, a także młodzież z Zagroby i PUL-u. BeeS
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze