Reklama

Kibice wybrali: BHT Petra i Manolo Cadenas

05/04/2016 09:09
Najpopularniejszymi sportowcami 2015 roku zostali piłkarze ręczni plażowi BHT Auto Forum Petra Płock, zaś trenerem – szkoleniowiec piłkarzy ręcznych Manuel Cadenas. Za najlepszych Kapituła uznała szczypiornistów Orlen Wisły i trenera tenisistów Jacka Wilczyńskiego.
Najpopularniejszych wybierali przez trzy miesiące kibice, wypełniając kupony publikowane w Tygodniku Płockim i Gazecie Wyborczej Płock oraz wysyłając SMS-y. A najlepszych – Kapituła złożona z osób związanych ze sportem. Dodatkowo w tym roku organizatorzy Plebiscytu postanowili przyznać trzy wyróżnienia. Drużyną Roku została piłkarska Wisła, wicelider I ligi walczący o awans do ekstraklasy; Nadzieją Płockiego Sportu został utalentowany tenisista, 16-letni Michał Mikuła, a Weteranem Roku mianowano 62-letniego Dariusza Bednarskiego, który odnosi sukcesy w skoku wzwyż, jest kolekcjonerem medali i wielu tytułów. Na XIII Bal Mistrzów Sportu dotarł tuż po zdobyciu tytułu halowego mistrza Europy we Włoszech.
Bal odbył się w salach restauracji Starzyński, a zorganizowany został przez Fundację Towarzystwo Sportowe, której partnerami byli: Miasto Płock, hotel Starzyński, hotel Dębowa Góra, Kasztelan, Sushi Kushi, City Spa Clinic oraz Suez. Zanim tancerze wyszli na parkiet, odbyła się licytacja na rzecz małego Franka, który walczy z nowotworem oczu. Organizatorzy zasilili konto chłopczyka kwotą 7 tys. zł.
Niewiele brakowało, a XIII Bal Mistrzów Sportu nie doszedłby do skutku, bo z finansowania wycofał się Urząd Miasta. Kilka tygodni przed imprezą organizacją zajęła się Fundacja Towarzystwo Sportowe i z zadania wywiązała się znakomicie. Prezes Fundacji Tomasz Marzec przyznał, że w ostatnich dniach jego doba liczyła niemal 48 godz. – Musiały mi wystarczyć cztery godziny snu, a i tak mam spore zaległości. Ale warto było zorganizować imprezę, o której sportowcy i kibice na pewno długo nie zapomną, a za rok zechcą również w niej uczestniczyć. A wszystko zaczęło się od propozycji złożonej przez Wiesława Chrobota. Potem rozmawialiśmy w gronie ludzi z Fundacji i doszliśmy do wniosku, że nie ma innego wyjścia – trzeba zrobić wszystko, by kolejny bal się odbył. Mam nadzieję, że ta zmieniona formuła przypadnie wszystkim do gustu – mówił Tomasz Marzec.
– Spełniło się moje marzenie, by bal był wielkim wydarzeniem. My nie mamy na co dzień czasu, by spotykać się z przedstawicielami wielu dyscyplin i kibicami. Podsumowanie sportowego roku jest doskonałą okazją, by poznać ludzi. To XIII bal, trochę baliśmy się, czy dojdzie do skutku, ale wszystko się udało i mamy nadzieję, że ta impreza rozpocznie wieloletnią współpracę z Fundacją. Nie jest wykluczone, że za rok będziemy się bawić w znacznie większym gronie w Orlen Arenie – tłumaczył Wiesław Chrobot, przewodniczący Kapituły, pomysłodawca Plebiscytu.
Po raz pierwszy w historii imprezy na balu zameldowali się wszyscy piłkarze nożni. Do tej pory bywali tylko jej przedstawiciele, tym razem cała drużyna od razu po meczu przyjechała do restauracji Starzyński. Obok prezesa Jacka Kruszewskiego przy długim stoliku zasiadł także trener Marcin Kaczmarek z żoną. – To wyróżnienie drużyny jest bardzo ważne, ale ja mam nadzieję, że za rok znajdziemy się w dziesiątce, bo na to zasługujemy – powiedział.
Mecz nie zakończył się wynikiem, jakiego oczekiwało ponad 4 tys. kibiców. Bezbramkowy remis był powodem spadku z pozycji lidera, ale trener Kaczmarek nie był rozczarowany.
– Rzeczywiście mecz z Sandecją nie był najlepszym w naszym wykonaniu, ale ta liga jest bardzo trudna, rządzi się swoimi prawami, wszystkiego nie da się wygrać. Mamy w tej chwili wraz z Arką Gdynia dość bezpieczną przewagę nad pozostałymi drużynami, ale to nie może nas uśpić. Trzeba wyciągnąć wnioski z tego pojedynku i w następnej kolejce postarać się o lepszą dyspozycję. Cieszę się, że na stadion przyszło ponad 4 tys. kibiców, to wspaniała sprawa. Takie nagrody, jak dziś otrzymaliśmy, bardzo nas cieszą, ale najważniejsze jest, gdy możemy grać dla kibiców. To jest dla mnie wyznacznik popularności.
Na pytanie o plany trener zapewnił, że oczywiście chciałby wygrać wszystkie mecze do końca sezonu, ale… – Jest to niemożliwe. Cel jest jasny, nie będziemy się zastanawiać, w jakim stylu to zrobić, ale musimy to zrobić. Pewnie nie będzie to widowiskowe, ale w piłce, podobnie jak w innych dyscyplinach, najważniejsze są trofea, a dla nas będzie to awans do ekstraklasy. Na tym musimy się skupić. Jesteśmy blisko celu, ale jeszcze go nie osiągnęliśmy – dodał.
Rozmowy z najpopularniejszymi sportowcami, a właściwie ich przedstawicielem, prezesem BHT Petra Płock Arturem Niesłuchowskim i najlepszym trenerem ubiegłego roku Jackiem Wilczyńskim, szkoleniowcem tenisa, zamieścimy w następnym numerze TP.
Najlepszy sportowiec 2015 roku
1. Orlen Wisła Płock – piłka ręczna
2. Wojciech Bógdał – motoparalotniarz
3. Łukasz Kalaszczyński – triathlonista
4. Kamil Fabisiak – tenisista na wózkach
i BHT Petra Płock – piłka ręczna plażowa
6. Dorota Smorzewska – judo
7. Dwójka ze sternikiem – wioślarstwo
8. Piotr Jaroszewski – tenis na wózkach
9. Piotr Więcek – drift
10. Jerzy Kulik – ergometr wioślarski
Jola Marciniak
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości