Reklama

Kocham swoje miasto

04/11/2004 10:27
– Pochodzę z rodziny wodniackiej. Urodziłam się w Wyszogrodzie w domu z widokiem na Wisłę. Z moich okien widać kościół w Czerwińsku, kiedyś stary, obecnie nowy most. Z miejscem zamieszkania jestem wyjątkowo związana emocjonalnie, co ma odzwierciedlenie w moich wierszach i obrazach – przekonuje Jadwiga Żukowska.
Na co dzień uczy plastyki w Szkole Podstawowej. W wolnych chwilach oddaje się swojej pasji, malowaniu obrazów. Przenosi na płótno wszystko co piękne, szczególnie dzieci oraz kwiaty. W jej pracach nie brakuje też akcentów wyszogrodzkich, w szczególności krajobrazów i zabudowy, głównie słynnego mostu, prezentowanego na obrazach o każdej porze dnia. Powstają w ten sposób wyszogrodzkie impresje.
– Niestety, stary most już nie istnieje. Bardzo przeżyłam jego rozbiórkę, którą udokumentowałam na pamiątkę na zdjęciach, podobnie jak i budowę nowego. Jest również wspaniały, ale nie ma tego uroku. Nie można z niego zejść na kępę, gdzie tyle osób chodziło na spacery. Po starym moście został tylko taras widokowy i wciąż żywe wspomnienia, które zachowałam m.in. dzięki moim obrazom – przekonuje artystka.
Jadwiga Żukowska ma jeszcze jeden sposób, by utrwalać przemijający czas. Zapisała wiele zeszytów wierszami, które stały się swoistym lirycznym i osobistym pamiętnikiem i jednocześnie wyszogrodzką kroniką. Opisuje w nich spacery brzegiem Wisły i mostem w każdej porze roku, zapach melasy przywożonej z cukrowni w MałEj Wsi na bulwar, Teatr Ziemi Mazowieckiej, który na pływającej barce wystawiał sztuki, noc świętojańską, kiedy to dziewczęta wróżyły sobie z rzucanych na wodę wianków, saperów, którzy zimą bronili mostu przed krami.
Jako dusza artystyczna udzielała się w Wyszogrodzie przy wszystkich możliwych okazjach. Przygotowywała pierwszomajowe dekoracje i transparenty zawieszane na filarach mostu podczas dorocznych Dni Wisły w Wyszogrodzie. Pracowała też w Domu Kultury, gdzie prowadziła zajęcia plastyczne. W Wólce Przybójewskiej prowadziła zajęcia z młodzieżą uzależnioną od narkotyków. Prace, które tam powstawały, analizowali potem psychologowie. Ukończyła Studium Nauczycielskie w Ciechanowie. Jej opiekunem artystycznym był Marian Gardziński. Uczyła plastyki w szkołach w Goławinie, Staroźrebach, Małej Wsi, wróciła jednak do swojego ukochanego Wyszogrodu. Tu dodatkowo prowadzi kółko plastyczne. - Zdolnych dzieci u nas nie brakuje. Chętnie przychodzą na zajęcia. Dla mnie sztuka jest pojęciem względnym i każdy może coś stworzyć. Nie toleruję za to lekceważenia obowiązków szkolnych – przekonuje pani Żukowska.
Chętnie brała udział w malarskich plenerach dla nauczycieli m.in. organizowanych w Płocku pod okiem Józefa Kępińskiego. Obok Wyszogrodu uwieczniała na płótnie Czerwińsk, Radziwie, Borowiczki, Płock, Pułtusk. Specjalizuje się w technice olejnej. Na swoim koncie ma kilka wystaw.
Obrazy Jadwigi Żukowskiej dostają często w prezencie przyjaciele. Wizerunek starego mostu trafił m.in. do Macieja Szulca, dawnego kolegi ze szkolnej ławy artystki, a obecnie prezesa sądu.
– Uwielbiam kolory nie tylko na obrazach, ale też w codziennym ubiorze. Pastelowe barwy mimowolnie wprowadzają mnie w dobry nastrój. Nie znoszę czerni. Wiersze i obrazy to moja odskocznia od realnego życia. Kiedy jest mi źle, albo kiedy czuję, że muszę coś stworzyć – rysuję. Słucham do tego Beethovena i Chopina. To mnie uspokaja i nadaje potrzebny do życia dystans – przekonuje Jadwiga Żukowska. Twórcze stany sprawiły, że za każdym regałem w domu postawione są jeszcze nieoprawione obrazy.
-Na wszystko przychodzi czas. Ważne, żeby pasja i chęć tworzenia trwała jak najdłużej – przekonuje wyszogrodzka artystka. Rośnie też mała następczyni malarki. Wnuczka Weronika równie chętnie co babcia chwyta za pędzel. Choć ma dopiero 5 lat, wie, co to są cienie i proporcje.
tekst i fot. BeeS

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości