Po tragedii w Kamieniu Pomorskim w całym kraju trwają kontrole stanu technicznego i zabezpieczeń przeciwpożarowych w obiektach socjalnych. W Płocku wszystkimi budynkami tego typu administruje Miejski Zakład Gospodarki Mieszkaniowej - Towarzystwo Budownictwa Społecznego. Prezes spółki twierdzi, że stan techniczny należących do gminy sześciu budynków socjalnych jest dostateczny i zapowiada działania mające poprawić sytuację.
W Płocku jest około 260 mieszkań socjalnych. Znajdują się w sześciu budynkach. Pojedyncze mieszkania socjalne są także zlokalizowane w obiektach komunalnych, głównie w rejonie Starego Miasta, gdzie standard jest niski. Najbardziej znanym budynkiem socjalnym w Płocku jest oczywiście ten przy Otolińskiej 23. Po dwa są zlokalizowane przy ulicach Miodowej i Żyznej, a jeden przy Kochanowskiego.
- Budynki socjalne kontrolujemy rutynowo. Stosownie do artykułu 62 Prawa Budowlanego wykonywane są przeglądy roczne i pięcioletnie. Oceniamy wtedy stan techniczny poszczególnych obiektów. Niezależnie od tych działań, po tragedii w Kamieniu Pomorskim przeprowadziliśmy dodatkowe kontrole wszystkich budynków socjalnych. Ich stan techniczny został oceniony jako dostateczny. Drogi pożarowe były drożne, sprzęt gaśniczy również był w budynku. Mimo to podjęliśmy decyzję o zakupie dodatkowych gaśnic oraz węża, który będzie można podłączyć do hydrantu znajdującego się przed budynkiem przy Otolińskiej 23 - mówi prezes MZGM - TBS Rafał Kania.
To właśnie ze słynnym „pałacem cudów" jest największy problem. Obiekt jest przez całą dobę chroniony przez wynajętych ochroniarzy. W razie problemów wzywają oni na pomoc strażników miejskich, policjantów i strażaków. W ostatnich miesiącach problemy sprawiali głównie agresywni lokatorzy, atakujący nożami zarówno ochroniarzy jak też sąsiadów.
- Budynek przy Otolińskiej 23 jest dwa razy wyższy od tego, który spłonął w Kamieniu Pomorskim. Został wybudowany w technologii, której teraz już się nie stosuje - wyjaśnia komendant miejski Państwowej Straży Pożarnej w Płocku Krzysztof Frączkowski.
Generalnie wobec budynków mieszkalnych wymagania przeciwpożarowe są minimalne. Wystarczy, że blok jest wybudowany z cegieł czy pustaków. To już gwarantuje, że ogień nie przedostanie się z jednego mieszkania do drugiego.
- Każdy lokator powinien skupić się na bezpieczeństwie w obrębie własnego mieszkania. Nie należy gromadzić materiałów łatwopalnych czy śmieci. Takie interwencje mieliśmy w Płocku. Nie wolno też blokować dróg ewakuacji, zastawiając korytarze czy klatki schodowe niepotrzebnymi meblami, które płoną błyskawicznie, jeśli zostanie zaprószony ogień - dodaje Krzysztof Frączkowski.
MZGM - TBS przygotowuje się do stworzenia elektronicznej bazy danych zawierających informacje o stanie technicznym poszczególnych elementów budynków socjalnych oraz o otaczającym je terenie. Usterki w obiektach są usuwane na bieżąco przez firmę konserwatorską. Najwięcej problemów jest z metalowymi elementami w budynku przy Otolińskiej 23. Tam często są kradzione i nie pomaga nawet obecność ochroniarzy i wzywanie przez nich posiłków ze Straży Miejskiej i policji. Nawet jeśli uda się złodzieja złapać, to poczynione przez niego szkody i tak trzeba naprawić.
Kontrole nie tylko
w Płocku
- Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego zwrócił się do samorządów o przekazanie w trybie pilnym listy hoteli pracowniczych oraz socjalnych budynków mieszkalnych, znajdujących się w województwie mazowieckim. Na tej podstawie powiatowi inspektorzy nadzoru budowlanego wraz z powiatowymi komendami PSP przeprowadzą kontrole - informuje rzecznik wojewody mazowieckiego Ivetta Biały.
- Mamy kilka budynków socjalnych. Są to obiekty murowane i drewniane. Oczywiście sprawdzimy dokładnie ich stan techniczny - zapewnia burmistrz miasta i gminy Gąbin Krzysztof Jadczak.
- W powiecie sierpeckim budynki socjalne są zlokalizowane głównie w Sierpcu. Nie są to obiekty tak duże jak ten z Kamienia Pomorskiego. Na razie przygotowujemy ich dokładną listę, kolejnym krokiem będzie przeprowadzenie kontroli. Mam jednak informację, że lokatorzy z budynków drewnianych są wysiedlani, a obiekty przeznaczone do rozbiórki - mówi rzecznik prasowy sierpeckiej straży pożarnej Marcin Strześniewski.
Ludzie się boją
- Co z naszymi blokami przy Miodowej? Miały stać tylko pięć lat, a już minęło ponad 20. Czy u na też ma dojść do tragedii. Tylko kilkanaście rodzin płaci za mieszkania, a w Urzędzie Miasta usłyszałam, że jest problem z wysiedleniem tych, którzy nie płacą - mówi zaniepokojona lokatorka z bloków na osiedlu Miodowa Jar.
Mieszkańcy osiedla Miodowa Jar obawiają się o swoje bezpieczeństwo. Budynki, w których mieszkają, zawierają azbest. Ponadto ludzie boją się pożaru.
- Przebudowa osiedla Miodowa Jar planowana jest już w roku 2009 i będzie się odbywała etapami, uzależnionymi od przekwaterowań dotychczasowych mieszkańców. W pierwszym etapie, w latach 2009 - 2010, planowana jest rozbiórka budynków nr: 41, 43, 45 i wybudowanie w ich miejsce nowych, nie zawierających elementów azbestowych. Usunięcie elementów azbestowych z istniejących budynków odbędzie się podczas robót wyburzeniowych. Dokumentacja techniczna opracowana dla przebudowy osiedla Miodowa Jar nadal obowiązuje i będzie według niej realizowany proces budowlany - tłumaczy Zofia Ulicka, dyrektor Wydziału Gospodarki Mieszkaniowej Urzędu Miasta Płocka.
Jacek Danieluk
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze