Reklama

Kobieta na motocyklu

30/12/2014 11:24
Kto powiedział, że motocykle to typowo męskie zabawki? To teraz obowiązkowy dodatek dla dziewczyn z oktanami zamiast krwi. Oczywiście w Płocku – stolicy najdroższej benzyny – takich pań nie brakuje!
– Często słyszę „wooow, kobieta na motocyklu przyjechała” – mówi Luiza Korpowska, filigranowa blondynka, na co dzień wychowawca w internacie w Zespole Szkół im. Leokadii Bergerowej. Jej sprzęt to suzuki GSR 600. To sportowo-turystyczny nakedbike, czyli motocykl bez owiewek o mocy prawie 100 KM. Prędkość maksymalna to ponad 220 km/h. Do setki rozpędza się w dobre 3 sekundy. Jest moc, jest wykop i… 20 punktów na koncie naszej motocyklistki. – Jak pech, to pech – tłumaczy Luiza. Sezonowo wykręca 10 tys. km. Jeździ zaledwie od 4 lat. Pasją zaraził ją mąż. Dziś koleżanki zgodnym chórem podkreślają, że to prawdziwa mistrzyni na drodze.
Ewa Jastak, posiadaczka yamahy fazer i pięknych długich włosów do pasa – tajnej broni na niejednego stróża prawa z drogówki, mówi, że sezon motocyklowy mógłby dla niej trwać 12 miesięcy.


Blanka Stanuszkiewicz-Cegłowska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości