Niezwykle kolorowy i pełen radości był II Jarmark Raciąski. Spora w tym zasługa zespołów ludowych, które odwiedziły Raciąż w ramach XXIV Międzynarodowych Spotkań Folklorystycznych Kupalnocka 2015.
Idea zorganizowania jarmarku w Raciążu zrodziła się dwa lata temu. Od idei udało się przejść do czynów i rok temu jarmark odbył się po raz pierwszy. Zebrał bardzo dobre opinie w środowisku wystawców i uczestników, dlatego organizatorzy, czyli Miejskie Centrum Kultury, Sportu i Rekreacji przy współpracy z miastem oraz gminą Raciąż, postanowili pójść za ciosem i jarmark odbył się po raz drugi. Dwudniowa impreza była okazją do poznania kultury innych narodów europejskich, dobrej zabawy i zakupów.
Pierwszy dzień jarmarku zdominowała kultura ludowa. A to wszystko za sprawą Kupalnocki. Raciąż po raz pierwszy gościł u siebie spotkania folklorystyczne. Artur Adamski, dyrektor Miejskiego Centrum Kultury, Sportu i Rekreacji, nie ukrywał, że pojawienie się Kupalnocki podczas Jarmarku Raciąskiego, podnosi jego prestiż.
Do Raciąża zawitały cztery zespoły. To Pljevlja z Czarnogóry, zaproszona przez władze Raciąża, Likio Elinidon z Grecji, Gaja z Litwy i Ludowy Zespół Artystyczny Ciechanów. Zanim publiczność miała okazję podziwiać zespoły na scenie, w siedzibie MCKSiR odbyło się powitanie gości. Każdy z zespołów otrzymał drobny upominek od organizatorów, a organizatorzy upominki od zespołów. Dla Greków i Litwinów był to pierwszy pobyt w Polsce. Szef greckiego zespołu był pod wrażeniem dużej ilości zieleni w Polsce, bo u nich wszystko wypaliło słońce.
Po spotkaniu w siedzibie MCKSiR, zespoły wyruszyły w korowód ulicami Raciąża. Było kolorowo i głośno. Na niezbyt długiej trasie było kilka przystanków, podczas których zespoły prezentowały swoje umiejętności. Już pod sceną zaprezentowali się Czarnogórcy. Prawdziwy aplauz wywołała „żywa piramida” w wykonaniu tancerzy z Pljevlji.
Oficjalnego otwarcia Kupalnocki dokonali starosta płoński Andrzej Stolpa, przewodniczący Rady Powiatu w Płońsku Jan Mączewski, burmistrz Raciąża Mariusz Godlewski, wójt gminy Raciąż Jerzy Giszczak oraz dyrektor MCKSiR Artur Adamski. – Bardzo się cieszę, że możemy gościć Kupalnockę w Raciążu. To dla nas bardzo ważne wydarzenie. Wierzę, że będziecie się państwo dobrze bawić – powiedział burmistrz Mariusz Godlewski. Wójt Jerzy Giszczak także życzył dobrej zabawy i wyraził zadowolenie, że udało się po raz koleiny zorganizować imprezę wspólnie z miastem. Później sceną zawładnęły zespoły. Rozpoczął ŁZA Ciechanów od suity tańców podlaskich. Publiczność gromkimi brawami nagradzała wykonawców i wspólnie z nimi doskonale się bawiła.
Dużo dobrej zabawy było także podczas kolejnego dnia Jarmarku Raciąskiego. Organizatorzy przygotowali m.in. warsztaty taneczne, pokaz kowalstwa, animacje dla dzieci. Teatr Dramatyczny w Płocku zaprezentował spektakl uliczny „Mit o Sołnce i Swarożycu” w ramach projektu „Teatr na wozie”. Na scenie pojawiły się również regionalne grupy artystyczne. Wieczorem rozpoczęła się seria koncertów folkowych. Wystąpiły także Sharena Balkan Folk Group, polski CzessBand nawiązujący do tradycji warszawskiego folku miejskiego oraz The Ukrainian Folk Group.
Jak przystało na jarmark, nie mogło zabraknąć handlowych stoisk. W sumie do Raciąża przyjechało kilkudziesięciu wystawców. Można było kupić niemal wszystko, np. miłośnicy dużych ogrodowych rzeźb mogli się zaopatrzyć w m.in. postać wodnika za 1,7 tys. zł. Na stoiskach nie zabrakło produktów regionalnych, rękodzieła, staroci, żywności ekologicznej, miodów i nalewek, a nawet sadzonek roślin.
Tekst i fot. Grzegorz Szkopek
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze