Reklama

Kawalerzyści z Łącka

28/07/2004 12:31
W gminie Łąck funkcjonuje konna drużyna policji. Ośmiu policjantów będzie w weekendy patrolować lasy i brzegi jezior od Nowego Duninowa po Gąbin. Zrealizowanie projektu trwało dwa lata i w końcu się udało. W drużynie są policjanci z posterunku w Łącku, komisariatu w Gąbinie oraz Komendy Miejskiej Policji w Płocku. Na razie jest ich tylko ośmiu, ale być może w przyszłości będzie znacznie więcej i policjantów na koniach zobaczymy także w Płocku.– Nasza gmina ma typowo turystyczny charakter i wypoczywa na jej terenie dużo osób. Jest tu także największa w Polsce stadnina koni i postanowiliśmy to wykorzystać, żeby utworzyć drużynę policji konnej. Jest to pierwsza taka jednostka na terenach gminnych w skali całego kraju – powiedział wójt gminy Łąck Zbigniew Białecki.
W dziedzinie poprawy bezpieczeństwa łącki samorząd robi dużo, co zostało nawet zauważone podczas konkursu na bezpieczną gminę organizowanego przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.
– W konkursie zajęliśmy drugie miejsce, ale zdajemy sobie sprawę, że nadal do zrobienia zostaje bardzo dużo – dodał Z. Białecki.

Kilka dni temu marszałek województwa Mazowieckiego Adam Struzik przekazał policjantom–kawalerzystom specjalistyczne umundurowanie: spodnie, buty i kaski oraz czapraki z napisem „Policja”.
– Samorząd województwa stara się pomagać gminom w tworzeniu bezpiecznego województwa. Do tej pory były to głównie samochody i motocykle, dziś przekazujemy wyposażenie dla drużyny konnej – powiedział Adam Struzik.
Policjanci na koniach wzbudzają respekt, ale wyglądają też bardzo widowiskowo.
– Cieszymy się, że możemy pomóc policji, tym bardziej, że mamy doświadczenie w takich szkoleniach. To w naszej stadninie zaczynał szkolenia i przyjeżdżał na ćwiczenia konny pluton z Warszawy. Teraz mamy swoją policję konną – powiedział dyrektor stadniny w Łącku Michał Wojnarowski.
Zadowolenia z utworzenia drużyny konnej nie krył komendant miejski policji w Płocku mł. insp. Ryszard Kijanowski: – W gminie Łąck jest dużo lasów i jezior. Nie wszędzie można dojechać samochodem czy motocyklem. Na razie dwuosobowe patrole będą wystawiane w weekendy na terenie gminy, ale na pewno znajdą się inne miejsca, gdzie będzie można policjantów na koniach wykorzystać – powiedział.
Według fachowców, jeden policjant na koniu zastępuje dwudziestu pieszych. Po zakończeniu sezonu letniego policjanci podsumują wyniki pracy drużyny konnej.
– Jeśli będą dobre, to nie wykluczam zwiększenia stanu osobowego, być może oprócz policjantów chęć pracy w drużynie wyrażą także nasze policjantki. Nie wykluczam, że konie pojawią się także na terenach rekreacyjnych w Płocku, na przykład nad Wisłą. Będziemy też chcieli wykorzystać drużynę konną podczas meczów piłkarskich o podwyższonym ryzyku – dodał R. Kijanowski.
– Koni w stadninie jest tyle, że starczy dla wszystkich policjantów z komendy – żartował dyrektor Wojnarowski.
Do tej pory policjantów na koniach w województwie mazowieckim można było zobaczyć jedynie w Warszawie. Patrolują tam przede wszystkim parki oraz brzeg Wisły. Zabezpieczają też mecze piłkarskie, gdzie zawsze wzbudzają respekt, nawet najbardziej krewkich kibiców. Nic dziwnego, treningi w stadninie w Łącku, prowadzone między innymi przez specjalistów z londyńskiego Scotland Yardu przyniosły efekty. Teraz zalążek konnej policji mamy także w powiecie płockim.

Tekst i fot. (jac)

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości