Reklama

Kolejna odsłona wojny?

18/07/2007 08:20
Zaogniła się sytuacja pomiędzy Państwową Wyższą Szkoła Zawodową a III LO w Płocku. Przyczyną konfliktu narastającego pomiędzy obiema placówkami, działającymi w jednym kompleksie budynków, jest planowana przez uczelnię rozbudowa Instytutu Pedagogiki przy ulicy Gałczyńskiego. Liceum i samorząd uznały, że  inwestycja zagrozi funkcjonowaniu szkoły i bezpieczeństwu uczniów. Dlatego może być rozpoczęta dopiero po wyprowadzce liceum z części pomieszczeń użyczonych od PWSZ. Władze miasta nie wydały uczelni zgody na realizację tej inwestycji, co dla niej oznacza odcięcie od szansy ubiegania się o milionowe środki  z UE. A tylko przy takim wsparciu można mówić o jej realizacji, która nota bene i tak ruszyłaby dopiero po wyprowadzce LO, bez szkody dla którejkolwiek ze stron.
Władze uczelni zaskoczone są decyzją miasta. – Jeszcze w kwietniu bieżącego roku rektor PWSZ prof. Aleksander Kozłowski, wystosował pisemne oświadczenie potwierdzające, iż rozbudowa i przebudowa Instytutu Pedagogiki w żaden sposób nie będzie naruszała zobowiązań zawartych w umowie użyczenia zawartej w 2002 roku pomiędzy obiema placówkami – powiedział pełnomocnik PWSZ, kanclerz uczelni Roman Siemiątkowski.
Mimo tego, wniosek na realizację kluczowej dla uczelni inwestycji nie uzyskał zgody władz miasta. W decyzji z 20 kwietnia br. PWSZ otrzymała odmowną odpowiedź w sprawie zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia zgody na budowę. Najpierw w uzasadnieniu wskazywano na niedociągnięcia formalne w złożonym wniosku. Po uzupełnieniu wymaganej dokumentacji i ponownej ich analizie na dodatkowe, wcześniej nieznane okoliczności. Te, jak wynika z decyzji wydanej przez UM, dotyczyły uznania LO za stronę w przedmiotowym postępowaniu, a „[...] uznanie za stronę ma za zadanie ochronę występujących w obszarze oddziaływania obiektu, uzasadnionych interesów osób trzecich.
W tym przypadku, ważnym interesem strony jest możliwość swobodnego użytkowania części budynków i części gruntów, w terminie, który mija w dniu 31 sierpnia 2009 roku, zgodnie z umową cywilno-prawną [...]„ – czytamy w uzasadnieniu decyzji prezydenta.
Ta jednak w całości została uchylona przez wojewodę mazowieckiego, który zakwestionował „nowe okoliczności”, bowiem III LO użytkuje nieruchomość na podstawie umowy cywilno-prawnej użyczenia i z tego względu nie może zostać uznane za zarządcę nieruchomości, bo taki ustalany jest w trybie decyzji administracyjnej. Wojewoda skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia przez samorząd Płocka. Póki co władze miasta nie podjęły decyzji. Zgodnie z terminem powinna ona zapaść w ciągu trzydziestu dni. Czyli do piątku 13 lipca.

Klapa czy rozbudowa?
W tej sytuacji trudno mówić, jaki obrót przybierze sprawa planowanej rozbudowy Instytutu Pedagogiki i dalszego koegzystowania obu placówek przy Łukasiewicza. Władze uczelni zostały w tej sytuacji postawione pod murem. Dla nich jedyną szansą na zapewnienie uczelni dalszego rozwoju i funkcjonowania było rozwiązanie z dniem 31 sierpnia 2007 roku, umowy użyczenia zawartej pomiędzy gminą Płock, a województwem mazowieckim, na bezpłatne używanie przez III LO pomieszczeń stanowiących własność uczelni. Bo, jak wynika z całej dokumentacji, to właśnie było główną przyczyną odmowy wydania pozwolenia przez Urząd Miasta na planowaną rozbudowę. O tym, że tak się stanie, władze miasta zostały poinformowane w połowie czerwca. – Staramy się o środki unijne na jedną z największych planowanych przez uczelnię inwestycji. Warunkiem złożenia wniosku jest zgoda na budowę. Skorzystanie ze środków unijnych dla PWSZ jest historyczną szansą pozwalającą na stworzenie idealnych warunków do kształcenia studentów i dalszego rozwoju. Taka szansa może się już nie powtórzyć – wyjaśnia Roman Siemiątkowski.
Dodaje, że odkładanie inwestycji na okres po 31 sierpnia 2009 roku, kiedy to wygasa umowa użyczenia, może oznaczać dla uczelni odebranie szansy na jej realizację. Z powodu braku środków finansowych może ona nie dojść do skutku. To byłoby działanie na szkodę uczelni, na co władze nie mogą sobie pozwolić. W całej sprawie przedstawiciele PWSZ zwracają uwagę na jeszcze jeden bardzo ważny w całej sprawie aspekt. Mianowicie wydanie zgody na budowę w żaden sposób nie szkodziłoby interesom liceum. Bowiem w tym roku rozpocznie się nabór wniosków. Cały proces proceduralny trwa dość długo. Zatem bardzo prawdopodobne jest, że pierwsze prace związane z rozbudową Instytutu Pedagogiki rozpoczęłyby się dopiero po wygaśnięciu umowy użyczenia, kiedy liceum spokojnie przeprowadziłoby się do swoich pomieszczeń.

Każdy walczy o swoje
Dyrektor III LO im. M. Dąbrowskiej Katarzyna Góralska w rozmowie z nami powiedziała, że w oparciu o zawartą wcześniej umowę szkoła planowała działania związane z przygotowaniem do opuszczenia pomieszczeń użyczonych od PWSZ. – Mamy nadzieję, że nie wydarzy się wcześniej nic, co zmusi nas do zmiany tych działań. Procedura przygotowania do przeprowadzki jest dość skomplikowana. Wymaga dużych nakładów finansowych. Podjęliśmy działania, aby zgodnie z terminem umowy oddać tę część budynku uczelni. W budżecie miasta mamy zagwarantowane środki finansowe na dobudowanie wejścia od ulicy Łukasiewicza. Jeszcze w tym roku zostanie przygotowany projekt, w przyszłym ruszy inwestycja. Mam nadzieję, że terminy i warunki zostaną dotrzymane – powiedziała Katarzyna Góralska.
Dodaje, że liceum nie chce ingerować w plany PWSZ, ale przecież uczelnia wie, że istnieje taki zapis i powinna go respektować. – Nie chcemy stawać na drodze rozwoju uczelni, ale w chwili obecnej nie mamy możliwości korzystania z innego wejścia i nie mamy możliwości przeniesienia się wcześniej – uzupełnia dyrektor Góralska.
Jeżeli inwestycja rozbudowy Instytutu ruszyłaby wcześniej, to uczniowie i pracownicy liceum musieliby wchodzić do szkoły przez ciąg budowlany, co jest niedopuszczalne. W tej sytuacji, zdaniem dyrektor Góralskiej, są podstawy do obaw, jak w takiej sytuacji miałaby wyglądać praca, funkcjonowanie i bezpieczeństwo uczniów.
Władze uczelni zapewniają, że takiego zagrożenia nie ma, co jednoznacznie określiło dodatkowe pisemne oświadczenie rektora. A oczekiwana zgoda na przewidywaną rozbudowę jest niezbędna, aby zagwarantować środki finansowe, których potem uczelnia nie będzie miała szans znikąd pozyskać.
Cała sprawa dotyczy dwóch sal na parterze, z przyległym do nich korytarzem, portiernią i klatką schodową prowadzącą do piwnicy oraz pomieszczeń w piwnicy i działki przed budynkiem, obecnym wejściem do liceum. Można powiedzieć, że tylko tyle i aż tyle. Bowiem w planach rozbudowy Instytutu przewidziana jest budowa auli na 300 miejsc, dzielonej na 2 sale po sto pięćdziesiąt miejsc każda. Planowana rozbudowa i modernizacja jest konieczna z uwagi na sukcesywnie rosnącą liczbę studentów, szczególnie w Instytucie Pedagogiki. W minionym roku na ten kierunek, na pierwszy rok studiów uczelnia przyjęła 366 osób. W nowym roku akademickim liczba ta wzrośnie do pięciuset.
Czy spór między szkołą a uczelnią ma szanse zakończyć się polubownie? Czy miasto chce i może w tym sporze odegrać pozytywną rolę? Na te i inne pytania postaramy się odpowiedzieć w kolejnych numerach „TP”  
Teresa Radwańska-Justyńska

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości