Kociopazurski Kabaret w Świąteczno-Noworocznym programie, w którym udział biorą:TOMASZ – Kocur płockiego dziennikarstwa, łagodny i sprawiedliwy PAZUREK – niby tegoż Kocura, ale niekiedy drapiący w inną stronę KITE-KAT – karma Tomszata, czyli otaczająca nas Rzeczywistość CZYTELNIK T.P. – czyli przedstawiciel społeczeństwa, karmionego – jak Kocur – tą samą Rzeczywistością TOMSZAT: Oj. Stoi mi w gardziołku kością, lecz wiem: nie czas ten, nie ta pora... Jak istnieć dziś – między wolnością, a wymogami Wszechsponsora? Jak ludziom w oczy walić prawdę, skubać każdego, co chce mamić i ... mieć pierwszego na wypłatę, na papier... albo na drukarnię....? KITE-KAT: Niekiedy Ci brakuje słów – więc los Twój ciężki ... Nie zaprzeczę. Wszyscy się boją wściekłych krów – czym karmić się, gdy ja też skrzeczę? PAZUREK: Może, Tomaszacie, kogoś drapnąć? Drapię – lecz smętne to drapanie! O, nie jest sprawą zbyt zabawną – rzeczywistości ośmieszanie ...! Drapanie śmiechem – rzecz wesoła gdy z rzadka ktoś (lub coś) nagrzeszy! Lecz drapać, kiedy dookoła Wszystko nas wścieka – albo śmieszy? TOMSZAT: Jak większość bliźnich, mam ja serce po dobrej (mówią) stronie ciała... i bywa serce to w rozterce, gdy sitwa, „układ”, albo mafia – wszelkie skrupuły jawnie grzebie i wciąż pod siebie... Wciąż pod siebie! KITE-KAT: Dodam coś jeszcze: słynne hasło, Które sformował pewien Kaczor – Niestety, wcale nie wygasło! Bez względu na to, kto ciąg zaczął... Jak tłuszcze... witaminy .... białka.... składnikiem moim jest i tłem: głośno niejeden nad nim załka – a cicho: chrzanić! TKM...! CZYTELNIK T.P. Interesuje mnie niewiele, horoskop, sport i przyjaciele (jeśli się o nich coś napisze...) ale bym prawie dwa złocisze co wtorek cisnął jakby w błoto gdybym nie czytał więc ... O to mi idzie, o tym marzę, kiedy sam racji nie wyważę, bo nie potrafię, bom jest zrywny (to znaczy: chybki!) – obiektywny obraz odnalazł... Z jednej: atak – z drugiej pochwały, czyli „na TAK”... Oraz „na NIE” – przeciwko wrogom! Anielskie skrzydło. Diabli ogon. Coś o kulturze... coś o świecie... Tego na Nowe Tysiąclecie Życzę i sobie – i Redakcji. TOMASZ: I jakże tu nie przyznać racji? Życzenia składam pod choinkę. Spełnię ich... Chociaż odrobinkę... Na ile Łaska Świata Sprawcy pozwoli... A swoją drogą ważne jest też: Reklamodawcy (kochani!) – czy mi dopomogą...? PAZUREK: Krew w żyłach krąży! Czuję zapał! Przyrzekam: mocniej będę drapał! Andrzej Bajkowski
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze