Reklama

Kocim pazurkiem - Kwadratura ko?a

22/11/2001 12:57
Dwa wydarzenia, aczkolwiek s? one zupe?nie odmiennej wagi moralnej, skupiaj? ostatnio zainteresowanie opinii publicznej: wyrok na milicjant?w bior?cych udzia? w pacyfikacji kopalni „Wujek” oraz proponowane przez rz?d sposoby ?atania dziury bud?etowej.Poza tym, ?e ??czy je fakt, i? o nich si? du?o m?wi, wyst?puje w nich tak?e element „kwadratury ko?a”: sprawa istnieje, ale nikt nie wie, jak j? rozwi?za?. Uniewinnienie milicjant?w (kt?re nasuwa ponury wniosek, i? g?rnicy sami siebie rozstrzelali) zosta?o poparte argumentacj?, kt?ra w zasadzie jest s?uszna – w?tpliwo?ci procesowe w pa?stwie prawa t?umaczy si? na korzy?? oskar?onych – ale spo?ecze?stwo wie swoje i my?li tak: mogliby?my t? zasad? przyj?? (cho? serce boli!) gdyby nie znany powszechnie fakt, i? owe „w?tpliwo?ci” wyst?puj? tak?e w innych sprawach, ale wykorzystywanie ich na korzy?? oskar?onych zale?y od wielu, pozaprawnych okoliczno?ci. Oto wyobra?my bowiem sobie, ?e by? zamach na jakiego? prominenta i z kr?g?w (obecnie!) SLD. Zamachowiec strzela? do niego z odleg?ego dachu, z karabinu z lunet?. Nie trafi? (nikomu nie ?ycz?, aby trafi?), ale z?apano go: stary – m?ody antykomuch, posiadacz grubej kartoteki w archiwach spadkobierc?w SB... Przed schwytaniem zdo?a? jednak odrzuci? karabin i teraz t?umaczy si?, ?e by? na owym dachu przypadkowo, do nikogo nie strzela?, odcisk?w na broni nie ma, nie ma zatem ?adnych „bezpo?rednich” dowod?w, ?e w?a?nie on by? autorem zamachu. Wprawdzie nikogo innego nie by?o (przed przejazdem prominenta UOP dobrze sprawdzi? okoliczne dachy!) ale kto wie: mo?e prominent usi?owa? pope?ni? samob?jstwo? W podobnej, hipotetycznej sytuacji opinia publiczna nie widzi jako?, ?e stary – m?ody antykomuch wychodzi z sali s?dowej u?miechni?ty i uniewinniony, za? niedosz?a wdowa po niedostrzelonym prominencie w?cieka si? zupe?nie bezzasadnie. Przecie? by?y „w?tpliwo?ci”, prosz? pani, a te t?umaczy? nale?y... itd. Ot?? polska opinia publiczna nie wierzy w takie bajki i dlatego uniewinnienie milicjant?w z „Wujka” przyjmuje ?le. T? „kwadratur? ko?a” usi?uje rozwi?za? senator (i marsza?ek Senatu) Kazimierz Kutz, proponuj?c w „Polityce” manewr prawny , kt?ry umo?liwi?by wyp?acenie rodzinom „samob?jc?w z Wujka” satysfakcjonuj?cych je odszkodowa?, co wydaje si? s?uszne, gdy? przecie? g?rnicy „odebrali sobie ?ycie” w ?cis?ym zwi?zku z problematyk? pa?stwow?, czyli wsp??czuj?co przewiduj?c przysz?e m?czarnie s?dowe niewinnych milicjant?w... Skoro jeste?my przy pieni?dzach, zajrzyjmy do dziury bud?etowej. Wszelkie g?osy publiczno?ci, domagaj?cej si? nie tylko niezgody na dalsze pompowanie np. cz?onk?w Rady Polityki Pieni??nej, ale wr?cz obci?cia zarobk?w wszystkim, kt?rzy na przemianach ostatnich lat skorzystali w spos?b, kt?ry m.in. doprowadzi? do „dziury” – wycisza si? prostym i prawdziwym argumentem: gdyby?my zani?yli zarobki wszystkim rz?dowym nababom, by?by to zaledwie u?amek procenta bud?etu i wystarczy?oby – m?wi?c w uproszczeniu – na podniesienie pobor?w tym, kt?rzy je otrzymuj? (a jest ich coraz mniej!), powiedzmy o jakie? 2 – 3 z? w skali miesi?cznej... Czy warto zatem zuba?a? naszych milusi?skich i zas?u?onych, wszak maj? niewinne ?ony i dziatki, kt?re ... itd. Opinia publiczna podobne wyliczenia przyjmuje za dobr? monet?, albowiem nikt normalny nie jest w stanie wyobrazi? sobie prawdziwej skali z?odziejstwa, marnotrawstwa, ?apownictwa itp. jakie dokona?y si? w ci?gu ostatnich lat! Sp?jrzcie tylko: kraj, kt?ry rzekomo nie ma na nic, jest gospodarczo wykorzystywany, w kt?rym podobno zniszczono do cna rodzimy przemys?, rolnictwo i handel – posiada dziesi?tki tysi?cy luksusowych samochod?w komputery w prawie ka?dym domu, telewizory, mikrofal?wki i pralki automatyczne, a i nowych mieszka? – spo?r?d kt?rych niema?o i?cie luksusowych! – przyby?o co niemiara... Czy?by spad? nam (np. wraz z ka?d? wizyt? Ojca ?w.) na g?ow? deszcz z?ota, zbierali?my dolary na ulicy albo nagle zacz??y miliony dosy?a? rodziny z USA? Poniewa? nie zasz?y ?adne, zasadnicze zmiany w polskiej wydajno?ci pracy, poniewa? ilo?? spo?ywanego „na g?ow?” alkoholu wyrazi?cie nie opad?a, s?owem nie sta?o si? nic, co jak ?wiat ?wiatem jest przes?ank? i warunkiem og?lnospo?ecznego dobrobytu – to, co stanowi jego znami? (nie jest przy tym dost?pne wszystkim!) zosta?o po prostu ukradzione, albo inaczej: zdobyte nie kosztem pracy, ale „kombinacji”, znajomo?ci, uk?ad?w itd. Dlatego autorami dziury bud?etowej jest bez w?tpienia w?adza pospo?u z nasz? moralno?ci?, (gdy? dopu?ci?y do zaistnienia zjawiska!), ale korzy?? z owej dziury odnie?li?my my sami. Dok?adniej: powa?n? cz??? spo?r?d nas. Nie dziwmy si? zatem, ?e sami musimy t? dziur? zasypa?... Przykre, smutne, ale nieodwracalne i konieczne. Jak wyrok na milicjant?w. Andrzej Bajkowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości