Reklama

Kolekcjonerka papierków

07/06/2006 20:11
Ludzie zbierają różne rzeczy: monety, kufle, karty telefoniczne, nalepki, aniołki. Agnieszka Zalewska z Przemysłowa koło Gąbina zbiera za to... papierki. W jej kolekcji znajduje się ponad 6 tys. opakowań po gumach Orbit! Nie jest to jednoznaczne z tym, że na okrągło żuje gumę. Wystarczyło jednak, by jej wyczyn trafił do rabkowskiego wydania “Polskich rekordów i
osobliwości”.
Agnieszka zaczęła zbierać papierki jeszcze w średniej szkole. – Prowadzona była akcja zbierania opakowań po gumie Orbit. Określona ilość pozwalała na zakup wózka dla niepełnosprawnej dziewczynki. Postanowiłam pomóc. Cel został osiągnięty, a Agnieszce zostało 30 opakowań. Szkoda było je wyrzucić, tym bardziej że rodzina i znajomi bardzo zaangażowali się w akcję i wciąż przynosili jej kolejne opakowania. Od tej chwili minęło już 6 lat. – A mnie wciąż kolekcja się rozrasta – tłumaczy Agnieszka, układając w rzędzie pudełka po herbacie, skrywające i utrzymujące w idealnym porządku jej wbrew pozorom zróżnicowane zbiory. Przeciętny “zjadacz gum” nie zauważy bowiem, że w ciągu kilku lat zmieniało się nasycenie barw opakowań, ani też tego, że doszły nowe smaki. W kuchni na stałe zadomowił się koszyk, do którego wszyscy wiedzą, że trzeba wrzucać opakowania. Tylko tata Agnieszki przed wyjściem do pracy przesyłki zostawia na lodówce.
– Na początku słyszałam, że zajmuję się głupstwami, a jednak mój wysiłek został doceniony – śmieje się Agnieszka. Zgłoszenie do księgi rekordów i osobliwości znalazła w internecie. Minęło kilka miesięcy i dostała książkę z jej osiągnięciem. Cieszy się, że wybrała tak mało pracochłonne hobby. - To nie żetony, które trzeba czyścić – zaznacza. Z drugiej strony trochę żałuje, że nawet tak nietypowe kolekcjonerstwo nie jest uznawane przez “Księgę rekordów Guinessa”.
– Mam za to satysfakcję, że pierwsza w rodzinie zaczęłam coś zbierać i że niektórzy biorą ze mnie przykład – mówi dziewczyna. Jej 8-letni brat Łukasz zaczął na potęgę zbierać kapsle. Agnieszka Zalewska pracuje w administracji piekarni w Gąbinie. Jest w trakcie pisania pracy licencjackiej, studiuje ekonomię na Politechnice Warszawskiej. Myśli o magisterce. Co dalej z jej pasją?
– Na pewno nie spalę w piecu moich zbiorów. Szkoda włożonego wysiłku. Najwyżej włożę papierki do pudła i zaniosę na strych.
Zanim jednak do tego dojdzie, wciąż czeka na kolejne papierki.
BeeS
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości