W niedzielę do Płocka przyjechała 3 drużyna w tabeli 1. Ligi - GKS Tychy. Gospodarze chcieli przedłużyć do 3 z rzędu passę zwycięstw, zaś piłkarze z Tychów liczyli na umocnienie się w czołówce tabeli. Rozgrywany przy słonecznej pogodzie mógł się podobać. Były ładne akcje z obu stron, była też dramaturgia, ale to ostatecznie Wisła mogła się cieszyć z zasłużonego kompletu punktów.
Lepiej w mecz weszli piłkarze Wisły, ale to goście jako pierwsi stanęli przed szansą na objęcie prowadzenia. W 11. minucie w polu karnym faulowany został Marcel Błachewicz i sędzia słusznie podyktował rzut karny dla gości. Piłkę na 11. metrze ustawił Radecki, ale intencje strzelca świetnie wyczuł Gradecki, parując piłkę na rzut rożny. Bezbramkowy remis utrzymywał się aż do doliczonego czasu pierwszej połowy. Kiedy już wydawało się, że kibice nie zobaczą bramek, sędzia podyktował drugi w tym meczu rzut karny, chociaż początkowo dopatrzył się próby wymuszenia jedenastki i ukarał Fryderyk Gerbowski. Po konsultacji z VARem nastąpiła jednak zmiana decyzji, a rzut karny na bramkę dla Wisły zamienił Sekulski.
Po zmianie stron płocczanie szybko poszli za ciosem. Już minutę po rozpoczęciu drugiej połowy szybką Wiślacy popisali się szybką akcją a wynik podwyższył Sekulski, strzelając swoją drugą bramkę w meczu i tym samym został on samodzielnym liderem w klasyfikacji strzelców 1. Ligi. W 61. minucie spotkania gospodarze zadali kolejny cios. Po dośrodkowaniu Hiszpańskiego najwyżej w polu karnym tyszan wyskoczył Chrzanowski i pokonując bramkarza rywali podwyższył prowadzenie Wisły. Mimo szans z obu stron, wynik utrzymywał się do 87. minuty. Wtedy to fatalnie zachował się stojący między słupkami bramki GKSu Tychy Kikolski, a błąd bramkarza gości wykorzystał Grić, zdobywając 4 bramkę dla Wisły. W doliczonym czasie gry padła bramka dla GKSu Tychy, a jej strzelcem był Jakub Budnicki, zmniejszając rozmiary porażki, ale to ostatecznie płocka Wisła zasłużenie zwyciężyła w całym spotkaniu 4:1.
fot. Rafael Dominik
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze