Wiele wskazuje na to, że w przyszłym sezonie letnim będziemy mogli zjechać ze skarpy wiślanej kolejką torowo – linową, podobną do tej, jaka kursuje na Gubałówkę w Zakopanem. Jeszcze w tym roku Urząd Miasta Płocka zleci wykonanie projektu.– Płocka kolejka będzie oczywiście mniejsza od tej na Gubałówkę. Górna stacja znajdowałaby się przy skrzyżowaniu ulic Kazimierza Wielkiego i Okrzei, a dolna w rejonie Zalewu Sobótka. Kwestie konstrukcyjne zostaną szczegółowo określone w projekcie. W okresie jesienno – zimowym chcemy się uporać z przygotowaniem dokumentacji, uzyskaniem pozwolenia na budowę i wyłonieniem wykonawcy w przetargu, tak żeby wiosną mogły rozpocząć się prace budowlane. Mam nadzieję, że w sezonie letnim 2006, płocczanie i turyści będą już mogli z kolejki korzystać, trudno jednak wskazać konkretny miesiąc, gdyż wszystko uzależnione jest od postępu prac – powiedział prezydent Płocka Mirosław Milewski.
Na tempo robót mogą mieć duży wpływ zagadnienia konstrukcyjne. Przede wszystkim chodzi o umocnienie skarpy wiślanej. Koszt inwestycji nie przekroczy 3 mln złotych. Dokładne określenie środków potrzebnych na realizację przedsięwzięcia będzie możliwe dopiero po przygotowaniu szczegółowego projektu.
Kolejka na Gubałówkę jest dochodowa, ale korzystają z niej tłumy turystów i to niezależnie od pory roku. W Płocku kolejka na tak dużą popularność liczyć nie może.
– Chcemy na razie, żeby kolejka zarabiała na bieżącą eksploatację. Nie liczymy zbyt szybko na zwrot kosztów inwestycji. Ceny powinny być na takim poziomie, by przeciętny płocczanin lub turysta mógł korzystać z przejazdu kolejką nawet kilka razy dziennie – dodał prezydent.
(jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze