W gminie Łąck funkcjonuje konna drużyna policji. Ośmiu policjantów będzie w weekendy patrolować lasy i brzegi jezior od Nowego Duninowa po Gąbin. Zrealizowanie projektu trwało dwa lata i w końcu się udało. W drużynie są policjanci z posterunku w Łącku, komisariatu w Gąbinie oraz Komendy Miejskiej Policji w Płocku. Na razie jest ich tylko ośmiu, ale być może w przyszłości będzie znacznie więcej i policjantów na koniach zobaczymy także w Płocku.– Nasza gmina ma typowo turystyczny charakter i wypoczywa na jej terenie dużo osób. Jest tu także największa w Polsce stadnina koni i postanowiliśmy to wykorzystać, żeby utworzyć drużynę policji konnej. Jest to pierwsza taka jednostka na terenach gminnych w skali całego kraju – powiedział wójt gminy Łąck Zbigniew Białecki.
W dziedzinie poprawy bezpieczeństwa łącki samorząd robi dużo, co zostało nawet zauważone podczas konkursu na bezpieczną gminę organizowanego przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.
– W konkursie zajęliśmy drugie miejsce, ale zdajemy sobie sprawę, że nadal do zrobienia zostaje bardzo dużo – dodał Z. Białecki.
Kilka dni temu marszałek województwa Mazowieckiego Adam Struzik przekazał policjantom–kawalerzystom specjalistyczne umundurowanie: spodnie, buty i kaski oraz czapraki z napisem „Policja”.
– Samorząd województwa stara się pomagać gminom w tworzeniu bezpiecznego województwa. Do tej pory były to głównie samochody i motocykle, dziś przekazujemy wyposażenie dla drużyny konnej – powiedział Adam Struzik.
Policjanci na koniach wzbudzają respekt, ale wyglądają też bardzo widowiskowo.
– Cieszymy się, że możemy pomóc policji, tym bardziej, że mamy doświadczenie w takich szkoleniach. To w naszej stadninie zaczynał szkolenia i przyjeżdżał na ćwiczenia konny pluton z Warszawy. Teraz mamy swoją policję konną – powiedział dyrektor stadniny w Łącku Michał Wojnarowski.
Zadowolenia z utworzenia drużyny konnej nie krył komendant miejski policji w Płocku mł. insp. Ryszard Kijanowski: – W gminie Łąck jest dużo lasów i jezior. Nie wszędzie można dojechać samochodem czy motocyklem. Na razie dwuosobowe patrole będą wystawiane w weekendy na terenie gminy, ale na pewno znajdą się inne miejsca, gdzie będzie można policjantów na koniach wykorzystać – powiedział.
Według fachowców, jeden policjant na koniu zastępuje dwudziestu pieszych. Po zakończeniu sezonu letniego policjanci podsumują wyniki pracy drużyny konnej.
– Jeśli będą dobre, to nie wykluczam zwiększenia stanu osobowego, być może oprócz policjantów chęć pracy w drużynie wyrażą także nasze policjantki. Nie wykluczam, że konie pojawią się także na terenach rekreacyjnych w Płocku, na przykład nad Wisłą. Będziemy też chcieli wykorzystać drużynę konną podczas meczów piłkarskich o podwyższonym ryzyku – dodał R. Kijanowski.
– Koni w stadninie jest tyle, że starczy dla wszystkich policjantów z komendy – żartował dyrektor Wojnarowski.
Do tej pory policjantów na koniach w województwie mazowieckim można było zobaczyć jedynie w Warszawie. Patrolują tam przede wszystkim parki oraz brzeg Wisły. Zabezpieczają też mecze piłkarskie, gdzie zawsze wzbudzają respekt, nawet najbardziej krewkich kibiców. Nic dziwnego, treningi w stadninie w Łącku, prowadzone między innymi przez specjalistów z londyńskiego Scotland Yardu przyniosły efekty. Teraz zalążek konnej policji mamy także w powiecie płockim.
Tekst i fot. (jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze