Reklama

Klęska suszy

30/08/2006 13:53
Starosta płocki Michał Boszko zwrócił się do wojewody mazowieckiego z wnioskiem o uznanie całego obszaru powiatu płockiego za dotknięty klęską suszy. Wiąże się z tym udostępnienie wszelkich możliwych form pomocy, związanych ze złagodzeniem skutków społecznych i gospodarczych.
W piśmie do wojewody Tomasza Kozińskiego starosta argumentuje, że długotrwały brak opadów atmosferycznych oraz ekstremalnie wysokie temperatury spowodowały nieodwracalne skutki. Szacuje się więc na terenie powiatu spadek plonów zbóż o 40 %, owoców miękkich o 50 %, prognozowany spadek plonów okopowych o około 30 % (w stosunku do roku ubiegłego). W najtrudniejszej sytuacji znajdują się jednak producenci mleka i bydła opasowego, a to ze względu na drastyczny spadek plonów pasz objętościowych (aż ok. 60 %). Negatywne skutki długotrwałego braku opadów i wysokich temperatur pogłębiło jeszcze położenie powiatu na wysoczyźnie płockiej.
Z tych powodów starosta zwraca się z prośbą o uznanie obszaru powiatu za dotknięty klęską suszy oraz wynikające z tego udzielenie rolnikom pomocy socjalnej i gospodarczej. W innym razie nie będą oni w stanie odbudować kondycji swych gospodarstw, ani nawet zapewnić minimalnych warunków bytowych dla swoich rodzin.
Najgorzej jest tam, gdzie są najsłabsze gleby, a więc w gminach Nowy Duninów, Łąck, częściowo Słubice, Brudzeń i Wyszogród. Wpływ na słabe plony miała jednak nie tylko susza, ale też na przykład słabe nawożenie gleby. Uznanie przez wojewodę i Radę Ministrów powiatu płockiego za teren klęskowy, może spowodować napływ pomocy dla tego regionu: – Może to być na przykład zwolnienie rolników z zapłacenia podatku, ale wiąże się z tym przyznanie samorządom gminnym większej subwencji ogólnej, która zrekompensuje mniejsze wpływy do budżetu gminy – sugeruje Teresa Szpakowicz, dyrektor wydziału rozwoju rolnictwa i komunikacji w Starostwie Powiatowym w Płocku. – Kiedy w latach 90. znajdowałam się w komisji szacującej straty po huraganie, który przeszedł nad Witonią (w ówczesnym województwie płockim), rolnicy otrzymywali pomoc finansową na odbudowę zniszczonych budynków gospodarskich.
Rolnicy z gmin powiatu płockiego nie czekając na decyzję o klęsce, składali już w gminach tzw. wnioski suszowe. Ich gospodarstwa odwiedzają komisje, które szacują straty. W gminie Łąck wnioski złożyło około 150 rolników: – Najgorzej jest we wsiach Korzeń Królewski, Korzeń Rządowy, Antoninów, Kościuszków i Władysławów. Niektórzy rolnicy nic nie zebrali z pól – susza przypaliła zboża, a potem przyszedł obfity deszcz, uprawy leżą i porastają młodym zbożem. Pola wyglądają jak przyklepane, aż przykro na to patrzeć – ubolewa Janina Kwestarz, kierownik referatu inwestycji i rolnictwa w Urzędzie Gminy w Łącku.
Taka sytuacja ma miejsce na glebach lepszych, a więc III-IV klasy. Właściciele gruntów o gorszej bonitacji, a więc V-VI klasy w większości zdążyli sprzątnąć plony przed ulewnymi deszczami. Na terenie gminy Łąck straty szacowane będą jeszcze do końca września.
(eg)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości